Natalia Niezgoda – trening HIIT receptą na odchudzanie.

Natalia Niezgoda – trening HIIT receptą na odchudzanie.

W tym odcinku podcastu wspólnie z Natalią Niezgodą rozmawiamy o treningu HIIT.

Natalia Niezgoda, studentka fizjoterapii WUM. Prowadzi w mediach społecznościowych profil „W Zdrowej Formie” oraz podcast o tej samej nazwie. W swojej działalności skupia się na edukowaniu w zakresie zdrowego stylu życia – tłumaczy zasady działania organizmu, wpływ żywienia i wysiłku fizycznego na zdrowie oraz promuje zrównoważone podejście do diety i treningu. Aktualnie studiuje również podyplomowo poradnictwo żywieniowe i dietetyczne.

Z Natalią rozmawiamy między innymi o:

✅ tym czym jest trening HIIT

✅ mitach z nim związanych

✅ zaletach tego treningu

✅ tym czy nadaje się dla każdego

✅ formach treningu HIIT

✅ EPOC i jego znaczeniu

✅ jej recepcie na ruch

Treść całej rozmowy:

T – Tomasz Chomiuk

N – Natalia Niezgoda

T: Cześć, witam was w kolejnym odcinku podcastu Recepta na Ruch. Dzisiaj moim gościem jest Natalia Niezgoda.

 

N: Witam.

 

T: Studentka ostatniego roku fizjoterapii, widzieliśmy się już wiele razy na zajęciach, w tym roku się już nie będziemy widzieli.

 

N: Już niestety nie, ale na licencjacie i w poprzednim roku dużo razy się widzieliśmy.

 

T: Oprócz licencjatu poszłaś w innym kierunku, robisz studia podyplomowe.

 

N: W zakresie poradnictwa żywieniowego i dietetycznego, to też jest w kręgu moich zainteresowań.

 

T: Czyli będzie połączenie fizjoterapii i dietetyki?

 

N: W perspektywie jakiegoś czasu tak, uważam, że dobrze się dopełniają te dwa kierunki.

 

T: Też tak myślę, bo współpracuję jako fizjoterapeuta z dietetykami. Nie wchodzę w ten temat sam, bo nie czuję się na siłach, żeby doradzać komuś jeśli chodzi o żywienie. Znam podstawy, ale to nie znaczy, że jestem specjalistą. Wolę współpracować ze specjalistami, a nie wymądrzać się sam.

 

N: Rozumiem. Z tym samym założeniem poszłam na studia podyplomowe, żeby zwiększyć swoją wiedzę i w razie czego móc doradzić pacjentom.

 

T: Dzisiejszym tematem jest połączenie ruchu w kontekście dbania o odpowiednią masę ciała, czyli w sensie profilaktycznym. Jeśli ktoś ma za dużą masę ciała, to co zrobić żeby zrzucić trochę kilogramów i w jaki sposób można to sobie ułożyć, jakie formy ruchu wybrać, aby osiągać jak najlepsze efekty. Dzisiaj porozmawiamy o specyficznym rodzaju treningu, który jest modny od lat. Jest dużo teorii i wyobrażeń na temat tego, jak to ma wyglądać. Dzisiaj porozmawiamy o treningu HIIT.

 

N: Trening HIIT to trening interwałowy o wysokiej intensywności. Faktycznie w ciągu ostatnich kilku lat, kiedy pojawiło się coraz więcej badań naukowych na ten temat zyskało na popularności. Jest coraz częściej polecany, ale tak jak słusznie wspomniałeś – sporo mitów narosło wokół niego, również ze względu na to, że są chwytliwe marketingowo. Wymaga on stosunkowo mniej czasu, porównywalnie do tradycyjnego treningu cardio, który my znamy, treningu ciągłego. Uważa się i tak faktycznie jest, że może dawać podobne korzyści albo nawet większe, tylko że w krótszym czasie.

 

T: Z punktu nie marketingowego, ale jakbyś mi wytłumaczyła ile czasu powinien trwać taki trening HIIT, czy to jest od czegoś uzależnione? Dlaczego jest krótszy i dlaczego aż tak krótki? Rzeczywiście jak tak, że on może trwać tylko np. 3 minuty?

 

N: Jak sama nazwa wskazuje jest to trening interwałowy. Okresy intensywnego wysiłku fizycznego ustala się widełki między 70% a 90% maksymalnego poboru tlenu, maksymalnej wydolności fizycznej. Są przerywane okresami odpoczynku, można dopasowywać sobie odpoczynek, może on trwać kilkadziesiąt sekund, nawet parę minut, po którym wracamy do dosyć intensywnego wysiłku fizycznego. Ten trening HIIT różni się od treningu ciągłego tym, że jesteśmy w stanie wykonywać bardzo intensywną aktywność fizyczną przez dłuższy czas. Trening HIIT wykonamy jak będziemy wprawieni – 20 minut bez problemu, np. na poziomie 80% maksymalnego poboru tlenu. Z kolei przez 20 minut na maksa biec to się nie da. Jak już biegniemy, to jest to wysiłek umiarkowany.

Cały fenomen treningu HIIT opiera się na tym, że pracujemy w wysokich intensywnościach i dajemy radę to robić. Dzięki interwałom i okresom odpoczynku nasze tętno jest w stanie troszeczkę zwolnić, oddech też może zwolnić. Częściowo się zregenerujemy i jesteśmy gotowi, żeby zacząć kolejną serię.

 

T: Jak dobrze sobie zaprogramować trening HIIT? Pewnie muszę kontrolować tętno, żeby sprawdzić czy jestem na pewno w interwale intensywnym, czy jestem na odpowiednim poziomie tętna, a później czy rzeczywiście to tętno mi zwalnia, żeby móc rozpocząć kolejny interwał. Jak to sobie poukładać? Jeśli ktoś nigdy nie korzystał z treningu HIIT, to co powinien zrobić?

 

N: Najpopularniejszy sposób na wyliczenie sobie maksymalnego tętna: 220 minus wiek. Uważa się, że podczas tej przerwy dobrze jak tętno zwolni do 120 uderzeń, to tak czysto teoretycznie. Osoby początkujące powinny być bardziej ostrożne, trening tego typu jest bardzo intensywny i wymaga często naprawdę skomplikowanych ruchów wykonywanych w dużych prędkościach, warto jest zacząć trochę wolniej.

Kojarzymy trening HIIT jako cardio z youtube, a to może mieć różne formy. Możemy zaprogramować trening HIIT na rowerze, czyli pedałujemy na maksa przez jakiś czas i odpoczywamy. Biegając i pływając tak samo, ale oczywiście również formy funkcjonalne czy obwodowe, które są najpopularniejsze.

 

T: Czy on wymaga specjalnego przygotowania? Jak to wygląda? Każdy z miejsca może ruszyć na trening HIIT?

 

N: Myślę, że zdecydowanie wymaga przygotowania albo chociaż rozwagi. To nie jest dla wszystkich, jeśli np. odpalimy HIIT z internetu, to często jest bardzo intensywny i wymaga naprawdę dobrej koordynacji ruchowej. Często pojawia się tam bardzo dużo różnych burpees, przysiadów, przysiadów z wykrokami itd. To są ruchy dosyć skomplikowane, które dla osób nie ćwiczących na co dzień mogą być trudne do wykonania technicznie. Naprawdę wiele osób nie potrafi w normalnych warunkach zrobić dobrze przysiadu, a co dopiero przysiad w podskoku.

 

T: Z prędkością odpowiednią.

 

N: Tak. Jeśli podejdziemy do wysokiej intensywności bez przygotowania łatwo jest się nabawić urazu i zupełnie odroczyć dalszy wysiłek fizyczny.

 

T: Też wydolnościowo nie każdy może być przygotowany do tych intensywności. Oczywiście intensywność indywidualnie się dopasowuje, ale rozumiem, że trening intensywny dla osób początkujących będzie bardzo krótki, a dłuższa będzie ta aktywna przerwa, która ma spowolnić tętno. Dopiero później może to nastąpić w miarę wytrenowania, nabrania sprawności wydolnościowej. Wtedy zwiększać intensywność czy wydłużać czas intensywnego okresu, w porównaniu z okresem o mniejszej intensywności?

 

N: Warto zacząć od krótszych okresów intensywnego wysiłku i zacząć od niższej wartości maksymalnego tętna albo wydłużyć czas odpoczynku. Wśród osób odchudzających się, osoby z otyłością – warto jest uważać, ponieważ często razem z otyłością w pakiecie idą choroby kardiologiczne, więc warto poczekać na diagnozę czy zgodę lekarza.

 

T: Skonsultować się ze specjalistą przede wszystkim.

 

N: Dokładnie, ponieważ nawet u osób z otyłością zaleca się wysiłek umiarkowany plus siłowy.

 

T: Umiarkowany plus siłowy. Ostatnio przygotowałem materiał dotyczący aktywności fizycznej u osób z otyłością, ostatnie wytyczne jakie znalazłem, to kanadyjskie wytyczne gdzie był uwzględniony trening HIIT dla osób z otyłością. To pewnie kwestia tylko dopasowania intensywności do możliwości trenującego. Jakbyśmy porównywali trening HIIT i trening cardio, czym one się różnią pod względem korzyści? Poprzez ten krótszy trening HIIT jakie możemy mieć korzyści w odniesieniu do treningu umiarkowanego, wytrzymałościowego?

 

N: Podstawową korzyścią, którą każdy z nas może odczuć i która najbardziej zachęca do praktykowania treningu HIIT jest jego czas, to że faktycznie pracujemy w większych intensywnościach i z większą wydajnością w krótszym czasie, niż jest to potrzebne do osiągnięcia tych samych efektów w przypadku treningu ciągłego. Co poza tym z praktycznego punktu widzenia? Dla osób, które nigdy wcześniej nie praktykowały aktywności fizycznej jest mniej monotonny. Tak też się uznaje, że jest mniej monotonny, bo cały czas coś się dzieje, a nie jak dla niektórych bieganie na bieżni może być monotonne, więc to zwiększa prawdopodobieństwo, że wysiłek będzie praktykowany bardziej regularnie.

Z innych korzyści, ogólnie trening HIIT jako trening wytrzymałościowy niesie za sobą bardzo dużo korzyści zdrowotnych, podobnie jak trening wytrzymałościowy. U osób z nadciśnieniem może obniżyć ciśnienie krwi, poprawia gospodarkę węglowodanową, zwiększa tolerancję glukozy, czyli u osób z insulinoopornością ale również w prewencji. Poprawia profil lipidowy, zmniejsza stężenie złego cholesterolu LDL. W porównaniu z treningiem ciągłym wskazuje się, że wysiłek HIIT w większym stopniu…

 

T: Poprawia profil lipidowy.

 

N: Tak, stężenie dobrego cholesterolu HDL, to jest dosyć ciekawe. To wszystko w relatywnie krótszym czasie. Są też chwyty marketingowe w stylu “3 minuty HIIT jest lepsze niż 40 minut biegania”, niestety tak to nie działa. Liczy się zsumowana intensywność. Zsumowany pobór tlenu, wydatek energetyczny, który nastąpi podczas wysiłku. Trzy minuty cardio nie będzie równoznaczne nawet z 20 minutami biegu. Ale z kolei jeśli porównamy 20 minut HIIT do 20 minut biegu, to tak, korzyści mogą być większe.

 

T: Jak jesteśmy już przy treningu i dietetyce, połączeniu tego, to jak to jest z kaloriami? Jak dużo możemy spalić kalorii podczas treningu ciągłego, a jak dużo podczas HIIT? Jak to można porównać? Przykładowo, chcę spalić 300 kcal, to ile potrzebuję treningu HIIT mniej więcej, w porównaniu do treningu ciągłego?

 

N: To jest bardzo uzależnione od masy ciała, od stopnia wytrenowania również. Im bardziej jesteśmy wytrenowani tym lepiej umiemy wykonywać te ruchy.

 

T: Oczywiście, jesteśmy bardziej zaadaptowani i jest nam łatwiej.

 

N: To jest druga zmienna. To jest również uzależnione od tego w jaki sposób zaprogramujemy HIIT, jak długie będą przerwy, jak długo będzie trwała praca.

 

T: Super intensywny HIIT, podchodzę pod maksymalne tętno.

 

N: Na pewno nie 3 minuty.

 

T: Wiem, że to jest ciężkie, ale żeby dać takie wyobrażenie. Powiedzmy, na treningu HIIT muszę spędzić 10 minut, a żeby uzyskać taki sam wydatek energetyczny to na treningu ciągłym muszę spędzić pół godziny?

 

N: Może tak być, chociaż ciężko jest mi to porównać.

 

T: Wiem, że nie ma dobrej odpowiedzi na to pytanie, natomiast literatura mówi o tym, że na pewno jest dużo krótszy trening, żeby jeśli chodzi o wydatek energetyczny osiągnąć takie same efekty.

 

N: Przy treningu HIIT w kontekście spalania kalorii warto wspomnieć o tym co się dzieje po treningu.

 

T: To było jedno z pytań.

 

N: To też jest owiane sławą, czyli ten słynny epoc, czyli podwyższona powysiłkowa konsumpcja tlenu. To jest często reklamowane jako “po treningu HIIT będziesz spalać kalorie jeszcze przez dzień albo dwa”. Jak to wygląda w praktyce, co mówią badania naukowe? Podwyższona konsumpcja tlenu owszem, zachodzi, trwa od kilku do 24 godzin i jest po prostu przeznaczona na to, żeby organizm mógł się zregenerować, żeby odzyskać substraty energetyczne, żeby mógł zostać odprowadzony mleczan i różne takie procesy na poziomie komórkowym aby mogły powrócić do normy. Faktycznie to zachodzi, tylko że to zachodzi zarówno podczas treningu HIIT, jak i podczas treningu ciągłego. Epoc jest zależny od intensywności treningu. Większy jego efekt będzie w przypadku treningu HIIT jeżeli będziemy go porównywać z treningiem ciągłym.

 

T: Bardziej obciążamy organizm, być może też jeśli będzie dużo większa intensywność niż nasze normalne wytrenowanie, to na pewno mięśnie będą musiały bardziej się zaangażować, procesów regeneracyjnych będzie trzeba znacznie więcej i przez to zużyjemy dużo więcej energii na to, żeby powrócić do stanu wyjściowego.

 

N: Epoc zachodzi, ale jest też często przeceniany. Epoc to jest 5-15% spożycia tlenu, które obliczając w porównaniu z intensywnością wysiłku, w porównaniu ze zużyciem tlenu podczas wysiłku, czyli to nie jest aż tak, że będziemy spalać olbrzymie ilości kalorii przez wiele godzin. Owszem, ten proces zachodzi i jest ważny, ale nie jest aż tak magiczny jakby się wydawało, to nie są duże liczby kalorii, zachodzi też w wyniku treningu zwykłego, tradycyjnego, ciągłego, tylko zależy to od intensywności.

 

T: Jestem ciekawy innych korzyści, o których może jeszcze nie powiedzieliśmy, porównując trening HIIT do treningu ciągłego. Jedna mi się nasuwa, chociażby wytrenowanie wydolności.

 

N: Wydolność fizyczna to jest bardzo istotny parametr, jest on traktowany jako niezależny czynnik wskazujący na prawdopodobieństwo śmiertelności. Wydolność fizyczna jest o tyle ważnym parametrem, żeby zwracać na nią uwagę, dlatego że jest to pochodna działania wszystkich układów w naszym ciele.

To co nam pierwsze przychodzi na myśl, to świadczy o jakości działania układu krążenia i układu oddechowego, ale również wydolność fizyczna wpływa na prawidłową funkcję gruczołów endokrynnych, układu nerwowego, mięśniowo-szkieletowego, więc w tym kontekście wydolność fizyczna jest bardzo ważna. Trening HIIT super ją podnosi. Pracujemy podczas treningu HIIT w wysokich intensywnościach, blisko maksymalnego poboru tlenu, blisko maksymalnej wydajności fizycznej, więc potencjał do jej zwiększenia i poprawienia jest większy.

 

T: Niż przy umiarkowanym i ciągłym wysiłku.

 

N: Tak jest, to jest istotne. Mówiłam już o gospodarce węglowodanowej, to jest bardzo ważne. Teraz coraz więcej osób cierpi na insulinooporność, mówi się nawet o epidemii i faktycznie wysiłek intensywny bardzo fajnie poprawia gospodarkę glukozową. Dodatkowo podczas ćwiczenia w wysokich intensywnościach to jest bardzo ciekawe, co się dzieje w organizmie, czyli to co czujemy, zwiększa się akcja serca, przyspiesza oddech, ale również zwiększa się przepływ krwii do mięśni.

W czasie spoczynku mięśnie potrzebują 15% krwi krążącej w ustroju, podczas intensywnego wysiłku przepływa do nich około 80% krwi. Dzieje się tak dlatego, że zwiększa się objętość wyrzutowa, układ krążenia może poczuć, że pracuje, otwierają się nowe naczynia krwionośne w mięśniach, zwiększa się napięcie naczyń żylnych, aby do łożyska tętniczego przypływało więcej krwi. To faktycznie działa w bardzo korzystny sposób na układ krążenia, który również ma predyspozycje do pogorszenia swojego stanu z wiekiem.

 

T: Trening wymusza na nas zadziałanie w większym stopniu układu krążenia i oddechowego. Zachodzi dużo zmian fizjologicznych. W kontekście treningu HIIT, wracając do osób otyłych, gdzie jest duża otyłość, jakie formy HIIT można wybrać na początek, żeby to było bezpieczne, żeby nie przeciążało za bardzo stawów, ale żeby osiągnąć efekt okresów intensywnych z okresami o mniejszej intensywności?

 

N: Często jest tak, że osoby, które postanowią, że chcą się odchudzać otwierają internet i wybierają pierwszy lepszy trening, zwykle to są nie tylko trudne treningi ale i źle wykonane technicznie. Warto zacząć od marszu w szybkim tempie, to jest bardzo dobry pomysł. Idziemy przez jakiś czas szybko, tak żeby się zmęczyć i odpoczynek wolniej, super do tego nordic walking, jazda na rowerze. Jeśli już chcemy wykonywać treningi z internetu, to bardzo często trenerzy zamieszczają wersje zmodyfikowane, zacząć od tych, żeby nie wykonywać bardzo intensywnych skoków, wykroków w podskoku i różnych trudnych rzeczy w podporze, ponieważ można sobie będąc nieprzygotowanym narobić krzywdy.

Przede wszystkim na początku trzeba nauczyć się techniki i wstępnie się przygotować pod kątem siły mięśniowej przed wykonywaniem bardzo intensywnych wysiłków. Na początku też tak jak już wcześniej wspomnieliśmy, rozpocząć od krótszych okresów intensywności z wydłużonym czasem przerwy.

 

T: Szczerze mówiąc stricte treningu HIIT tylko po to, żeby większą ilość kalorii spalić to nie stosowałem, ale dla podniesienia wydolności, sprawności jak najbardziej. Miałem ułożone treningi do biegania, był to trening interwałowy, gdzie bardzo intensywny sprint na 100% był, później przerwa i tak w kółko. Dzięki temu bardzo poprawiłem swój czas biegania przez kilka tygodni. Miałem taki okres, że zależało mi na tym, żeby biegać szybciej. Dzięki treningom interwałowym bardzo poprawiłem czas biegania chociażby na 10 km.

 

N: To, co jeszcze jest ważne w treningu HIIT o czym nie wspomniałam i co jest unikalne – tutaj przenika się fizjologicznie podczas treningu zarówno wysiłek anaerobowy, czyli beztlenowy, kształtujemy szybkość i siłę, jak i wysiłek aerobowy, czyli kształtujemy wydolność. Jeśli doda się do tego np. w formie treningu obwodowego czy funkcjonalnego, to super kształtuje koordynację ruchową i sprawność nerwowo-mięśniową. W kontekście otyłości warto jest zaznaczyć, my bardzo lubimy patrzeć jednostkowo na rozwiązanie problemu, a jednak żeby też nie płynął przekaz…

 

T: Że trening HIIT jest receptą na wszystko.

 

N: Nie, niestety nie jest i też nie trzeba go wykonywać, żeby osiągnąć sukces w odchudzaniu. HIIT jest jedną z opcji ale nie jest przymusem, nie jest czymś, bez czego nie ma szans na odchudzenie się. Jest faktycznie fajną oszczędzającą czas metodą.

 

T: I podnoszącą wydolność.

 

N: Oczywiście jeśli patrzymy na odchudzanie nie tylko pod kątem cyferek na wadze, ale również w kontekście wprowadzania prozdrowotnych nawyków i faktycznie poprawy zdrowia, to trening HIIT super działa, ale np. podczas odchudzania bardzo ważny i moim zdaniem dobrym wyjściem jest trening siłowy, który jest nie za bardzo doceniany, jestem jego fanką.

 

T: A nie widać tego specjalnie.

 

N: Tak, jestem fanką i to jest akurat podczas odchudzania super.

 

T: Odnośnie treningów, twoich treningów, oprócz siłowego masz jeszcze swoje ulubione formy aktywności?

 

N: W lecie jak jest ładna pogoda, to bardzo dużo jeżdżę na rowerze i na rolkach. Jak jest zima i nie wypuszczam się na zewnątrz na rower, to wtedy czasami lubię włączyć sobie trening z internetu, który najpierw sobie obejrzę, zobaczę czy mi się podoba, czy jest do zaakceptowania i sobie go zrobię potem.

Jak się uczy jak jest dużo pracy? Przerwa na krótki rozruch naprawdę bardzo pomaga w myśleniu, w zapamiętywaniu, w nauce i to jest udowodnione naukowo. Wysiłek fizyczny o umiarkowanej do dużej intensywności, ale bez przesady, faktycznie działa.

 

T: Poprawia procesy umysłowe. Dlatego między innymi pedałujemy w czasie nagrywania tego podcastu. Widzę, że ty dużo szybciej kręcisz, boję się późniejszego porównania spalonych kalorii w czasie tego nagrania. Nie jest to trening interwałowy i nie jest to trening HIIT, ale umiarkowany. Coraz częściej widzę w różnych firmach, że są do wyboru, to też nie chodzi o to żeby siedzieć przez cały dzień pracy i pedałować na rowerku.

Takie rowerki biurowe stosuje się jako formę NEAT. Dzisiaj mamy HIIT, aktywność fizyczna NEAT była w innym odcinku podcastu, ale to też jest bardzo fajna forma, którą warto polecać osobom, które mają za dużo kilogramów. To jest spalanie kalorii przy okazji, nie zmęczy się, a jeszcze dodatkowo poprawi trochę funkcjonowanie mózgu i można przy okazji dodatkowo spalić kalorie. Często nie doceniamy małych aktywności typu wejście po schodach zamiast jazda windą, przespacerowanie się kawałek, tego nie doceniamy, a jak się to wszystko zbierze, to się okazuje, że w ciągu dnia aktywnych kalorii jesteśmy w stanie spalić dość dużo.

 

N: Jeszcze w kontekście odchudzania warto zaznaczyć, że kluczem tutaj jest dieta. Bez odpowiednio zbilansowanej i o odpowiedniej energetyczności raczej nie będzie szans na faktyczną utratę kilogramów. Tak jak wspomniałeś, NEAT jest kluczem. Często nawet osoby mogą wyrobić dzienną dawkę aktywności dzięki np. temu, że mają pracę fizyczną, to zdecydowanie zwiększa zapotrzebowanie energetyczne, a często tego się nie postrzega jako wysiłek fizyczny.

 

T: Powiedz mi proszę jaka jest twoja recepta na ruch?

 

N: Moja recepta na ruch? Często w swoich mediach społecznościowych ją przemycam.

 

T: Nie powiedzieliśmy tego jeszcze, prowadzisz profil na instagramie i też nagrywasz podcast.

 

N: Tak, nagrywam podcast, nazywa się “W Zdrowej Formie Podcast”, mój profil na instagramie to @wzdrowejformie. Moja recepta na ruch, to jest to co ja często staram się przekazywać. To, o czym ja ogólnie mówię w swoich social media, to zdroworozsądkowe podejście do ruchu. Bardzo wiele osób troszeczkę zatraciło się w tym zdrowym stylu życia, fit świecie, co bardzo odbiło się na zdrowiu psychicznym, co się też przełożyło na zdrowie fizyczne.

Recepta na ruch, to żeby był przyjemny, ponieważ przyjemność zwiększa prawdopodobieństwo tego, że ruch będzie regularny. Ruch regularny to zdrowy ruch i na tym nam powinno zależeć. Jeśli ktoś nie lubi HIIT, nie wyobraża sobie siebie trenującego HIIT, to absolutnie nie ma potrzeby żeby to robił, tylko aby znalazł swoją aktywność fizyczną. Nie jest tak, że nie będzie zdrowy.

 

T: Nie dla wszystkich jest akurat taka forma i trzeba szukać swojej. Mamy tutaj często takie wnioski, że każdy musi znaleźć coś dla siebie.

 

N: Dokładnie tak, i żeby chociaż trochę przyjemności to sprawiało. Jest tyle różnych form ruchu niedocenianych, jest taniec, to też jest wysiłek fizyczny, pływanie, kickboxing. Często nawet takie formy aktywności fizycznej, treningu, których sobie nie wyobrażamy, może to akurat stanie się naszą pasją. Warto szukać i wyjrzeć trochę poza te najpopularniejsze siłownie, biegi i treningi z internetem.

 

T: Mieliśmy serię różnych aktywności, które pokazywaliśmy i kilka było dla mnie naprawdę świetnym doświadczeniem, chociażby aerial joga, czyli joga w hamakach czy slackline też świetna forma aktywności, nie wiedziałem, że można chodząc po taśmie tak bardzo się zmęczyć. Próbowanie jest fajne i czasami jest tak, że u kogoś zaskakuje dana aktywność, zakochuje się od pierwszego spróbowania i zostaje mu to na długie lata. Zachęcamy do szukania swojej aktywności i napewno któraś sprawi, że będziemy odczuwali przyjemność, satysfakcję i będziemy robili to systematycznie po to, żeby być zdrowym.

Cieszę się, że miałem i mam tak mądrych studentów, których już iluś gościłem tutaj w podcaście, którzy już jakiś czas temu rozpoczęli swoją drogę zawodową. Tobie Natalia tak samo życzę świetnej drogi zawodowej na polu fizjoterapeutycznym i na dietetycznym. Łączenie tego uważam, że jest świetne. Super połączeniem dla mnie jest też dodanie do działki specjalistycznej – fizjoterapii czy dietetyki – podejścia psychologicznego. Tego jeszcze brakuje jako trzeciego ważnego filaru, żeby osiągać efekty związane ze zdrowym stylem życia i z odchudzaniem, to aktywność fizyczna, odżywianie i odpowiednie podejście mentalne, pomoc psychologiczna do tego, żeby wytrwać w tym co robimy.

 

N: Tak jest, zgadzam się. Może kiedyś jeszcze coś psychologicznego mi się uda, na razie tylko czytam, może w perspektywie czasu kiedyś. Dziękuję ci bardzo.

 

T: Dziękuję. Przypominam, podcast pojawia się co środę o godzinie 12:00, zapraszam do oglądania. Dziękuję bardzo.

 

N: Dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *