Dr Tomasz Sacewicz – e-sport i ruch musi iść w parze.

Dr Tomasz Sacewicz – e-sport i ruch musi iść w parze.

Recepta na ruch
Recepta na ruch
Dr Tomasz Sacewicz - e-sport i ruch musi iść w parze.
/

W tym odcinku wspólnie z dr Tomaszem Sacewiczem rozmawiamy o e-sporcie i roli ruchu u graczy.  

Dr Tomasz Sacewicz – adiunkt pracujący w Zakładzie Biomechaniki i Anatomii na co dzień zajmujący się analizą ruchu ciała człowieka oraz zagadnieniami z zakresu profilaktyki urazów sportowych, fizjoterapii sportowej. Trzeci rok koordynator kierunku e-sport w AWF Warszawa Filia w Białej Podlaskiej.

Z Tomkiem rozmawiamy między innymi o:

✅ tym czy AWF jest dobrym miejscem dla kierunku e-sport?

✅ rozwoju e-sportu w Polsce i na świecie

✅ znaczeniu aktywności fizycznej w przygotowaniu graczy

✅ zdolnościach motorycznych szczególnie istotnych dla zawodników

✅ wysiłku z jakim mają do czynienia zawodnicy podczas rozgrywek

✅ imprezach e-sportowych

✅ równowadze między treningiem fizycznym, a grą przy komputerze

Treść całej rozmowy:

TCH – Tomasz Chomiuk

TS – Tomasz Sacewicz

TCH: Cześć, witam was w kolejnym odcinku podcastu Recepta na Ruch. Dzisiaj moim gościem jest dr Tomasz Sacewicz, koordynator kierunku E-sport na AWF. Może to się wydawać dziwne, że w podcaście Recepta na Ruch będziemy mówić o e-sporcie. Jak to się stało, że kierunek E-sport powstał właśnie na Akademii Wychowania Fizycznego? Jest jedynym, pierwszym?

 

TS: Były studia podyplomowe, ale w tej chwili jeszcze jako licencjat, jako normalne studia, to jesteśmy pierwsi, już mamy 3 rok.

 

TCH: Jak to się stało, że na AWFie pojawił się taki kierunek?

 

TS: Kierunek kontrowersyjny, ale myślę, że skierowany tam, gdzie trzeba. Jesteśmy uczelnią, która dba o zdrowie, zajmuje się sportem, która stosuje profilaktykę przeciwko urazom różnego rodzaju, więc sport bardzo ładnie nam się tu wpisuje, tym bardziej, że jesteśmy uczelnią, która jest nowatorska, nowoczesna. Sport możemy mówić co chcemy, a on i tak będzie istniał, będzie się rozwijał, bardzo szybko i prężnie, więc poszliśmy z myślą, z propozycjami, bo pojawiły się propozycje od studentów i od różnych środowisk, że coś takiego można by było zrobić. Władze mamy otwarte, więc powstał kierunek.

 

TCH: Z tego co wiem, to zajmujesz się biomechaniką i e-sportem, teraz e-sportem.

 

TS: Miałem to szczęście prowadzić też zajęcia z informatyki, gdzie zwrócił się do mnie jeden ze studentów, prosił żeby zrobić koło, na którym można by było pograć, rywalizować, wystartować. Poszła idea dalej i mamy.

 

TCH: E-sport tak jak mówisz, rozwija się bardzo prężnie. Znasz liczby, jak to wygląda, czy statystyki jak e-sport rozwija w Polsce i na świecie? Ilu jest graczy, czy zawodników, nie wiem jak to lepiej nazwać?

 

TS: Trudno powiedzieć, to są liczby dość ukryte. Zaczynamy od dziecka, to dzieci zaczynają się bawić i są e-sportowcami. Jeśli mówimy o profesjonalnym e-sporcie, to też ciężko powiedzieć, powstają różnego rodzaju dywizje. My jesteśmy troszeczkę opóźnieni w stosunku do świata, patrząc pod względem Polski, dlatego że są kraje typu Korea, Chiny, Stany Zjednoczone, gdzie on został uznany jako po prostu sport. U nas niestety jeszcze takie organizacje nie funkcjonują. Pojawia się idea, że być może będzie to sportem, dzięki temu zawodnicy będą zyskiwali stypendia sportowe i inne profity, ale z tym jest problem. Z drugiej strony patrząc, z tego co wiem i co ostatnio czytałem, to statystyki mówią, że około 30% społeczeństwa ma związek ze sportem, jeśli nieprofesjonalnie, to przynajmniej rozrywkowo.

 

TCH: Wspomniałeś na początku, AWF, zdrowie, tutaj e-sport, wiele osób pewnie sobie wyobraża, że e-sport to jest siedzenie przy komputerze i cały czas granie. Gdzie tu jest zdrowie?

 

TS: To jest mylne pojęcie, na przykładzie naszych studentów można pokazać, że to nie jest tak, że przyszli do nas studiować, siedzą przed komputerami w pracowni i grają. Oni mają tylko 1 dzień gier, a reszta to przedmioty w okolicy, czyli dietetyka, trener personalny, ćwiczenia korygujące, trening kognitywno-percepcyjny, różnego rodzaju ćwiczenia, które wspomagają e-sportowców i zapobiegają urazom.

 

TCH: Dużo jest zajęć poza tą pracownią, w której jesteśmy, to jest tylko jeden dzień czyli co jeszcze oprócz tego jest ważne, aby być dobrym e-sportowcem? Rozumiem, że część osób być może będzie zawodowcami jeśli chodzi o udział w samym graniu, ale też to są organizacje imprez itd., ale pod względem samego grania – co jest ważne, żeby być dobrym graczem, jakie zdolności motoryczne czy jaki trening? Jakie są osoby tutaj, które prowadzą, pomagają – jesteś koordynatorem – które pomagają prowadzić studentów?

 

TS: Jeśli chodzi o zdolności, najważniejsza moim zdaniem jest szybkość, refleks, wytrzymałość dlatego, że zawody w których uczestniczą zawodnicy czasami trwają po kilka, kilkanaście godzin. Jeżeli chodzi o trening, to wiele jest możliwości, np. wspomniany wcześniej przeze mnie percepcyjno-kognitywny. Mamy młodą, fajną panią magister Agatę, która zajmuje się właśnie takim treningiem. To jest kształtowanie refleksu, wiemy wszyscy, że człowiek ma pewne predyspozycje, które są uwarunkowane genetycznie, ale pewne rzeczy możemy poprawić, tutaj w tym przypadku przedmiot to wspomaga.

 

TCH: Macie specjalny sprzęt do tego treningu?

 

TS: Tak, co ciekawe możemy używać urządzeń, które są wykorzystywane w tradycyjnym sporcie, czyli np. system Batak, gdzie poprawiamy sobie refleks, ustalamy synchronizację światełek, musimy odpowiednio klepnąć, zauważyć to, widzenie przestrzenne, a możemy też wykorzystać nowoczesne technologie typu okulary VR, możemy to też w wirtualnej rzeczywistości robić. Mamy system Motek, który jest w wirtualnej rzeczywistości, gdzie możemy zadawać też zadania ruchowe w trakcie, które też będą powodowały, że koordynacja będzie się zwiększała. Jest wiele takich możliwości.

 

TCH: Czy macie zajęcia – wspomniałeś o dietetyce, aktywności fizycznej, dużo jest takich dookoła – jak powinno wyglądać najlepiej, podzielenie czasu między granie a aktywność fizyczną tak, żeby w żadną stronę nie przegiąć?

 

TS: To jest trudne, tak samo jak w sporcie, tam też nie jest tak, że każdy ma identycznie wszystko zrobione. Musimy dostosowywać treningi i zajęcia do poszczególnych osób. Wiadomo, że pewne uwarunkowania są, osoby takie tutaj siedzą bardzo dużo, nawet jeśli są zajęcia, ale jeżeli korzystają i grają, to dość duże obciążenie układu ruchu, automatycznie musimy też wprowadzać ćwiczenia ruchowe, ćwiczenia siłowe. Mimo, że oni teoretycznie pracują głową i ręką, to w praktyce o cały układ musimy dbać, bo wiadomo, krążenie siądzie i nie ma zawodnika.

 

TCH: Jakie sporty byłyby najlepsze, jeśli chciałbym być zawodowym graczem, e-sportowcem? Jakie widzisz sporty, które by się idealnie nadawały, żeby kształtować te umiejętności, które są potrzebne graczom?

 

TS: Trudno się wypowiedzieć, uważam, że zawodnicy powinni robić to, co lubią, u podstawy, ale oczywiście są sporty, np. strzelectwo sportowe, które może wpływać też na koordynację ruchową.

 

TCH: Oko ręka.

 

TS: Na pewno takie sporty są, ale wydaje mi się, że jednak to jest indywidualne podejście.

 

TCH: A tak jak wspomniałeś, są imprezy sportowe, które trwają bardzo długo, albo nawet nie chodzi tylko o same imprezy sportowe, ale w ogóle, czas spędzony przy komputerze. To pewnie też zależy od tego jaki to jest rodzaj gry, gier jest bardzo dużo, ale jaki to jest wysiłek dla zawodnika?

 

TS: To jest bardzo duży wysiłek, tym bardziej, że oni jak grają to nie jest tak, że normalny zawodnik wystartuje, zakończy, dziękuję i do widzenia. Oni praktycznie cały czas muszą być spięci, jest napięcie mięśniowe przez wiele godzin, także jest to naprawdę dość obciążające.

 

TCH: Dużo takich imprez się odbywa w Polsce e-sportowych? Wiem, że tutaj się szykuje impreza, tak?

 

TS: Imprez trochę jest, oczywiście odbywają się. W zależności od jakiej gry, ale jest imprez naprawdę sporo. Tak jak wspomniałeś, teraz organizujemy teraz my event razem z Polską Ligą E-sportową, przy okazji robimy zawody dla uczniów naszych szkół średnich. Jest naprawdę dużo takiej pracy. Jeżeli ktoś chce skorzystać, to na pewno coś sobie znajdzie. Wschód był po macoszemu traktowany, ale w tej chwili zaczęły się i tutaj zawody takie pojawiać.

 

TCH: Profesjonalny, zawodowy e-sport to są duże pieniądze i jak każdy sport zawodowy wymaga specjalnej opieki. Kto wchodzi w taki zespół, który się opiekuje zawodowym graczem e-sportu?

 

TS: Praktycznie nie ma różnicy w stosunku do sportów tradycyjnych, tutaj mamy trenera personalnego, dietetyka, psychologa, mamy fizjoterapeutów, także jest to identyczny zespół, identycznie uwarunkowany, identycznie zbudowany jak w sportach tradycyjnych. Mówimy tutaj o wysokim poziomie, bo jednak to są pieniądze, ale tacy zawodnicy naprawdę są otoczeni bardzo dużą opieką i czasami nawet większy jest zespół niż u normalnych sportowców.

 

TCH: Pamiętam kiedyś ktoś chciał zaprosić mnie z fizjoterapeutami na taką imprezę e-sportową, gdzie zawodnicy w przerwie byli masowani po to, żeby jednak trochę regeneracji załapać. Wiele godzin grania, więc trzeba też zadbać o układ ruchu, trochę się zregenerować. Ile zawody mogą trwać, ile jeden zawodnik może siedzieć przy komputerze?

 

TS: Nie mają przerwy, to nie jest tak, że siedzi ciągiem ileś godzin, ale powiedzmy godzinę czy dwie może posiedzieć i tutaj ważne są przerwy przynajmniej na rozluźnienie, czyli ćwiczenia rozluźniające. Po całym dniu, tak jak w zwykłym sporcie odnowa biologiczna jest potrzebna.

 

TCH: Dużo mamy takich znanych zawodników polskich? Jakieś sukcesy kojarzysz może?

 

TS: Teraz mamy zawodnika, który jest w drużynie mistrzowskiej, to jest międzynarodowa drużyna i ma mistrzostwo w CSa.

 

TCH: Tutaj studiuje?

 

TS: Nie. Tak jak wspominałem wcześniej, my tutaj bardziej zajęliśmy się kierunkiem e-sportu jako otoczką, czyli wszystkim co jest dookoła e-sportu, żeby wspomagać tych graczy.

 

TCH: Czyli osoby, które studiują na tym kierunku to nie gracze?

 

TS: Są gracze, którzy grają np. w lidze akademickiej, także są u nas gracze.

 

TCH: Odchodząc od głównego temu, że e-sport to nie tylko granie przy komputerze, ale też warto zadbać o pozostałe sfery naszego życia związane ze stylem życia. Te osoby, które tu studiują czym się mogą później zajmować, oprócz bycia tak jak wspomniałeś zawodowym graczem, co jeszcze można robić po tym kierunku?

 

TS: Mogą zająć się organizacją zawodów, czyli mogą całą otoczką, mogą prowadzić kasterkę, czyli opis gier, mogą zająć się publikacją treści związanych z e-sportem. Mogą być opiekunami grup sportowych, zespołów sportowych. Liczymy na to, że jak pójdziemy dalej, to będziemy też wspomagali nauczycieli e-sportowych, którzy będą mogli funkcjonować w szkołach, bo widzimy, że pojawia się zapotrzebowanie.

 

TCH: Żeby dzieciom wytłumaczyć, że granie to nie jest tylko siedzenie przy komputerze.

 

TS: Tak, to nie tylko siedzenie, ale też żeby dzieci potrafiły o siebie zadbać, to jest ważne, tylko nie ma kto ich tego nauczyć. Wiadomo, że granie jest postrzegane źle, że zajmuje czas, siedzimy, mamy złą pozycję itd. Od tego nie uciekniemy, ale możemy spróbować zadbać, żeby nie wyrządziło szkód.

 

TCH: Nie wiem czy oglądałeś film Gran Turismo, to było z 2 miesiące temu, byłem na filmie, który pokazywał, że z e-sportu można przejść do prawdziwego sportu, to akurat chyba wyjątkowo, bo gra pozwalała na to, żeby już podczas grania kształtować takie umiejętności, które były potrzebne w wyścigach. Niesamowita historia, to było naprawdę, że osoba, zawodnik który grał na symulatorze przesiadł się do prawdziwego samochodu, na prawdziwy tor i tam osiągał sukcesy.

 

TS: To wydaje się naturalne, przecież ile jest trenażerów elektronicznych, które są wykorzystywane w różnych dyscyplinach sportowych. Może to zły temat, ale mówi się o tym, że w grach strzeleckich później Amerykanie wykorzystują ludzi, którzy osiągają wyniki do grup snajperów.

 

TCH: Można wykorzystywać jedne umiejętności, przechodzić z jednej strony na drugą stronę, ze sportu do e-sportu, czy w ogóle do normalnych życiowych czynności i w odwrotną stronę, bo sportowcy wykorzystują wirtualną rzeczywistość, czy to co dają gry, do tego aby być lepszym sportowcem.

 

TS: Oczywiście, to działa w dwie strony i nie uciekniemy od tego.

 

TCH: Cały czas idziemy do przodu, technologia się rozwija i tak jak możemy niedługo pewnie wejść w wirtualną rzeczywistość i zupełnie się zatracić, ale można to wykorzystać w dobrych celach.

 

TS: Oczywiście, niczego nie trzeba skreślać.

 

TCH: Tomku, dziękuję ci bardzo za rozmowę. Wspomniałeś jeszcze, że tutaj jest trenerka, która zajmuje się treningiem motorycznym graczy.

 

TS: Trenerów jest kilku, to nie jest tak, że tylko Agata, ona zajmuje się konkretnie ćwiczeniami percepcyjno-kognitywnymi, ale mamy np. trenera od sportów siłowych, pani Paulina, rewelacyjnych trener, który ma duże osiągnięcia w zawodach, ciężarach i jej reprezentantka teraz pojedzie na olimpiadę. Ona tutaj trenuje naszych zawodników i bardzo ładnie z nimi współpracuje, to też jest fajne.

 

TCH: Myślę, że jeszcze się tutaj spotkam z którąś z osób, która się zajmuje e-sportowcami i może jeszcze dowiemy się czegoś ciekawego na temat tego jak być lepszym e-sportowcem.

 

TS: Zapraszamy.

 

TCH: Jeszcze raz dziękuję za rozmowę, a wszystkim przypominam, że podcast jest co drugą środę o godzinie 12:00. Zapraszam do komentowania, udostępniania i do zobaczenia, do usłyszenia, cześć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *