Kornel Pęksa – mobilność – czyli pełny zakres możliwości ruchowych.

Kornel Pęksa – mobilność – czyli pełny zakres możliwości ruchowych.

Transkrypcja odcinka nr 101.

W tym odcinku z Kornelem Pęksą rozmawiamy o mobilności i sposobach jej poprawy.

Kornel Pęksa – autor kanału na YT „NieMaLekko”, fizjoterapeuta, trener personalny. Na swoim kanale porusza tematy mobilności, treningu siłowego, anatomii, przygotowania motorycznego. Jego misją jest pomagać ludziom uprawiać sport z efektami, ale bez kontuzji.

Z Kornelem rozmawiam między innymi o:

✅tym czym jest mobilność

✅kontroli motorycznej

✅sposobach na poprawę mobilności

✅roli treningu siłowego w poprawie mobilności

✅ połączeniu ćwiczeń rozciągających z medytacją

✅czasie jaki jest potrzebny przy rozciąganiu i zwiększaniu ruchomości

✅tym jakie stawy warto rozciągać jeśli dużo siedzimy

✅jego planach na przyszłość

 

Treść całej rozmowy:

T – Tomasz Chomiuk

K – Kornel Pęksa

T: Cześć, witam was w kolejnym odcinku podcastu Recepta na Ruch. Przekroczyliśmy już setkę, to będzie 101 odcinek, także przypominam przy okazji, żeby zapisywać się do newslettera na stronie www.receptanaruch.pl, wtedy będziecie na bieżąco z kolejnymi odcinkami i tematami, które będą się pojawiać, może któryś was zaciekawi i będziecie mogli przesłuchać na którejś z platform podcastowych, albo odwiedzić na Youtube. Dzisiaj moim gościem jest Kornel Pęksa.

 

K: Witam kolejny raz.

 

T: Drugi raz, miałem dwóch lub trzech gości, którzy drugi raz zawitali. Kornel jest twórcą kanału Nie Ma Lekko na Youtube, bardzo popularny kanał, gdzie tematy treningowe, fizjoterapeutyczne poruszasz. Dzisiejszym tematem jest mobilność.

 

K: Witam wszystkich również, miło mi tu zagościć na cardio godzinne jeszcze raz, spoko, fajnie.

 

T: Zobaczymy czy to będzie godzina, ale każdy trening się liczy, każde minuty treningu są czymś dla nas dobrym.

 

K: Zobaczymy czy wytrzymam.

 

T: Kornel, czym jest mobilność?

 

K: Mobilność nie jest tak łatwo definiowana jak mi się wydaje, według definicji jest to bezbólowy ruch w stawie, efektywny, pełny. Gdy się to opisuje często zahacza się o siłę mięśniową jeśli chodzi o mobilność i motorykę, czyli nie jest to czysty zakres ruchu, tak jak to by było w gibkości, ale z drugiej strony dla mnie to nie jest dość jasne pojęcie, bo jest takie pomieszane, jest zbiorcze z innymi pojęciami. Na pewno jest to sexi temat teraz, każdy chce być mobilny, już nikt nie chce być rozciągnięty, to na pewno zauważyłem jeżeli chodzi o scenę ogólnie na Youtube i trendy na blogach.

Dla mnie mobilność to zakresy ruchomości, które się posiada w stawach, adekwatne do tego co chcemy zrobić, pozwalające żebyśmy mogli to bezpiecznie wykonać i wydajnie. Nie jest to rozciągnięcie, które jogin by posiadał, po prostu jak naleśnik przewrócić do pozycji, tylko jest to bardziej aktywny ruch, prawidłowo wykonany wzorzec ruchowy np. przysiadu z odpowiednią mobilnością i to zawiera w sobie podczas aktywnego ruchu również stabilizacja jak to ładnie wygląda. Też nie jest łatwo powiedzieć jak to się łączy z techniką ruchu. Trudno powiedzieć czy ktoś mógłby być niemobilny i wykonać prawidłowo technicznie dane ćwiczenie. Mam wrażenie, że kiedy technika jest już na miejscu, to mobilność w miarę też. Zobaczymy gdzie ta nasza rozmowa zabrnie o mobilności.

 

T: Mobilność ogólnie się mówi, że to jest zakres ruchu, który jest dobrze kontrolowany. Nie chodzi tylko o końcowy zakres ruchu, bo wtedy mówimy o zakresie ruchu, a mobilność to jest ruch, który w każdym momencie jesteśmy w stanie kontrolować dobrze, czujemy się z tym bezpieczni. Wtedy możemy powiedzieć, że ktoś ma dobrą mobilność, bo niezależnie z jaką prędkością też wykonuje ten ruch, z jaką siłą wykonuje ten ruch, to jest ruch, który jest dla niego bezpieczny.

 

K: Ten ruch łączy się z kontrolą motoryczną i siłą.

 

T: Dokładnie, czyli to jest dobrze kontrolowany ruch w każdym zakresie.

 

K: Jesteś mobilny, to jesteś silny.

 

T: Często osoby mylą ćwiczenia mobility z rozciąganiem. Jest pewna różnica, bo rozciąganie to zakres ruchu, do którego jesteśmy w stanie dojść biernie, nie tylko w wyniku generowania sił, tylko biernie. Nie mylmy pojęć rozciąganie i mobilność.

 

K: Tak, aczkolwiek można używać rozciągania, żeby poprawiać mobilność.

 

T: Zgadza się, ale w trenowaniu mobilności można wiele różnych technik wykorzystać. Jakie są najbardziej efektywne techniki, do tego żeby mieć dobrą mobilność, żeby poprawić mobilność?

 

K: Moim zdaniem jest to jednak rozciąganie, jestem fanem rozciągania – tak trochę oldschoolowo – i moim zdaniem bardzo często ludzie gubią się w mnogości technik, które są dostępne, zwłaszcza na Instagramie jest tego bardzo dużo. Jest syndrom instagramowy, że to zapisze sobie w jednym poście, to w drugim i na 50 ćwiczeń na mobilność każde jest fancy, jedno z taśmą, stawowe, inne bardziej na mięsień, tu jeszcze jakieś rolowanie. Ja natomiast chcę zaznaczyć, że cenię rozciąganie dlatego, że pozwala się zrelaksować w tym zakresie ruchu, który chcemy poprawić i często jednak krańcowe zakresy ruchu u większości ludzi są ograniczone.

W moim przypadku, czyli raczej tematyka siłowni tutaj jest, to jeżeli ktoś chce wykonać martwy ciąg na prostych nogach, czyli musi mieć dużą mobilność mięśni dwugłowych, to rozciąganie byłoby jednym z elementów, który bym mu zalecił jako pierwsze. Ja się trochę nie wpisuję w krytykę rozciągania, która teraz jest, więc często sam go używam i daję podopiecznym rozciąganie statyczne, zwłaszcza jeżeli to jest po treningu albo w dni nietreningowe. Oprócz tego wiadomo, rolowanie, Ameryki tutaj nie odkryję, natomiast to musi wszystko być wycelowane.

Pytasz konkretnie o techniki, a dla mnie bardziej ważne jest jak się je robi, dla mnie najważniejsze jest skupienie na technice i danie jej czasu, czyli nie robić sobie planu mobilizacyjnego czy rozciągania na 15 ćwiczeń, tylko np. na miesiąc wybrać 2-3 techniki i je powtarzać, powtarzać, klepać, aż będzie z tego efekt widoczny w jakimś teście bądź porównawczo robiąc sobie zdjęcie przed i po.

Ja zwykle jestem fanem rolowania i rozciągania, a później jak już te zakresy ruchu są, to po prostu odpowiednia technika jest ważna. Jeżeli jest odpowiednie napięcie ciała, np. napięcie mięśni brzucha, tłocznia brzuszna, jeżeli wszystkie stawy są ułożone, sztanga jest nad środkiem ciężkości, to technika, kiedy jest ruchomość już ogarnie te rzeczy związane ze stabilnością i pewnością ruchu. Później już wchodzi postęp siłowy. Uważam, że można się trochę zagubić w mnogości tych technik i niektóre techniki jak np. mobilizacje stawowe z taśmami…

 

T: Mówisz o taśmach sztywnych, nieelastycznych?

 

K: O power bandach, dużych taśmach, które często widzę na Youtube, które są rozciągliwe ale bardzo trudno np. ktoś chce mobilizować swoje biodra, zaciąga taśmę, jednocześnie ona odciąga staw na bok, ale szczerze, to ja nie wiem czy to naprawdę tak działa i czy ten efekt w stawie jest i nigdy tego sam u siebie nie zauważyłem, natomiast efekty rozciągania zauważyłem zdecydowanie.

 

T: Kornel, ty też trenujesz siłowo, jeśli wykonujesz nawet martwy ciąg, to też te grupy mięśniowe są rozciągane, tylko trzeba sobie odpowiednio dobrać ciężar. Trening siłowy też tak naprawdę rozciąga mięśnie, jedne się kurczą, a mięśnie antagonistyczne, przeciwne w tym momencie są rozciągane. Badania pokazują, że trening siłowy też poprawia nam elastyczność, oczywiście jeśli wykonujemy to w odpowiednim i bezpiecznym zakresie.

 

K: Myślę, że trzeba dobrze dobrać ćwiczenia, które akcentują pogłębiony zakres ruchu, typu martwy ciąg na prostych nogach, np. na mięśnie dwugłowe. Regularne wykonywanie, nie trzeba się rozciągać, samo zwiększy zakres ruchu, tak jak mówisz, albo np. przysiady bułgarskie, kiedy schodzimy do głębokiego przysiadu na jednej nodze, to ta tylna noga jest też rozciągana, zginacze bioder. Wiadomo, to przyspieszy jeżeli trening jest ułożony tak, że nasze ciało regularnie dostaje bodziec, że ten zakres ruchu jest potrzebny.

 

T: Tak jak np. martwy ciąg – jeśli wykonamy to ćwiczenie na stopniu, nawet z niewielkim obciążeniem i będziemy schodzili poniżej poziomu stóp, to też jest to ćwiczenie rozciągające, a mimo wszystko też może być jednocześnie ćwiczeniem siłowym. Jak ktoś się lubi rozciągać, to super, ale jak ktoś ma mało czasu, a chciałby osiągnąć efekt taki, żeby zwiększyć swoją mobilność, to trening siłowy można też do tego śmiało wykorzystać.

 

K: Jak najbardziej, aczkolwiek myślę, że po prostu warto jest robić to powoli, to jest ważne, ponieważ jeżeli ktoś nigdy dwugłowych nie rozciągał i nagle chce robić w dynamiczny sposób, czy martwym ciągiem czy wymachami nóg do przodu, to słyszałem o przypadkach, że pojawiały się bolesności czy lekkie urazy, które na 2-3 tygodnie spowalniały człowieka.

 

T: Trzeba dopasować do tego czy jesteśmy przyzwyczajeni do takiej prędkości wykonywania ruchu z takim obciążeniem. Jeśli czegoś nie robiliśmy wcześniej, to wolniej, z mniejszym obciążeniem, żeby to kontrolować, a później można progresować szybkość czy obciążenie. Powiedz mi Kornel, ty lubisz się rozciągać, jakie ćwiczenia rozciągające wybierasz i jak ta technika wygląda, ile czasu zatrzymujesz się w danym zakresie ruchu? Czy wcześniej robisz napięcie izometryczne, czy robisz tzw. ćwiczenia PIR, w jaki sposób ty dbasz o mobilność, bo jak sobie ktoś będzie chciał sprawdzić i wejdzie na Youtube to zobaczy, że ty masz świetną mobilność czyli zakres ruchomości.

 

K: Nie używam PIRu, nie używam napięć czy dokładnych technik, gdzie bym to mierzył, bo taka kontrola jest dosyć męcząca umysłowo na dłuższą metę. Jak się rozciągam, to łączę to troszkę z medytowaniem, czyli daję sobie czas i daję sobie 2-3 minuty, utrzymuję rozciągnięcie. Staram się skupić na tym bodźcu, wyciszyć układ nerwowy przez oddech, skupienie na oddechu i skupienie na rozciąganym mięśniu. Jestem fanem dłuższych czasów, gdy ktoś rozciąga statycznie np. 30 sekund, z czym się też spotykam dość często, to ja tego osobiście nie rozumiem w pełni, bo wstępne napięcie mięśnia, zanim się je przełamie, zanim człowiek ma szansę się zrelaksować do większego zakresu ruchu, który też zależy od układu nerwowego, to 30 sekund to jest za mało, dla mnie to są 2-3 minuty.

 

T: Ty też masz już świetną świadomość swojego ciała, szczególnie osoby, które zaczynają tym bardziej powinny się skupić na tym ruchu, na utrzymaniu i zauważyć jak ich ciało się zachowuje w tym ruchu. Kiedy tracimy mobilność? Kto traci mobilność?

 

K: Kiedy jej nie używamy, czego nie używamy, to tracimy. Myślę, że siedzenie jest zawsze największym wrogiem publicznym mobilności, więc kiedy nie używamy tych zakresów ruchu, które chcemy mieć, to będą się one cofać. Jeżeli raz się wypracowało dobrą mobilność i nauczyło się jej ciało w ruchu tzn. w przełożeniu na ćwiczenie na siłowni, to zwykle zostaje. Problemem zwykle nie jest tracenie mobilności u ludzi, tylko to, że nigdy jej nie było. Ja kiedyś bardzo dużo tego robiłem, a teraz raz na tydzień, raz na dwa zrobię ćwiczenie rozciągające, albo użyję tych zakresów ruchu w jakimś ćwiczeniu i to zostaje. Trzeba się wziąć za to i robić.

 

T: Są osoby czy są jakieś czynniki, przy których trzeba ostrożnie z pracą nad mobilnością? Pewnie też liczą się uwarunkowania anatomiczne, ale czy na coś jeszcze warto uważać, żeby sobie nie zaszkodzić przez to, że będziemy dążyli do jak największego zakresu ruchu?

 

K: Mógłbym to podzielić na dwie kategorie, czyli na zupełnie początkujących, osobę, która nigdy nic nie robiła zupełnie, wstaje od biurka. Tutaj jestem fanem tego, żeby na początku troszkę z nią poćwiczyć siłowo jakkolwiek, nawet coś prostego na maszynach, żeby ją wzmocnić, żeby mięśnie nabrały troszkę tonusu, żeby one były rozruszane, zanim zacznę się z nią mocniej rozciągać, mobilizować, używać jakichkolwiek technik, ale to wraca do tego, że powoli trzeba to robić. Jest jeszcze druga kategoria ludzi, którzy chcą ekstremalnej elastyczności i mobilności, typu szpagat.

 

T: Są wyzwania, że szpagat w ileś dni.

 

K: Muszę przyznać, że to jest trochę szalone, typu szpagat w 100 dni, bo nie bierze się pod uwagę zmienności anatomicznej, budowy stawu biodrowego danego człowieka. W pewnym momencie niektórzy dochodzą do zakresu, brakuje im nawet 15 cm, ale to przestaje iść i zaczynają się problemy np. z przywodzicielami, pomimo rozgrzewki, pomimo rolowania, więc myślę, że nie ma co tak mówić, że każdy będzie miał tą samą mobilność i te same możliwości. Tak samo jak w sile, tak samo w mobilności genetyka ma dosyć duże znaczenie i czasami warto się zadowolić tym, co nasze ciało nam daje, zamiast próbować to pchać cały czas dalej, bo nie zawsze im większa mobilność tym lepsza, czasami można tym się naprosić o uraz. Ja sam próbowałem szpagaty mocno progresować i też mi to nie zadziałało dobrze.

 

T: Rzeczywiście sam zakres ruchu, to jest sam ten zakres ruchu, natomiast mobilność to jeszcze jest kontrolowanie się w tym zakresie ruchu. Jeśli mamy super bierny zakres ruchu, a jego nie kontrolujemy w trakcie wykonywania sportu czy aktywności, to tutaj może być problem.

 

K: Na przykład, aczkolwiek wydaje mi się, że jeżeli ktoś ma dobre przygotowanie sportowe i nie wychodzi na piłkę raz na dwa tygodnie, tylko regularnie ćwiczy i jest motorycznie do tego sportu przyzwyczajony, to jest dla mnie coś bardzo rzadkiego, że ktoś będzie zbyt rozciągnięty, nogi i ręce będą latały na boki bez jego kontroli. Jeżeli ktoś już ma wzorce ruchowe, tą umiejętność, to będzie w stanie to kontrolować.

 

T: Ale chyba warto robić sobie też jako uzupełniające treningi właśnie takie ćwiczenia, które będziemy dodatkowo dokładać tej szybkości przy tym ćwiczeniu czy właśnie obciążenie, bo wtedy to jeszcze lepiej wpływa na chociażby profilaktykę urazów.

 

K: Tak, w przygotowaniu sportowca byłaby mobilność, mógłby też być trening siłowy, żeby używać siły mięśniowej w krańcowych zakresach, czyli tak jak powiedziałeś jak najbardziej, żeby uniknąć urazów.

 

T: Jakbyśmy sobie jeszcze zrobili przegląd – w jakich sportach jest bardzo ważna mobilność? Mamy bieganie, pływanie, trening siłowy, crossfit, wiele różnych dyscyplin sportowych, joga, w niektórych trzeba więcej zakresu ruchomości i kontroli motorycznej w czasie wykonywania nawet dużych zakresów ruchu. W których sportach powinno się robić trening uzupełniający, nastawiony na poprawę mobilności wprowadzać, a w których nie ma wielkiego znaczenia?

 

K: Oczywiście, że powiem, że każdy sport. Mobilność poprawia każdy sport, bo poprawia kontrolę ciała i jakość ruchu. Wiadomo, że sport typu boks nie wymaga aż tak dużej mobilności, ponieważ nie używa się zakresów ruchu krańcowych, wszystko jest tutaj zbite. Można by to przyrównać do podnoszenia ciężarów czy crossfitu, gdzie trzeba dużego zakresu ruchu nad głowę, także np. crossfit. Podoba mi się to, że w crossficie coraz większą wagę na mobilność się stawia, w dobrym boksie to powinno być nawet pół na pół.

Prawdę mówiąc trzeba by było spojrzeć na każdą dyscyplinę sportową bardzo oddzielnie, który zakres ruchu nam jest potrzebny. Mobilność może cechować całe ciało, w rzucie oszczepem zakres ruchu w stawie ramiennym, ale być może już nie tak bardzo w skokowym, więc to już trzeba byłoby spojrzeć na każdą dyscyplinę z osobna. Powiem może o bieganiu i treningu siłowym, bo to są chyba najbardziej popularne. Ci którzy nas słuchają raczej tym się w większości zajmują.

 

T: Co biegacze powinni poprawiać jeśli chodzi o mobilność? Jakie zakresy ruchów, w których stawach, co jest istotne z twojego punktu widzenia? Prowadzisz biegaczy?

 

K: Zdarza mi się, nie aż tak często ale zdarza mi się. To zależy od człowieka, wiadomo, takie rzeczy które często widzę, to jest rotacja w kręgosłupie piersiowym, czyli czy ktoś podczas biegu nie jest zabetonowany w klatce piersiowej i wykonuje ruchy kontrujące z klatki piersiowej. Staw biodrowy wydaje mi się też bardzo ważny, bo często osoby biegające mają tendencję do ustawiania i do ruchu stóp w taki sposób, który pokazuje np. brak rotacji wewnętrznej w stawie biodrowym, zamiatają nogą, nie wiem czy to widziałeś kiedyś.

 

T: Jak się popatrzy na ludzi na ulicy, to techniki biegania są tak różne, robią niektórzy wrażenie delikatnie mówiąc.

 

K: Staw biodrowy mi się wydaje niesamowicie ważny. Staw skokowy nawet nie aż tak, bardziej dbanie o mięśnie łydki i elastyczność mięśni łydki, niż samego stawu skokowego. Kręgosłup piersiowy, biodra, łydki.

 

T: To oczywiście też zależy od tego z jaką prędkością ktoś biega, bo inaczej pracuje układ ruchu przy szybkich biegach, przy sprintach, a inaczej kiedy robi się dłuższe biegi, długie wybiegania, bo wtedy jest spokojniej, zakresy ruchu są zdecydowanie mniejsze, przy sprincie naprawdę trzeba się mocno napracować. A jeśli chodzi o trening siłowy? Też pewnie wszystko, bo to jest tak urozmaicone, że pewnie tutaj każdy element się liczy.

 

K: Tak, aczkolwiek mogę powiedzieć bardzo praktycznie, że staw ramienny, nasze barki. Bardzo lubię test gdy ktoś siada przy ścianie i musi dotknąć rękami ściany wyprostowując się cały, to pokazuje mi czy on jest w stanie wycisnąć bezpiecznie sztangę nad głowę. Jeżeli skończy w połowie, to znaczy że nieuchronnie będzie z kręgosłupa lędźwiowego zakres ruchu zdobywał.

Jeżeli chodzi o górę to jest najczęstsza rzecz, która mi się wydaje do zmobilizowania, w tym teście to by były mięśnie najszersze, kręgosłup piersiowy też, tylko tym razem jego wyprost i też biodra, ponieważ zakres ruchu w nich będzie wpływał bezpośrednio na kręgosłup lędźwiowy. Jeżeli go nie ma, to bardzo duża jest szansa, że ta osoba się przeprostuje, co jest chyba najczęstsze co widzę, kręgosłup lędźwiowy będzie zbyt rozprostowany, brzuch będzie wypięty, nie zaangażowany. Jeżeli jest zbyt mały zakres ruchu w stawie biodrowym, zwłaszcza w zginaczach uda, to jest proszenie się o problem.

 

T: A jakie są najbardziej popularne ćwiczenia, które mogą pomóc przy lepszym wykonywaniu różnych ćwiczeń podczas sportów siłowych? Pamiętaj, że to nie jest Youtube, opowiedz tak, żeby osoby, które tylko słuchają zrozumiały jak wyglądają te ćwiczenia.

 

K: Rozciąganie kanapowe, być może komuś coś mówi ten termin, a jak nie to najłatwiej to by było znaleźć, dość ciężko to wytłumaczyć. Jest to rozciąganie zginaczy bioder, popularne z angielskiego Youtuba fitness couch stretch, gdy ktoś przyklęknie dajemy kolano, tak jakby wykonywał przysiad bułgarski, jedną nogę ma do przodu, a klęczy na drugiej nodze na kolanie. Pięta jest przyciągnięta do pośladka. Rozciągamy wtedy głównie mięsień prosty uda, to jest również mięsień, który przy siedzeniu się przykurcza, bo nasze biodro jest cały czas zgięte. Jeżeli jest przykurczony, to będzie nas pociągał, tworzył przodopochylenie miednicy większe. Brak jego rozciągnięcia jest częsty i powoduje ból pleców. Czasami się śmieję, że jak piszę jakiś plan dla kogoś, to rozciąganie kanapowe mogę kopiować i wstawiać.

 

T: Bo u większości osób tego zakresu brakuje.

 

K: Tak, tego bardzo brakuje.

 

T: Za dużo siedzimy po prostu.

 

K: Dokładnie, więc to jest jedna ze złotych rad dla wszystkich, bardzo często adekwatna.

 

T: A jeśli chodzi o obręcz barkową? Jakie ćwiczenie jest dobre do tego, żeby poprawić sobie ruchomość kiedy nie jestem w stanie wykonać testu z unoszeniem kończyn do góry, to co powinienem zrobić?

 

K: Prosta rzecz – oprzeć się o ścianę dłońmi, pochylić całe ciało i w ten sposób rozciągać mięśnie najszersze. Umiejscowienie rąk i wygięcie się w kręgosłupie piersiowym…

 

T: Można się też o stół oprzeć i pochylić bardziej.

 

K: Można, aczkolwiek wyższy punkt podparcia jest trochę lepszy. Jak jest coś niskiego, to ciało jest bardzo pochylone i bardziej czuć w dwugłowych z tyłu uda.

 

T: Racja, jeśli ktoś ma z tymi też problem, z grupą kulszowo-goleniową, to byłoby łączone ćwiczenie, że tutaj i tu. To może jeszcze znajdźmy trzecie ćwiczenie, może być też na obręcz biodrową, tutaj dosyć istotne, na siłowni szczególnie jeżeli się wykonuje z wolnymi ciężarami przysiady. Co z pośladkami? To też jest dobry pomysł, żeby uelastyczniać te grupy mięśniowe?

 

K: Staram się wyobrazić sobie przeciętnego Kowalskiego, może stricte gruszkowate mięśnie, to jest dobry trop, czyli zakres ruchu, rotacji zewnętrznej w stawie biodrowym, czyli tak jakbyśmy stali i chcieli podciągnąć stopę do siebie na stojąco, kolano celowałoby w bok, to jest rotacja zewnętrzna. Często tego brakuje, takiego najprostszego zakresu ruchu, żeby w przysiadzie móc mieć większą kontrolę i możliwość umiejscowienia swoich kolan tak, żeby kierowały się bardziej na zewnątrz.

 

T: Jest taki siad płotkarski.

 

K: Z tego co kojarzę, to jedna noga jest prosta, a druga w rotacji zewnętrznej.

 

T: Pomyliłem, tutaj trzeba odwrotnie.

 

K: Tak, dałbym coś odwrotnego, wtedy też przywodziciele się rozciągną, tak żeby osoba mogła otwierać biodra i użyć tego zakresu ruchu, którego nie ma na co dzień. Nie istnieje taki moment, kiedy otwieramy biodra szeroko, nie przychodzi mi nic do głowy, może przy wysiadaniu z samochodu, jak jedna noga idzie dosyć wysoko, to trochę tego złapiemy, ale to trzeba dodać.

 

T: Kornel, ile czasu ktoś jeśli chce poprawić swoją mobilność powinien poświęcić tygodniowo? Trochę o tym mówiłeś, ale dotyczyło to czasu rozciągania, że 30 sekund to zdecydowanie za mało, żeby rozciągnąć jedną grupę mięśniową, ale jak to w częstotliwości, w ciągu tygodnia, jeżeli rzeczywiście komuś brakuje. U ciebie to jest zupełnie inaczej, bo już zbudowałeś odpowiedni poziom i tracić będzie ci ciężko, szczególnie jak jesteś aktywny fizycznie, a osoby, które są mało aktywne fizycznie, a chciałyby poprawić mobilność, to jak powinny się za to zabrać?

 

K: Wrócę do tego co mówiłem na początku, czyli nie za dużo, to jest pierwsza zasada. Wybrać sobie 2-3 ćwiczenia, nie więcej, najlepiej na jakieś jedno miejsce, np. na biodra. Najczęściej jest tak, że ktoś próbuje czegoś przez tydzień, dwa, nie widzi postępów i zmienia ćwiczenie. Potem jest, że wszystkiego próbował, ale nic nie zadziałało, a chodzi o to, że nie było to wystarczająco długo. Zwykle mówię, żeby poczekać miesiąc, dać szansę czemuś konkretnie miesiąc. Podczas tego miesiąca namawiałbym, żeby 4 dni w tygodniu złapać jakieś 2-3 serie danego ćwiczenia. Niektórzy są tacy, że mają problem zrobić 2 razy w tygodniu, niektórzy mnie pytają czemu nie 2 razy dziennie, więc to zależy od charakteru.

Myślę, że 4 razy w tygodniu są okej, aczkolwiek to jest na doświadczeniu bardziej oparte, niż na rzeczach związanych z badaniami. Kiedy mi bardziej zależało, to byłem z tych co robili 2 razy dziennie. Naprawdę dać szansę i dzięki temu można odhaczać te ćwiczenia, które się próbowało, że dałem czemuś szansę i rzeczywiście mogę zobaczyć jak to zadziałało. Czy zmagam się z problemem bólowym czy chcę poprawić ruchomość, to wtedy zbieram konkretne dane o swoim ciele. Idę do fizjoterapeuty, do trenera i mogę powiedzieć “tak, robiłem to miesiąc, co mi tu pokazujesz, to na pewno nie zadziała, spróbujmy czegoś innego”, myślę że to jest moja najważniejsza rada i przekaz.

 

T: Pewnie tematu nie wyczerpaliśmy, ale wyczerpałem pytania do ciebie. Chciałem cię jeszcze zapytać, bo miałeś dłuższą przerwę w swojej twórczości w nagrywaniu na swoim kanale, jaki masz teraz plan? Wracasz już na dłużej, czy tylko zrobisz sobie serię i być może postanowisz kolejny raz dać sobie odpocząć?

 

K: I wrócić do ciebie za 2 lata. Generalnie myślę, że wracam na dłużej, czuję, że mam nowe rzeczy do powiedzenia i chciałbym trochę rozszerzyć moją twórczość, być może powiedzieć coś w naukowy sposób ale o medytacji, bo dużo to robiłem przez półtora roku.

 

T: Są efekty?

 

K: Są efekty, nawet jak z tobą rozmawiam to bardziej czuję ciało, nie jestem taki zamknięty w głowie, co by powodowało większy stres, więc chcę pójść w takim kierunku połączenia tych dwóch tematów, trochę jak wschodnie podejście w sztukach walki, czyli ciało i umysł. Widziałem, że jacyś twoi goście też o tym mówili.

 

T: Tak, było kilka odcinków o tym mówiących, Tai Chi na przykład, czy inne techniki ćwiczeń, które się wywodzą ze sztuk walki. Dużo poświęca się temu zagadnieniu.

 

K: Chciałbym trochę o tym powiedzieć i stworzyć platformę, miejsce do tego, żeby to połączyć, żeby to stało się czymś bardziej sexi niż Tai Chi, które kojarzy się raczej z ludźmi po czterdziestce. Zaczynam się interesować wyciszaniem, spokojniejszym podejściem, to zwykle przychodzi z wiekiem, a ja chciałbym, żeby to było coś, co może zainspirować nawet kogoś, kto ma 20 lat, że warto to robić, to nie jest nuda i rzeczywiście się przekłada na jakość życia.

Na pewno chcę w tym kierunku pójść, ostatnio nagrałem odcinek o naukowych efektach medytacji, w miarę potwierdzone badaniami. Myślałem, żeby zrobić kurs dla swoich widzów, to jest ważne, ponieważ jednak na Youtube nie ma tyle czasu, a chciałbym, żeby było coś takiego, że jak ktoś mi już ufa, temu co mówię, to żeby miał stricte dla siebie pakiet filmów jak to zrobić samemu. To też mnie trochę przywołało, czułem, że nie zrobiłem nic w tym kierunku, dla takich dłuższych fanów. Te dwie rzeczy i myślę, że materiał co 1,5 – 2 tygodnie to jest teraz mój cel, żeby to się udawało.

 

T: Ja też jeszcze się zastanowię, ale to jest 101 odcinek, 100 nagrałem tydzień po tygodniu, więc się tego nazbierało, a wiesz ile czasu zajmuje przygotowanie się, nagranie odcinka. Zastanowię się, a może zapytam słuchaczy, czy raz na dwa tygodnie wam wystarczy, bo też potrzebuję trochę więcej czasu na inne zajęcia, które prowadzę.

 

K: Myślę, że słuchacze będą dla ciebie łaskawi, tak mi się wydaje. Co tydzień podziwiam, bo też musisz wymyślać tematy, zaprosić ludzi, którzy mają coś do powiedzenia i ich wyszukać, to nie jest takie proste.

 

T: Nie jest, już się przekonałem, to już prawie 2 lata nagrywania, taki reżim potrafi trochę zmęczyć, sam to wiesz.

 

K: Przed przerwą tak miałem. Kiedy się tworzy coś na platformy, to mam wrażenie, że cały czas z tyłu głowy siedzi “co by tu nowego nagrać, o czym powiedzieć” i to potrafi być męczące. Może dlatego mi medytacja pomogła.

 

T: Poszliśmy w innym kierunku, ale rzeczywiście jest tak, że sam te tematy wszystkie wymyślałem i szukałem osób, które mogą się wypowiedzieć na te tematy, dlatego też zadam wam pytanie, czy chcielibyście usłyszeć czy zobaczyć odcinek na wybrany temat? Zachęcam żeby podsyłać mi pomysły na to, o czym chcielibyście usłyszeć, a ja myślę, że znajdę fajnych gości, którzy będą mogli na ten temat ciekawie opowiedzieć i dać wam fajne rady. Kornel, dziękuję ci bardzo.

 

K: Dzięki również.

 

T: Mam nadzieję, że do zobaczenia.

 

K: Myślę, że tak, zobaczymy co następnym razem wykombinujemy.

 

T: Dziękuję bardzo, przypominam, że podcast pojawia się w środę o godzinie 12:00, czy to będzie w każdą środę, to jeszcze zobaczymy. Dzięki, do zobaczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *