Dr Remigiusz Rzepka – recepta na zdrowy rozwój fizyczny dziecka.

Dr Remigiusz Rzepka – recepta na zdrowy rozwój fizyczny dziecka.

Transkrypcja odcinka nr 09 podcastu „Recepta na Ruch” z dr Remigiuszem Rzepką – zapraszam do czytania.

Rozwój fizyczny dziecka to temat rozmowy jaką miałem przyjemność przeprowadzić z trenerem przygotowania motorycznego i fizjoterapeutą – dr Remigiuszem Rzepką.

Z rozmowy dowiecie się jak wygląda „recepta na ruch” u dzieci, jaka ilość i jakie formy tego ruchu są najlepsze dla zdrowego rozwoju fizycznego dzieci od wieku przedszkolnego do licealnego.

W tym odcinku podcastu usłyszycie też o tym jak najlepiej pokierować dziecko, które marzy o karierze sportowej.

⚽️🏐🥎🏒🥋🛹🏀🎾🏓⛷🤼‍♂️🤾‍♀️🏌️🏄‍♀️🏊‍♀️🚵‍♂️🧗🏂

Dr Remigiusz Rzepka to trener przygotowania motorycznego i fizjoterapeuta współpracujący z światowej klasy sportowcami. Posiada wieloletnie doświadczenie w zakresie oceny fizjoterapeutycznej, funkcjonalnej i motorycznej sportowców, m. in. reprezentacji narodowej w koszykówce, siatkówce, futsalu, piłce nożnej, drużyn ekstraklasy. Wykładowca i szkoleniowiec licznych konferencji i sympozjów poświęconych zagadnieniom sportu i rehabilitacji. Jest absolwentem Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach z tytułem magistra z rehabilitacji oraz Uniwersytetu Medycznego w Łodzi z tytułem doktora nauk medycznych w obszarze fizjoterapii. Obecnie wykładowca studium podyplomowego AWF w Katowicach.

Z Remigiuszem rozmawiamy między innymi o:

✅ dawce ruchu zalecanej dzieciom

✅ tym kiedy rozpocząć przygodę z konkretną dyscypliną sportową

✅ zdolnościach motorycznych i ich rozwoju u dzieci

✅ treningu siłowym u dzieci

✅ bezpieczeństwie i profilaktyce w rozwoju młodego sportowca

✅ zmianach nawyków spędzania czasu wolnego u dzieci

✅ roli rodziców w kształtowaniu zdrowego rozwoju fizycznego dzieci

Treść całej rozmowy:

T – Tomasz Chomiuk

R – Remigiusz Rzepka

T: Witam wszystkich serdecznie na kolejnym odcinku podcastu Recepty na Ruch, podcastu i kanału na youtube, zachęcam też do oglądania. Miło mi gościć Remigiusza Rzepkę – doktor nauk medycznych, fizjoterapeuta, trener przygotowania motorycznego. Pracujesz z topowymi sportowcami, polskimi głównie, nie wiem czy miałeś też okazję z zagranicznymi ale powiedz, z jakimi sportowcami pracujesz?

R: Witam wszystkich serdecznie, chciałem podziękować Tomku za zaproszenie do projektu Recepta na Ruch. Jak już wspomniałeś, jestem fizjoterapeutą i trenerem przygotowania motorycznego. Moje ostatnie lata to przede wszystkim praca w obszarze przygotowania motorycznego, głównie w Polsce i ze sportowcami na różnym poziomie, od sportu dzieci i młodzieży do 2 lata temu wstecz, pracy z najwyższą grupą sportowców zawodowych, z reprezentacją Polski, jest to szerokie spektrum doświadczeń.

T: Z reprezentacją Polski w piłce nożnej, czy też z innymi reprezentacjami?

R: W ostatnim czasie tak, moja przygoda w piłce nożnej to też między innymi współpraca z trenerem Nawałką i jego sztabem przez 5 lat w reprezentacji Polski w piłce nożnej, natomiast pracowałem też w innych dyscyplinach, w grach zespołowych. Aktualnie też koordynuje przygotowanie motoryczne w koszykówce, w grupach młodzieżowych czyli od 14 do 19 lat.

T: Wspominasz sporty zespołowe, ale pamiętam, że kiedyś spotkałem cię na korcie gdzie pracowałeś z Agnieszką Radwańską.

R: Tak, moje doświadczenia to nie tylko gry zespołowe ale również sporty indywidualne, od pracy z tenisistami, trochę w obszarze pływania, sportów walki, także spektrum doświadczeń jest dość duże z racji obszaru przygotowania motorycznego, który jest wspólny i daje płaszczyznę ogólnej współpracy z wieloma dyscyplinami.

T: Czyli bardzo szeroko i to świetnie, o tym będę chciał porozmawiać. Zależy mi na tym, żeby szczególnie dotrzeć do rodziców małych sportowców. Chcemy, żeby dzieci się ruszały odpowiednio ale też myślimy o tym, żeby może odnalazły się w konkretnej dyscyplinie i jak to zrobić we właściwy sposób. Z zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że dzieci powinny minimum 60 minut dziennie się ruszać w różnej formie, gier, zabaw, sportu, ale jeśli myślimy o swoich dzieciach czy oglądające/słuchające osoby myślą o rozwoju dziecka pod kątem sportowym, to ile tej aktywności powinno być, tak żeby nie przesadzić a żeby poprowadzić to we właściwy sposób?

R: To wszystko zależy od tego o jakim wieku mówimy. Po pierwsze mamy do czynienia z dyscyplinami, które są tzw. dyscyplinami, które dość wcześnie zaczynają się specjalizować, np. gimnastyka, tenis, gdzie już na relatywnie wczesnym etapie rozwoju dziecka ta objętość treningu różnego, ogólnorozwojowego i już takiego technicznego w danej dyscyplinie jest spora. Zdarza się, że taki ośmiolatek np. tenis potrafi trenować 2 godziny dziennie, 5 dni w tygodniu. Nie we wszystkich sportach tak jest, gry zespołowe są np. dyscypliną czy grupą sportów, w których wczesna specjalizacja jest wręcz niewskazana. Na tym etapie te 60 minut wskazane przez WHO to jest minimum ze względów zdrowotnych. Ze swojego dzieciństwa pamiętamy, że tej aktywności było znacznie więcej i nikt z nas dzisiaj na problemy zdrowotne nie narzeka, nawet bym powiedział, że dzieci, które dzisiaj się ruszają mniej w tym wieku radzą sobie relatywnie gorzej w wieku późniejszym. Naturalny ruch jest jak najbardziej wskazany i te 60 minut to jest minimum w wieku 6-8 lat, pytanie tylko czy jest taka możliwość. Żyjemy w innych czasach i mniej jest ogólnych zabaw i aktywności ruchowych spędzanych na świeżym powietrzu, przynajmniej w większości miast, natomiast wiemy, że tego potrzeba, czy to w formie zorganizowanych zajęć typu WF, szkółki, różnego rodzaju aktywności w które możemy dzieci zaprząc po to, aby na tym pierwszym etapie wszechstronnie ruchowo rozwijać dzieci, bo to jest kluczem do tego aby w późniejszym czasie zacząć się ukierunkowywać na to, do czego mamy talent i predyspozycje, a co możemy rozwinąć, jeśli ktoś ma takie zainteresowanie.

T: Zgodzę się, że kiedyś to było bardziej spontaniczne, ale w tej chwili też są duże możliwości bo jest wiele różnych szkółek, czy to piłka nożna czy gimnastyka, sztuki walki. Rodzice wysyłają dzieci, zapisują na różnego rodzaju zajęcia już w wieku 3-4 lat. Sam swoje dzieci zapisałem na najpopularniejszą dyscyplinę, piłkę nożną, ale to były tak naprawdę zabawy w czasie zajęć, tej piłki niewiele tam było. Jeśli mielibyśmy doradzić rodzicom, którzy mają dzieci w wieku przedszkolnym i tego spontanicznego ruchu powinno być jak najwięcej, jak wysyłają do szkółek to jak to powinno wyglądać, żebyśmy i my i rodzice mogli ocenić czy to przebiega we właściwy sposób, w wielu miejscach są organizowane tego typu zajęcia.

R: Na tym pierwszym etapie przedszkolnym, on jest dość szeroki bo może zaczynać się w wieku 3 lat praktycznie do lat 7, czyli to jest okienko 4 lat, głównie są to gry i zabawy ruchowe, ogólnie rozumiane aktywności uwzględniającej zajęcia gimnastyczne i gry w małych grupach, współdziałanie, nauka myślenia strategicznego w kontekście działania, przemieszczenia się tu i tam. Nauka podstawowych elementów takich jak zatrzymanie, złapanie piłki, rzucenie jej. To są wszystko aktywności, które w formie zajęć zorganizowanych można lepiej poprowadzić od strony metodycznej. Dziecko, które się naturalnie uczy skakać na dworze będzie metodą prób i błędów skakało w taki albo inny sposób, my prowadząc zajęcia w sposób zorganizowany, mówię tutaj o trenerach, instruktorach, możemy zrobić to bardziej metodycznie. Kiedyś nikt nas nie uczył rzucać piłkę, każdy brał, szedł na boisko, rzucał i kopał, czy w bramkę czy w kosz. Dziś możemy to ukierunkować i wprowadzić większą wszechstronność mając dodatkowo narzędzie w postaci materaców, innych przyrządów i przyborów. Możemy zajęcia rozwijać o inne aspekty, nie tylko wąsko ograniczone dla piłki nożnej, ale również wprowadzenie gimnastyki, gier i zabaw, to jest zaleta wprowadzenia zorganizowanych zajęć już na wczesnym etapie. Uważam, że jest to pozytywne, tym bardziej w czasie, kiedy musimy przyznać, że różnie bywa ze stymulacją rodziców, rodzice często nie mają czasu. Dzieci nie przebywają na dworze tyle co my kiedyś, nadrobienie tego w postaci zorganizowanych zajęć przynosi korzyści.

T: Myśląc o rozwoju motorycznym dziecka, na co warto zwrócić uwagę? Są różne cechy motoryczne, które kształtowane są w różnym wieku, jedne mniej, drugie bardziej np. siła, wytrzymałość. Czy mógłbyś krótko powiedzieć co to są te cechy motoryczne i w jakim wieku na jakie warto zwrócić uwagę bardziej? W jakim wieku zacząć trening siłowy? Tak z grubsza opowiedz o cechach motorycznych.

R: Mówi się o zdolnościach motorycznych w tym kontekście, są podstawowe jak sił, szybkość i wytrzymałość oraz ich pochodne, czyli wytrzymałość szybkościowa, wytrzymałość siłowa i inne. Jak je kształtować? Tu przede wszystkim decyduje o tym biologia rozwoju człowieka, są zdolności które mają swój szczególnie podatny okres rozwoju młodego człowieka i ten rozwój dzielimy też w odpowiedni sposób- na okres przed skokiem pokwitaniowym, w trakcie skoku pokwitaniowego i już po, kiedy ten organizm bardziej zaczyna przypominać ciało dorosłego człowieka. Na tym pierwszym etapie przed skokiem pokwitaniowym, który jest bardzo indywidualny ale mniej więcej przypada na około 12 dla dziewcząt rok życia, 14-16 dla chłopców, ale to jest bardzo indywidualne. Do tego czasu robimy wszystko aby rozwijać ogólnie koordynację człowieka w różnych formach, zapoznawać go z różnymi umiejętnościami i aktywnościami. Po skoku pokwitaniowym praktycznie każda zdolność motoryczna może być rozwijana w sposób bardziej ukierunkowany i w tym momencie pojawiają się już kierunki działania. Skok pokwitaniowy jeśli przyjmiemy, że u chłopców to jest około 14-16 roku życia, więc jeżeli około 16 roku życia młody człowiek przeszedł okres najbardziej dynamicznego wzrostu, jest już mniej więcej określony w którym kierunku będzie szedł jeśli chodzi o sport, czy będzie to koszykówka, piłka nożna czy inna dyscyplina. Wiemy to też zazwyczaj wcześniej jeśli chodzi o jego zainteresowania, więc obszar jego zainteresowań będzie nam też określał to, co powinniśmy rozwijać, bo wiemy co w danej dyscyplinie jest istotne. Elementy treningu siłowego, są znakomitym czynnikiem podnoszącym bezpieczeństwo uprawiania każdej aktywności ruchowej. Trening siłowy możemy wprowadzać już na bardzo wczesnym etapie, na początku z ciężarem własnego ciała ale później wprowadzając elementy pracy z oporem zewnętrznym bezpiecznym na tym pierwszym etapie, czyli opór miękki np. piłka lekarska, worek z piaskiem, guma, siłowanie się w grupach. Tutaj nie ma żadnych ograniczeń, dzieci naturalnie biegając, skacząc dużo bardziej obciążają swoje ciało niż jak wezmą do ręki 5 kg czy 6 kg piłkę lekarską. To jest dziwne, że my się czasami boimy ciężarów a skacząc obciążamy 2-3 krotnie swoje ciało niż z jakimkolwiek obciążeniem.

T: Mało osób ma wiedzę, że to tak wygląda. To się da zmierzyć, mamy dostęp do badań i sprawdzamy to.

R: Dzisiaj nie musimy nic mierzyć. Dzisiaj jeżeli tylko czytamy i mamy głowę otwartą na wiedzę, uzupełniamy wiedzę, to jest zbadane, nie trzeba już nic określać. Wprowadzenie elementów ćwiczeń siłowych na bardzo wczesnym etapie oczywiście relatywnym do wieku rozwojowego dziecka, czyli na początku ma to przede wszystkim formę różnego rodzaju gier i zabaw. Istotne jest stymulowanie dzieci do aktywności ruchowej. Dzisiaj mamy ogromny problem z tym, że dzieci się ruszają mniej, nie są w naturalnym środowisku na zewnątrz, takie mamy dzisiaj czasy, każdy się boi bo za rogiem czyha nie wiadomo co. Polski system edukacji ogromnie zaniedbuje pierwsze trzy lata w szkole podstawowej. Klasy 1-3 są prowadzone w większości wypadków przez osoby nieprzygotowane, w warunkach czasami ciężkich, nie przez specjalistów. WF nam ucieka, pomimo, że są 3 godziny w tygodniu. WHO zaleca 60 minut dziennie, to 3 jednostki lekcyjne uciekają nam z tej całej układanki bo WFu  prowadzonego w sposób odpowiedni w zdecydowanej większości nie ma. Sumując te wszystkie elementy ucieka nam czas, czas krytyczny dla rozwoju dzieci. To co możemy zrobić z dziećmi to wyjść z nimi na zewnątrz, pozwolić im się bawić, prowadzić aktywność, jeżeli nie mamy na to czasu to stymulować tego typu działania – wysłać na zajęcia, pozwolić się dzieciom bawić. W naturalnych formach na pierwszym etapie to jest coś, co utrzymuje chęć ruchu i stymuluje rozwój. Kiedyś chodziliśmy po drzewach i nikomu się nic nie stało. Chodząc po tych drzewach dzisiaj sobie o wiele lepiej radzimy z siłą kończyn górnych niż dzieci, które obserwujemy. Kiedyś musieliśmy nosić siatki dzięki którym siła kończyn górnych i stabilność tułowia była lepsza, dziś mamy problem, dziecko ma podnieść pół zgrzewki wody i nie przejdzie z tym 10 metrów. Na wczesnym etapie zachęcam aby tej aktywności nie dusić i stymulować w najbardziej naturalny sposób jak się da, nie bać się że coś się stanie. Skoro my przeżyliśmy to przeżyją też nasze dzieci. Potem szukajmy rozwiązań takich, które pozwolą nam przygotować dzieci do ruchu. Trening siłowy nie jest żadnym przeciwwskazaniem, wręcz przeciwnie, trening siłowy poprawia bezpieczeństwo wykonania ruchu.

T: Jest profilaktyką. Od kiedy można ten trening siłowy u dziecka wprowadzać? Tak jak mówiłeś o piłkach lekarskich i innych formach, ale jeśli ktoś myśli żeby puścić dziecko na siłownię, to kiedy?

R: Trening siłowy nie musi być realizowany tylko na siłowni. Jeśli mamy już kogoś ukierunkowanego na sport, wtedy aby zapewnić odpowiedniego rodzaju bodziec treningowy musi być to praca z odpowiednio większym obciążeniem. Siłownia, czyli miejsce w którym jest obciążenie zewnętrzne pozwala nam odpowiednio rozwijać zdolność motoryczną jaką jest siła, moc i pochodne. Na pierwszym etapie przedszkolnym, wczesnoszkolnym siła może być realizowana poprzez trening na salce, na początku z ciężarem własnego ciała, także tutaj znajomość metodyki dobru ćwiczeń, umiejętność modyfikacji dla grupy z którą pracuję jest kluczowa. Potem jeżeli dalej chcę stymulować dzieci, bo nie będę przez 5 lat ćwiczył tylko z ciężarem własnego ciała, w którymś momencie jeżeli prowadzę to odpowiednio to ten dzieciak będzie wymagał więcej, po to, żeby być odpowiednio stymulowany. Wtedy mogę wprowadzić odpowiednie środki, tutaj nie ma żadnych ograniczeń. Często spotykam dzieci, które same wymyślają, że mogłyby zrobić przysiad z takim jeszcze obciążeniem a w domu mają jeszcze taki kawałek przedmiotu, który waży 6-8-10 kg i są w stanie go podnieść, ja mówię, że jeśli jesteś w stanie podnieść to podnoś, wiesz jak to podnosić, zrób 3 serie po 10 powtórzeń i już masz namiastkę treningu siłowego. Śmiało taki trening siłowy można wprowadzać bardzo wcześnie, praktycznie od 10 roku życia, nawet 8 roku życia, znając odpowiednią gradację – na początku z ciężarem własnego ciała, w prostych formach np. utrzymania tylko pozycji ciała w wykroku czy w przysiadzie, czyli pracując izometrycznie, po to, żeby budować progresywnie obciążenie i przygotowywać układ ruchu do dalszego rozwoju.

T: Wspomniałeś o progresji, to na pewno jest jeden ważne nawet na treningu siłowym sama umiejętność, nawet pracując z ciężarem własnego ciała możemy sobie tą progresję układać, w pewnym momencie potrzebujemy większego bodźca i tutaj musi już być obciążenie zewnętrzne, to jeśli chodzi o siłę. Czy na przykładzie piłki nożnej możesz powiedzieć jak powinien wyglądać rozwój zawodnika pod względem budowania różnych zdolności motorycznych? W jakim wieku jakie elementy można wprowadzać?

R: W grach zespołowych ogólnie wprowadzamy kompleksowo elementy przygotowania motorycznego, nie różnicujemy tego na to, że w danym momencie przygotujemy siłę, osobno szybkość, osobno moc czy wytrzymałość. Jest to dyscyplina, która wymaga wszechstronnego przygotowania, oczywiście są ukierunkowania na to, co jest specyficzne dla niej. Na najwcześniejszych etapach zwracamy uwagę na to, aby budować na właściwej technice poruszania się technikę użytkową i elementy związane z taktyką, kiedy uczymy dzieciaki jak się poruszać po boisku, o co w ogóle w tej dyscyplinie chodzi, jak panować nad piłką, czyli podać, przyjąć, jak sobie radzić i oddać strzał, to jest najistotniejsze na tym pierwszym etapie, jeżeli rozpoczynamy uprawianie piłki w wieku 6 czy 8 lat. Motoryka jest wpleciona w integralną część treningu, odnosi się do rozgrzewki, czasami wydłużonej rozgrzewki, w której uczymy właściwej techniki poruszania się, takiej jak przyspieszenie, zatrzymanie, zmiana kierunku, tych fundamentalnych wzorców ruchowych, które są ważne do tego, aby bezpiecznie i efektywnie się poruszać na boisku. Z czasem trening zaczyna się rozwijać, od coraz bardziej zaawansowanych form techniki użytkowej poprzez coraz bardziej zaawansowaną taktykę w coraz większej grupie i oczywiście na pewnym etapie te zdolności motoryczne jeżeli jesteśmy ‘’poważni”, ta piłka zmierza w określonym kierunku zaczynamy wprowadzać bardziej zaawansowane formy kształtowania szybkości, siły, techniki poruszania się, zwinności, przyspieszenia, hamowania, jak również wytrzymałości, ale to musi iść w parze z rozwojem biologicznym młodego człowieka, a on jest bardzo różny. Mamy pewną ramę, która mówi nam czy tego rodzaju zdolności można kształtować relatywnie wcześniej z ciężarem własnego ciała, ale będziemy mieli przypadki, że u niektórych podopiecznych wcześniej wprowadzimy elementy pracy z oporem zewnętrznym, a u niektórych musimy jeszcze chwilę poczekać bo na przykład dynamicznie rosną i ta progresja obciążeń będzie mniejsza, zazwyczaj jest tak, że w tym późniejszym okresie kiedy całokształt wszystkiego, czyli rozumienie gry, chęć uprawiania dyscypliny, predyspozycje fizyczne zbiegają się czyli ten młody człowiek dalej kontynuuje w wieku 18-20 lat, nawet ci wcześniej dojrzewający, wcześniej rozpoczynający trening siłowy są dogonieni przez tych, którzy byli trochę mniej dynamicznie eksplozywni ale mieli dalej tę pasję, talent i chęć do tego, żeby się rozwijać. Te różnice czasami bardzo widoczne na pierwszym etapie potem się zacierają w okresie juniora czy seniora. Młody człowiek nawet czasami trochę mniej sprawny dogania zawodnika, który był lepszy na pierwszym etapie, a czasami nawet jest tak, że ci szybko rozwijający się wcześniej mogą odpaść po drodze w procesie selekcji z różnych powodów. W piłce nożnej istotne jest, żeby kompleksowo podchodzić, nie zapominać o tym, aby rozwijać wszechstronnie, uzupełniać te elementy, które w piłce nie występują bo po to jest forma ścisła, po to są ćwiczenia motoryczne, aby robić to, czego z piłką się nie da zrobić. Jako trenerzy patrzymy na to bardzo szeroko, to jest najważniejsza część treningu, jak uczyć grać, uczyć grać w znaczeniu rozumienia gry i operowania piłką. Motoryka jest bardzo istotna, aby skuteczniej i efektywniej trenować i grać w piłkę nożną i robić to bezpiecznie.

T: Piłka nożna jest wszechstronną dyscypliną ale są też np. sporty indywidualne, sporty które są asymetryczne, jedna część ciała jest bardziej używana. Czy jest powiedziane, kiedy warto zaczynać a kiedy nie warto wchodzić w sport np. tenis?

R: Pierwszym zadaniem treningu motorycznego jest umożliwienie optymalnego uprawiania danej dyscypliny, jeśli mówimy o sporcie, więc trener przygotowania motorycznego, fizjoterapeuta a rodzic powinien mieć wiedzę o tym, co jest ważne dla bezpiecznego trenowania danej dyscypliny. Jeżeli to jest tenis to muszę budować siłę kończyn górnych, po to aby bezpiecznie rakietą uderzać. Sam fakt trenowania tenisa nie sprawia, że jestem silniejszy. Temu służy nam ukierunkowany trening motoryczny, to jest tak jak przygotowanie się do wojny, gromadzimy zapasy, budujemy z małych elementów coś, co nam pozwala realizować potem jakieś zadanie. Tak samo jest w sporcie, również w sportach asymetrycznych. Piłka też jest sportem asymetrycznym, mamy preferowaną nogę, preferowany wzorzec kopnięcia, kopiemy piłkę do przodu a nie do tyłu, więc rozwijamy zginacze biodra, gorzej jest z prostownikami. Świadomość tego, co występuje w danej dyscyplinie pozwala nam wprowadzać elementy uzupełniające, które nadrabiają deficyt aktywności, która w danej dyscyplinie jest mniej obecna, jest mniej specyficzna, po to aby nasze ciało rozwijało się dalej bezpiecznie, w miarę zbalansowany sposób. W tenisie nie da się nadrobić tego, że gramy bardziej jedną stroną ciała niż drugą, jeżeli ktoś jest praworęczny to zawsze będzie miał silniejszą prawą kończynę, nawet grając tak samo dużo forehandem i backhandem.

T: To też jest tak, że nawet jeśli nie uprawiamy żadnego sportu i jesteśmy praworęczni to będziemy mieli silniejszą tę kończynę. Tutaj pewnie te różnice są dużo większe.

R: Ta dysproporcja aktywności jest dużo większa w przypadku aktywności jaką jest sport. Przytaczając tenis musimy szczególnie zadbać o to, tym bardziej, że uderzamy rakietą w określonym kierunku aby dbać o balans mięśniowy, odpowiednie utrzymanie pewnego bezpiecznego balansu mięśniowego zakresu ruchu po to, aby uprawiać tą dyscyplinę bezpiecznie, nawet na etapie sportu dzieci i młodzieży, ponieważ brak dbałości o to, wiedzy i odpowiednich działań skutkuje tym, że nawet na tym wczesnym etapie może dochodzić do kontuzji, do urazów o charakterze typowo przeciążeniowym. Organizm dynamicznie rośnie, serwujemy mu dawkę aktywności bardzo specyficznej do której czasami nie jest przygotowany, dzisiaj młodzież jest mniej sprawna niż lata temu wstecz i oczekujemy, że będzie to bezpieczne, nie zawsze tak jest, bądź pojawia się wcześniej sufit bo samym treningiem technicznym nie jesteśmy w stanie zapewnić bezpiecznego uprawiania dyscypliny i to już wiemy. To są setki badań i tysiące przykładów, gdzie nawet nie wspominając o tym, że trening motoryczny ma pomóc być szybszym, efektywniejszym na boisku to w pierwszej kolejności jako fizjoterapeuci, trenerzy przygotowania motorycznego traktujemy trening motoryczny ukierunkowany przede wszystkim jako element podwyższający bezpieczeństwo uprawianej dyscypliny, czyli ten aspekt profilaktyki urazów, która jest związana z uprawianiem danej dyscypliny staramy się ten wskaźnik urazowości obniżyć.

T: Na pewno świadomość jakie elementy profilaktyki są istotne rośnie, ale czy mógłbyś krótko wymienić co składa się na tę profilaktykę w przygotowaniu sportowca.

R: Z najistotniejszych elementów to dbałość o właściwą technikę ruchu, który wykonujemy. Technika ruchu czy poprawność techniki wykonania danego wzorca ruchowego, utrzymania zakresu ruchu odpowiedniego daje nam możliwość realizacji różnych zadań w danej dyscyplinie. Jeżeli pojawiają się przeciążenia wynikające ze zbyt jednostronnego treningu w znaczeniu, że powtarzamy cały czas tą samą czynność ruchową albo robimy ją dynamiczniej bez balansowania między ani stroną ciała ani grupami mięśniowymi, to wcześniej czy później dochodzi do przeciążeń w układzie ruchu. Dbanie o właściwy zakres ruchu, mobilność naszego ciała jest pierwszym elementem. Jeżeli mamy ten zakres utrzymany w miarę bezpiecznym przedziale to powinniśmy go jeszcze bardziej utrwalać przez aktywność mięśniową odpowiednią, tutaj wkracza trening siłowy, trening mocy, plyometryczny, odpowiednie nauczanie techniki lądowania czyli koordynacji podczas lądowania, czy to z góry lądując po wyskoku czy podczas zatrzymania się do przodu czy do boku, ponieważ to są momenty, w których najczęściej dochodzi do urazów. Poprzez metodyczny trening jesteśmy w stanie tego młodego człowieka przygotować jak radzić sobie w tej sytuacji i rozwijać zarówno umiejętności jak i zdolności motoryczne, które w tym pomagają. Do tego nie zawsze musi korzystać z najbardziej zaawansowanego sprzętu, można to wykonywać również w prostych formach, ale na dalszym etapie jeśli podnosimy poprzeczkę jeśli chodzi o kształtowanie motoryczne, to nie da się w nieskończoność realizować treningu siłowego bez żadnego zewnętrznego obciążenia, więc musimy się posiłkować bardziej zaawansowanymi formami. To jest jak, jak byśmy rozmawiali o matematyce – na pewnym etapie jeżeli przygotowujemy kogoś do zawodu informatyka to nie da się tylko i wyłącznie pracować na liczydle, na kartce czy na linijce i ekierce, wprowadzamy komputer, wprowadzany bardziej zaawansowane narzędzia matematyczne żeby go przygotować do tego, co dzisiaj jest wymagane w obszarze matematyki czy informatyki. Tak samo jest w sporcie, sport wymaga bardzo wysoko zaawansowanych technologii na tym dalszym etapie, ale już na tym pierwszym poważniejszym, w wieku 16-18 lat musimy być bardziej ukierunkowani po to, aby nasz podopieczny nie odstawał od celu, który on sobie sam wyznacza albo do którego chce dążyć.

T: W jednym z twoich wywiadów słyszałem, że opowiadałeś o Modelu Kanadyjskim rozwoju sportowca, od czego to zależy, są fajnie rozwijane kariery sportowe do pewnego wieku i w pewnym momencie osoba odpada, to może być kontuzja, nie jest w stanie wejść na wyższy poziom. Od czego to może zależeć? W czym ten Model Kanadyjski jest lepszy od innych, jak on wygląda?

R: Model Kanadyjski to jeden z przykładów wykorzystywanych w długofalowym spojrzeniu na motorykę i rozwój fizyczny człowieka w obszarze aktywności ruchowej, który ciągle ewoluuje. W tej chwili mówimy o tzw. fizycznym modelu rozwoju młodego człowieka, który charakteryzuje nam etapy, w trakcie których mówimy o zabawie, mówimy o ogólnym podejściu nauczania ruchu i o kolejnych etapach które określają nam w odniesieniu do rozwoju człowieka, punktu skoku pokwitaniowego, który jest charakterystyczny w rozwoju człowieka, pokazują nam do którego momentu rozwijamy w miarę wszechstronnie i kompleksowo, a gdzie możemy już bardziej intensywnie pracować nad zdolnościami motorycznymi, o których mówiliśmy. Są różne podejścia, które odnoszą się do wielorakich aspektów związanych z rozwojem młodego człowieka. My tutaj mówimy często o aspekcie fizycznym, ale wraz z aspektem fizycznym istotne jest również cieszenie się sportem, bardziej świadome podejście do nauczania, świadomość tego co chcemy robić, mówię o młodych sportowcach czy też bardziej zorganizowane formy ruchowe bo nie da się ciągle bawić w wieku 18 lat i myśleć o tym, żeby odnieść sukces, to już musi być określonego rodzaju struktura treningu i rywalizacji po to, aby sukcesywnie przyzwyczajać i stawiać wyzwania człowiekowi, który w wieku 18 lat czy 20 lat musi zacząć rywalizować w sporcie seniorów, jeżeli chce odnieść jakiś sukces. Model Balyiego, Long Term Athlete Development ewoluował i niektórzy odnoszą go bardziej do aspektów organizacyjnych, holistycznych a w tym aspekcie fizycznym mówi się o podejściu Loyda, który mówi o tym, że mamy określone 3 etapy, przed okresem skoku powitaniowego, w trakcie i po, jak podchodzić do tego z punktu widzenia rozwijania zdolności motorycznych, co można realizować a z czym powinniśmy jeszcze poczekać. Generalnie świat się zmienia, paradoks który obserwujemy to fakt, że sport wymaga coraz więcej, śrubujemy rekordy, wymagamy coraz większej intensywności natomiast współczesne społeczeństwo średnio patrząc radzi sobie gorzej niż poprzednicy. Musimy się spotkać z tymi dwoma aspektami, wyższe wymagania, nieco niższy poziom. Ten rozjazd pozwala nam nieco lepiej zagospodarować postęp w obszarze wiedzy na temat treningu, lepszego dysponowania pozostałymi dziedzinami związanymi z regeneracją, właściwą suplementacją, opieką medyczną, natomiast nadal pozostaje wiele do zrealizowania w obszarze podstawowego rozwoju motorycznego, który dzieje się na boisku, pod domem, z rówieśnikami, z rodzicami, w szkole. Musimy o tym pamiętać, że tutaj mamy ogromne pole do rozwoju i poprawy.

T: Czyli z jednej strony patrząc na młode osoby, jak wygląda u nich poziom aktywności fizycznej to coraz trudniej będzie o nowe rekordy czy spektakularne wyniki w sporcie, a z drugiej strony mamy lepszą wiedzę, specjalistów i dostęp do sprzętu, technologii, która pozwala na to, żeby osoby które się mocno zaangażują i rodzice zadbają o rozwój we wczesnym wieku, żeby jednak sport się jeszcze rozwijał.

R: Sport będzie się rozwijał ponieważ złożoność funkcjonowania sportu na najwyższym poziomie jest dość specyficzna. Ostatnio czytałem wywiad, w jednym z czołowych szkockich klubów zawodnicy, którzy grali w podstawowej 11 byli zrekrutowani z populacji sięgającej nie dalej niż 20 km. Dzisiaj czołowe kluby na świecie rekrutują z obszarów kilku tysięcy kilometrów. Najlepsze kluby na świecie mają skautów rozrzuconych po całym świecie, struktura selekcji do najwyższej grupy, najbardziej zaawansowanej jest zupełnie inna, co oznacza, że sport dalej będzie śrubował rekordy, zawsze to będzie wybieranie z jednostek najbardziej utalentowanych i wspieranie ich dostępną technologią, wiedzą z obszarów różnych. Możemy patrzeć w telewizor, fascynować się tym, że ten potrafi zrobić to a ten tamto, wyłączamy nasz telewizor i pozostaje nasza rzeczywistość w promieniu tych 5, 10, 15 kilometrów i co my tu robimy. Myślę, że warto się nad tym zastanowić i wrócić do podstaw, aktywności na zewnątrz, utrzymania naturalnej aktywności dzieci od najwcześniejszych lat, podnoszenia jakości opieki podstawowej w obszarze wychowania fizycznego, w przedszkolu bo tam można, czy w pierwszych latach rozwoju szkolnego, ogromne pole do popisu z punktu widzenia organizacji systemu edukacji lepszy WF w klasach 1-3 i w kolejnych klasach, większa aktywność, bardziej urozmaicona. Co my kiedyś mieliśmy do wyboru? Był WF, pomijam kwestie trzepaka, były czwórboje lekkoatletyczne i w tym się to zamykało. Dzisiaj np. choreografii dla dziewcząt jest więcej, w gimnastyce i w innych obszarach, o to powinniśmy dbać.

T: To się zgadza. Z jednej strony rodzice, z drugiej strony szkoła. Pamiętam jak w czasach szkoły podstawowej brałem udział w wielu zawodach lekkoatletycznych, biegi przełajowe, sztafeta, dużo się działo i bardzo urozmaicone były zajęcia wychowania fizycznego. Nie wiem co się zmieniło, że w tej chwili nie widzę organizowania zajęć tego typu. To był pewnie prywatny czas poświęcony nauczycieli po to, żeby zaangażować dzieciaki. Teraz każdy chce optymalnie wykorzystać swój czas i być może nie ma już takiej kadry nauczycieli. Co się właściwie zmieniło, że to teraz tak wygląda?

R: Świat się zmienił, zmienił się styl życia. Dzieci, które uwielbiają piłkę nożną- prowadzę zajęcia z 8 i 10 latkami- przychodzą na trening i gdybym nie zaordynował im ćwiczenia to będą rozmawiały na temat gier komputerowych. Taka jest rzeczywistość, możemy różnie do tego pochodzić i się odnosić ale dziś natura przegrywa z rozwojem cywilizacyjnym i jego niekorzystnymi wpływami, elektroniką i tym, w jaki sposób elektronika wdarła się w mózgi dzieci, po prostu tak jest. Nie chcę teraz wytaczać krucjaty przeciwko światu medialnemu, ale to jest temat do zastanowienia się dla wszystkich rodziców, na ile kontrolować to i móc wpływać na to, aby od najwcześniejszych lat ograniczać kontakt świata elektronicznego bo on zabiera ochotę na poziomie stymulacji bodźców, zabiera ochotę do aktywności ruchowej, bo to dostarcza takiej samej przyjemności w sensie stymulacji mózgu co aktywność ruchowa a jest mniej wymagająca, wybieramy ścieżkę krótszą, przynajmniej na pewnym etapie, bo się dziecko daje wciągnąć, nie ma jeszcze świadomości na ile jest mu to potrzebne bądź niepotrzebne w życiu i idzie za łakociem w postaci czegoś łatwego. Kiedyś tego nie było, były dwa czarno-białe programy, szło się na dwór bo tam było fajnie, pomijam bajkę bo bajkę się omijało jeżeli była fajna gra na dworze, po prostu takie są czasy i teraz my dorośli musimy się z tym zmierzyć bo dzieci reagują na to, co się im dostarcza.

T: Też mam swoją receptę na ruch, mam dzieci w wieku 9 i 11 lat. W tygodniu nie mają dostępu do grania i telewizji, tylko w weekend im pozwalam i to w ograniczonym zakresie, także to jest też jedno z wyjść i jakoś sobie z tym radzą, czasami oczywiście ponarzekają bo koledzy dużo grają i opowiadają o grach, ale mam nadzieję, że ten e-sport nie zastąpi nam normalnego sportu i jako rodzice, fizjoterapeuci, nauczyciele będziemy pokazywać dzieciom co jest ważne i sami będziemy dawali przykład, że aktywność jest nam potrzebna żeby być zdrowym, sprawnym i ten rozwój był taki, jak byśmy oczekiwali.

R: Na początku myślę, że nie ma co oczekiwać nie wiadomo jakiej świadomości od dzieci, one wybiorą rzecz, która jest dla nich fajna, przyjemna, więc nawet jeśli byśmy zrobili eksperyment, że zaordynujemy im 4 różnego rodzaju treningi, w których jest jakaś zabawa, to bez preferencji czy to jest piłka taka czy inna to dzieciaki wybiorą coś ciekawego i fajnego. Czy to jest koszykówka czy piłka nożna, w tym kierunku pójdą. Dzisiaj niestety elektronika zabiera im możliwość korzystania z aktywności ruchowych, które są nieco męczące, ale jeśli my zdecydujemy się na to, że ograniczamy świat elektroniczny to mają szansę pójść w kierunku jakiegoś ruchu, czy to będzie taka albo inna zabawa to pewnie tam pójdą. Pytanie tylko jaką jakość tej zabawy im dostarczymy i jaką zastymulujemy. Nie chcę tutaj też wytaczać ani filozofować, ale są sytuacje, dzieci pojadą na taki czy inny obóz czy tak jak opowiadasz, ty kontrolujesz tą interakcję z mediami, one się odnajdą w tym świecie bez elektroniki, znajdą zabawę taką czy inną, pytanie tylko co dzisiaj mają do wyboru, jeżeli mają telefon czy hulajnogę to myślę, że większość wybiera telefon bo tam się coś dzieje, tam jest akcja, bardzo szybka i nie wymagający zmęczenia. A my tylko możemy dyskutować i filozofować na temat, że to jest gorsze w dłuższej perspektywie.

T: Trzeba pokazać dzieciom, że jest coś równie fajnego, znaleźć też takie miejsca, gdzie będą zaciekawieni, głodni aktywności, która nawet powoduje, że się zmęczą, ale jeśli nawet mają tam kolegę, koleżankę to jest dużo łatwiej. Wiem jak to wygląda, że na takie zajęcia gdzie jest kolega to chętniej pójdą, niż wtedy kiedy się zaprowadzi do grupy nieznajomych. Z tym graniem, tam też się spotykają w tych grach ze znajomymi. To jest kwestia pokazania naprawdę ciekawych form dla dzieciaków, szukania form, które mogą się im spodobać czyli szeroko – piłka nożna, sporty indywidualne, żeby im pokazać co ten świat sportu ma im do zaoferowania.

R: Ja bym nazwał to aktywnością ruchową, to nie zawsze musi być sport, to może być aktywność ruchowa i można też patrząc realnie, aktywność ruchowa ma w naturalny sposób wypełnić potrzebę ruchu dziecka. Patrząc na wyselekcjonowane grupy w 7-8 klasie, statystyka pokazuje, że 2-3% dzieciaków będzie miało do czynienia ze sportem w wieku 18 lat i później na różnym poziomie, od tego najwyższego do sportu amatorskiego. Chodzi o to, żeby nie utracić chęci ruchu. Jeżeli teraz zastąpimy to stymulowaniem bodźcami w postaci elektroniki to dzieci tracą ochotę na ruch bo mózg jest zadowolony z tego, że coś się dzieje, a niekoniecznie trzeba się męczyć, wybiorę sobie rzecz prostszą. Dzieci do pewnego etapu nie tracą ochoty na ruch, my im tylko czasami po prostu podsuwamy coś, co potem ich zniechęca albo ich oducza, pozwala zapomnieć o tym, że jest coś takiego jak aktywność ruchowa. Czy to jest plac zabaw, tam nie mamy sportu tylko jest aktywność, dzieci potrzebują tę energię rozładować. To musimy robić i mamy tutaj my jako dorośli pole do popisu, sami angażując się w to, lepiej organizując formy edukacyjne, takie jak szkoła, przedszkole. Przedszkolak nie ma przecież problemu żeby realizować dobre zajęcia ruchowe. Nauczyliśmy dzieci przewrotów, jak to jest, że dzisiaj dzieci z przedszkola wychodzą do 1 klasy szkoły podstawowej i nie potrafią zrobić przewrotu, przecież spędzają tam prawie tyle samo czasu. Jak policzymy sobie, dzieci w wymiarze minimalnym w przedszkolach są od 8 do 13, mogą być dłużej, czy tam się nie da zorganizować zajęć, w których dzieci zrobią parę przewrotów do przodu albo do tyłu, systematycznie 2-3 razy w tygodniu? Nauczyciel w klasie 1 będzie miał zupełnie inny materiał z którym pracuje, aby dalej rozwijać aktywność ruchową, która wiemy, że jest ważna. Oczywiście, że jest ważna, tylko co my w tym kierunku robimy? To jest bardzo istotne, nawet nie patrząc na sport, sport sam się obroni. W tym etapie 9-10 latka, kiedy ten dzieciak zaczyna się interesować taką czy taką piłką, rozwijać bardziej zaawansowane zainteresowanie bo chce bardziej grać w to czy w tamto, on już jest dużo sprawniejszy na wejściu, ale to od nas, dorosłych zależy jaki będzie WF w przedszkolach, klasach 1-3 i  dalej, to nie dzieci same decydują o tym.

T: Od nas zależy jaka będzie sprawność i zdrowie dzieci.

R: Dzieci uczą się na początku poprzez obserwację. Jako rodzic jesteś aktywny, pokazujesz, że jeździsz na hulajnodze, że wsiądziesz na rolki, że rzucisz piłką do kosza, kopniesz ją a nie „idź sobie pograj”.

T: Muszę się pochwalić, że nieźle to u mnie wygląda. Czasami zachęcam dzieci do wyjścia na podwórko, na plac zabaw, a czasami mnie wołają bo wiedzą, że tam nie będzie kolegów bo koledzy mogą w tym czasie grać i nie będą mieli się z kim bawić, więc trochę może śmiesznie wyglądam jak biegam po tych wszystkich zabawkach na placu zabaw ale mi to sprawia frajdę i im to sprawia frajdę i pokazuję, że tak to może wyglądać.

R: Dzieci się uczą przez naśladowanie, jedną z tych form czyli aktywność ruchowa to też jest naśladowanie, jeżeli teraz rodzic siedzi w komputerze, siedzi przed telewizorem to dzieci mogą powtórzyć ten sam wzorzec.

T: Myślę, że możemy powiedzieć, że recepta na ruch dla dzieci to jest między innymi pokazywanie dzieciom, że aktywność jest ważna i czasami pokazywanie jak my wykonujemy aktywność i zachęcanie ich do robienia tego samego.

R: Jeden z kierunków, zwłaszcza na pierwszym etapie to jest podkreślanie nie tylko poprzez mówienie ale również pokazanie, to jest naturalne. Pamiętam, jak zacząłem uprawiać sport to w pewnym wymiarze naturalnym dążeniem do pokonania rywala był mój pierwszy trener, do momentu kiedy byłem w stanie zrobić lepiej coś niż on. Jest to pewna rywalizacja, na pierwszym etapie dziecko jest w stanie rywalizować z rodzicem, dzieci zawsze rywalizują, lubią rywalizować z dorosłymi. Dla nich pewną celowością jest to, żeby pokonać mamę, tatę w czymś tam. My tą własną aktywnością pokazujemy, że to nie są puste słowa, że „idź pobiegaj to będziesz zdrowy”, jak sam nie jesteś zdrowy to czym chcesz namawiać dziecko. Dalej patrząc od strony metodycznej i organizacyjnej bardzo ważne jest to, abyśmy organizowali dobrze zajęcia jako trenerzy, fizjoterapeuci, nauczyciele, instruktorzy bo to dla dzieci jest bardzo ważne. Potem ta pula, skala osób uprawiających aktywność ruchową dostępną dla tej dyscypliny czy tamtej dyscypliny jest dużo większa. Myślę, że receptą na zdrowie dla młodych ludzi jest wczesna aktywność ruchowa i dobra organizacja zajęć aktywności ruchowej nie tylko pod kątem sportu, bo to że ktoś uprawia w wieku 14-16 lat piłkę nie oznacza, że będzie zawodowym piłkarzem.

T: Sportowców to będzie minimalny odsetek, ale wyrobienie nawyku aktywności fizycznej, nawyku ruchu, żeby on był codziennie w naszym życiu, to jest najistotniejsze.

R: Przez przykład i przez dobrą organizację edukacji ruchowej, aktywności ruchowej od najwcześniejszych lat z coraz lepszą jakością, wiemy, że to ma bardzo istotny  wpływ na rozwój młodych ludzi. Dziś mamy na tyle dużo wiedzy, że jesteśmy w stanie robić to dobrze, pytanie tylko jak to robimy i jak to organizujemy w swoim środowisku, swoim otoczeniu, w placówkach edukacyjnych. Jeśli robimy to dobrze, to nie ma się co obawiać.

T: Dziękuję Ci Remik bardzo za rozmowę. Zachęcamy przede wszystkim rodziców, żeby dbali o swoje dzieci i starali się pokazywać, że sami są aktywni i zachęcali dzieci do aktywności, może mniej telefonów i komputerów a więcej ruchu. Dziękuję ci Remik za rozmowę.

R: Dziękuję za zaproszenie Tomku.

T: Dziękuję i do zobaczenia w kolejnych odcinkach. Przypominam, że Recepta na Ruch jako podcast pojawia się zawsze w środę o godzinie 12:00, także zapraszam i do zobaczenia.

R: Do zobaczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *