Anna Tytus – pilates receptą na sprawne ciało.

Anna Tytus – pilates receptą na sprawne ciało.

W tym odcinku podcastu wspólnie z Anną Tytus rozmawiamy o formie ruchu jaką jest pilates.

Anna Tutus – międzynarodowy nauczyciel pilates, dyplomowana tancerka, pedagog ruchu, aktorka scen muzycznych. Absolwentka Uniwersytetu im. Antona Brucknera w Linz oraz Studium Wokalno-Baletowego w Gliwicach. Jako tancerka, pracowała w teatrach w Polsce i za granicą. Dzięki podróżom i zróżnicowanemu środowisku, w którym żyła, zebrała wyjątkowe doświadczenie ruchowe, które postanowiła wyrazić jako nauczyciel pilatesu. Szkoliła się pod okiem master teachera Kelly McKinnon w Brukseli. Prowadziła zajęcia w studiach pilates w Belgii. Odbywała staże i projekty w Europie oraz Stanach Zjednoczonych. Jej historia zatoczyła koło i zaprowadziła ją do Warszawy. W centrum tętniącej życiem stolicy otworzyła kameralne studio, w którym skupia się na jednostce. Prowadzi zajęcia na macie w małych grupach (maksymalnie 3 osoby). Oferuje także treningi indywidualne oraz duo sesje na reformerach.

Z Anią rozmawiamy między innymi o tym:

✅ czym jest pilates i jak powstała ta formy ruchu

✅ dla kogo można polecić tą formę ruchu

✅ jak zacząć ćwiczyć pilates

✅ co dają treningi, jakie umiejętności ćwiczą, jak wpływają na zdrowie

✅ jak wyglądają treningi

✅ jakie znane osoby trenują pilates i dlaczego

✅ jaka jest jej recepta na ruch

Treść całej rozmowy:

T – Tomasz Chomiuk

A – Anna Tytus

T: Cześć, witam was w kolejnym odcinku podcastu Recepta na Ruch. Dzisiaj moim gościem jest Anna Tytus, nauczycielka pilates, tancerka, pedagog ruchu.

 

A: Dziękuję Tomku za zaproszenie.

 

T: Masz wyjątkową ścieżkę związaną z ruchem. Na początek opowiedz jak to jest, że zajmujesz się tym, czym się teraz zajmujesz. Jak to się zaczęło i jak wyglądała ścieżka?

 

A: Od dzieciństwa byłam bardzo ruchliwym dzieckiem, cały czas się ruszałam, tańczyłam, biegałam, skakałam. Jestem zawodowym tancerzem, więc też swoją edukację rozpoczęłam w Polsce, kontynuowałam na Uniwersytecie w Linz w Austrii. Ukończyłam tam wydział tańca i wydział na pedagogice ruchu, jestem pedagogiem ruchu.

 

T: A jaki taniec?

 

A: Współczesny. Na uniwersytecie w ramach rozgrzewki, treningu mieliśmy też zajęcia z różnych innych technik ruchowych, między innymi był tam też pilates.

 

T: Jakie inne zajęcia były?

 

A: Różne odmiany jogi, Feldenkrais, Parteniew.

 

T: Jeszcze mi to niewiele mówi, ale może kiedyś zaproszę kogoś, kto będzie mógł o tym opowiedzieć, a może ty będziesz chciała?

 

A: Może, zobaczymy.

 

T: Dzisiaj skupimy się na pilatesie. Jak to się stało, że akurat ten pilates?

 

A: Po ukończeniu studiów, jak jest się młodym i zdrowym studentem, zaangażowanym, to wszystko było okej. Po studiach przeprowadziłam się do Belgii i tam kontynuowałam swoją karierę zawodową, pojawiły się kontuzje. Wtedy uświadomiłam sobie, że coś może jest nie tak, może powinnam się trochę zatrzymać. Wróciłam do pilatesu, zaczęłam ćwiczyć, zobaczyłam postępy, wzmocniłam się bardziej. Zauroczyła mnie jeszcze bardziej cała technika, bardziej dojrzałam ruchowo i postanowiłam sama uczyć. Odbyłam kursy i szkolenia, całą edukację.

 

T: Ile trwa edukacja, żeby móc kogoś uczyć pilatesu, prowadzić zajęcia?

 

A: Mi zajęło 3 lata, intensywnego kursu, jeden level po drugim.

 

T: Ale ty też miałaś podstawy związane z wcześniejszą nauką na uniwersytecie.

 

A: Tak, to nie jest takie łatwe. To nie jest weekendowy kurs, to jest bardzo odpowiedzialne co robimy. Jest nam przekazywana bardzo duża ilość wiedzy, to trwa. Zajęły mi 3 lata wszystkie poziomy z maty i na sprzęcie.

 

T: Co się stało, że miałaś kontuzje? Za mało czasu poświęncałaś na profilaktykę, czy była za duża intensywność tańca?

 

A: W każdym sporcie wyczynowym wykorzystujemy swoje ciało do ekstremalnego ruchu, mało czasu jest na dbanie, do tego są koszty, które dochodzą na rehabilitację, fizjoterapię, masaże itd.

 

T: Czyli skończyło się przeciążeniami i kontuzjami. Jak zaczęłaś pilates wplatać w treningi, to rozumiem, że problemy zaczęły się rozwiązywać?

 

A: Oczywiście, problem był rozwiązany. Miałam problemy z kręgosłupem, więc stałam się nowym człowiekiem, odrodziłam się na nowo. Dojrzałam do tego, bo jak jesteśmy w pewnym wieku, to wydaje nam się, że mamy 9 żyć, jesteśmy niecierpliwi, chcemy wszystko, skaczemy, biegamy i jest super. Potem przychodzi inny etap, nad czymś trzeba popracować, trzeba się zastanowić, wejść głębiej w ruch, co z czym się łączy, jak powinno być. To jest bardzo ciekawe, jak ktoś jest zainteresowany to polecam edukację w tym zakresie.

 

T: Przejdźmy do pilatesu, można ćwiczyć pilates w różnych formach, można ćwiczyć na macie i na urządzeniach. Są to ćwiczenia powolne, dynamiczne? Opowiedz czym jest pilates.

 

A: Cała historia zaczyna się od Josepha Pilates, który się urodził pod koniec XIX wieku. Był bardzo chorowitym dzieckiem, ale miał super rodziców, tata był profesjonalnym gimnastykiem, mama zajmowała się zdrowiem, zdrowym jedzeniem. Wpoili mu miłość do ruchu, zdrowego stylu życia. On jako młody człowiek zaczął trenować, trenował i jeździł po świecie. W pewnym momencie był internowany podczas I Wojny Światowej. Ćwiczył żołnierzy, pracował w cyrku, robił różne ciekawe rzeczy.

W pewnym momencie zauważył jak wpływa ruch i ćwiczenia na samopoczucie i ciało, podczas jego pracy z żołnierzami, którzy leżeli w szpitalu, nie mogli się ruszyć, nie mogli wstać, ale mogli nadal ćwiczyć. To jest bardzo ciekawe, przejdziemy do sprzętu w pilatesie. Zauważył, że można wyjąć sprężyny z łóżek szpitalnych i przyczepił je do oparć łóżek, tak że te osoby mogły ćwiczyć jedną ręką albo nogą.

 

T: To jest rehabilitacja tak naprawdę. Fizjoterapia na tym między innymi polega, że osoby, które leżą w łóżkach, to już z nimi trzeba ćwiczyć.

 

A: Potem po I Wojnie wyjechał do Stanów Zjednoczonych, tam otworzył w Nowym Jorku studio i tam zaczęła się jego praca z tancerzami i sportowcami. Cały czas rozwijał swoją technikę, która jest nazywana pilatesem klasycznym. Teraz wiemy o wiele więcej o zdrowiu, o ciele niż w latach 40., 50. Pilates się przeobraził, zmodyfikował, ale nadal to są jego założenia ruchu.

 

T: Jakie teraz są formy? Jest klasyczna, to ta początkowa forma, a jak wygląda wersja współczesna? Czym się różnią? Co jest nowego?

 

A: Na pewno podejściem do treningu. Nie ma już musztry. Joseph Pilates chodził z kijem po sali, takim dużym i motywował. Miałam przyjemność wzięcia udziału w jednej lekcji, która prowadziła jego uczennica, Lolita Miguel.

 

T: Też miała kij?

 

A: To już jest pani po 80, tam jest musztra i dyscyplina. Od tego trochę odchodzimy, jest inne podejście do siebie, do swoich uczniów, do swojego ciała. Pilates można ćwiczyć na macie…

 

T: Czyli w domu można sobie poćwiczyć.

 

A: Tak, w domu można ćwiczyć czy w studiu, na macie i używamy różnych przyrządów, które wspomagają ruch i ćwiczenie, jak power circle albo różne taśmy.

 

T: Power circle to jest obręcz, którą można ściskać i rozciągać?

 

A: Tak, ściskać i rozpychać. Pracujemy nad różną formą ruchu. Mata nie jest dla każdego, są osoby z kontuzjami, osoby starsze, kobiety w ciąży, które nie mogą zejść na matę albo wstać.

 

T: Albo nie mogą przyjmować określonych pozycji.

 

A: Maszyny, takie jak reformer wspomagają ćwiczenia, są podwyższone, nie trzeba schodzić na ziemię, to jest trening bardziej indywidualny.

 

T: Łatwiej można dopasować intensywność treningu. Rozumiem, że reformer to jest stół, to jest podcast, więc ciężko pokazać, trzeba opisać. To jest łóżko, ze ścianą może być ale nie tylko.

 

A: Reformer to łóżko z platformą przyczepioną sprężynami. Zazwyczaj jest 5 sprężyn.

 

T: Czyli zostało coś z łóżek szpitalnych.

 

A: Tak, dlatego zaczęłam od tego. Są sprężyny, on cały czas na tym pracował, modyfikował swoje łóżka. Potem w Stanach Zjednoczonych stworzył reformer.

 

T: I opatentował?

 

A: Nie, on był bardzo hojny, był idealistą, chciał żeby wszyscy mogli korzystać i ćwiczyć. Do platformy, która jest ruchoma przyczepione są sprężyny z różnym ciężarem. Do różnych ćwiczeń wykorzystujemy różny ciężar. Do tego jest footbar, czyli bar na którym kładziemy stopy lub ręce. Dużo jest refleksologii, Pilates też się tym zajmował.

 

T: Widziałem też linki.

 

A: Tak, linki i pętle, które zakładamy albo na dłonie albo na stopy, na nogi.

 

T: Wyobrażam sobie, że przez to, że to jest łóżko, są sprężyny, linki, ruchome części, to podejrzewam że sporo różnych ćwiczeń wykonać.

 

A: Jest ich multum, Tomku zapraszam cię do studia, poćwiczymy razem.

 

T: Chętnie wypróbuję, jeszcze nie próbowałem. Cieszę się, że prowadzę ten podcast, zapraszając takich fajnych gości mam też okazję spróbować nowych form ruchu, których jeszcze nie próbowałem. Jest ich bardzo dużo, więc myślę, że jeszcze sporo odcinków przede mną. W tamtym tygodniu byłem na aerial jodze, kiedyś miałem o niej odcinek, w końcu się wybrałem, żeby sprawdzić jak wygląda cały trening.

 

A: Warto próbować wszystkiego, wybrać co jest dla ciebie najlepszą formą ruchu. Polecam pilates, bo pilates jest funkcjonalny. Dużo by mówić o maszynach, oprócz reformeru jest jeszcze cadillac z trapezami, jest jeszcze krzesło, beczka, jest masa rzeczy.

 

T: Nie da się znudzić.

 

A: Nie da. Pilates jest uzależniający. Uwielbiam ruch, jestem za tym, żeby wszystko próbować, biegać, grać w rugby.

 

T: Grałaś w rugby?

 

A: Nie, ale robiłam crossfit na przykład. Lubię też boks, uważam, że bokserzy to super sportowcy, to jest wymagający i piękny sport. Proszę zwrócić uwagę na to, co nam daje pilates, jaki styl życia teraz prowadzimy. Większość z nas ma problemy z kręgosłupem, zawsze pytam mojego klienta jaki ma styl życia, co robi zawodowo.

 

T: Zbierasz wywiad.

 

A: Tak. Jesteśmy teraz w Warszawie, większość osób pracuje w biurze. Siedzenie 8 godzin dziennie, jazda autem, stanie w korkach, to kolejne siedzenie. Pilates pomaga nam, jest funkcjonalnym treningiem, który ułatwia nam życie i pracę. To nie jest sport ekstremalny jak rugby, boks, piłka nożna czy nawet bieganie, uczymy się jak korzystać w zdrowy sposób z naszego ciała, jak poczuć się lepiej.

 

T: Co pilates daje dla zdrowia?

 

A: Pracujemy bardzo nad wzmacnianiem mięśni głębokich, które stabilizują nam kręgosłup. Dno miednicy, to nie jest tylko tak, żeby ładnie wyglądać, tylko żeby być zdrowym. Wydłużanie, dekompresacja stawów, uczymy się połączeń w ciele, gdzie mają być nasze barki. Zastanawiamy się, czujemy gdzie jest nasza głowa, jak powinna być, jak oddychamy. Klient mnie pyta jak oddychać, bo nie wie jak, a ja mówię “gdzie powinna być głowa?”, tego się uczymy poprzez ćwiczenia, bo pilates to jest zespół ćwiczeń fizycznych. To nie jest medytacja, to nie jest tylko stretching, to jest kompleksowe. Podczas sesji, która trwa 55 minut to jest kompleksowe zadbanie o nasze ciało.

 

T: Jak wygląda sesja? To, że trwa 55 minut już powiedziałaś, co się dzieje w trakcie sesji? Czy tam są podzielone elementy, czym się rozpoczyna, czym się kończy? Jak wyglądają treningi?

 

A: Jest krótka rozgrzewka do 5 minut, żeby przygotować ciało. Zawsze mam plan na zajęcia, mówię czy to jest w grupie na macie, czy to są sesje indywidualne, zawsze mówię nad czym dzisiaj będziemy się skupiać. Czy skupiamy się nad naszym powerhouse, czyli nad naszym centrum, czy skupiamy się na ułożeniu stóp, gdzie jest nasz focus przez lekcję. Rozgrzewamy się żeby poczuć to, zobaczyć, przyjrzeć się np. naszym stopom. Potem mamy całe ciało lekcji, zaczynamy wykonywać pilatesowe ćwiczenia, zależy to od poziomu, od grupy, zaawansowania. Na końcu zazwyczaj jest zakończenie, w pilatesie zazwyczaj w większości kończymy zajęcia na stojąco, jesteśmy gotowi do wyjścia ze studia i zdrowego marszu przez życie.

 

T: Powiedziałaś o reformerze, to wszystko jest na leżąco czy są też inne pozycje?

 

A: Są nie tylko na leżąco, jest bardzo dużo rolowania, otwieramy kręgosłup i kreujemy przestrzeń między kręgami. Jesteśmy na reformerze, używamy boksów, pudeł. Jest bardzo dużo pozycji, w których nogi są nad głową, podnosimy biodra. Jest dużo masowania, pracy nad core.

 

T: A są pozycje stojące? W staniu wykonuje się ruchy na ruchomej platformie?

 

A: Tak, ale to już jest bardziej zaawansowane. Zapraszam, możemy spróbować każdej pozycji na reformerze. Wszystko jest możliwe, na cadillacu mamy też trapezy.

 

T: Czym jest cadillac? Słyszałem tylko o samochodzie.

 

A: Nazwa się od niego wzięła, Stany Zjednoczone, Joseph był zachwycony i jest cadillac. To jest większa nieruchoma platforma, jak łóżko i są metalowe rury, rurki, to jest taka rama i na niej jest zawieszony trapez. Wygląda to jak narzędzie tortur, ale nie bójcie się, jest przyjemnie. Możemy się na nim zawieszać, podwieszać, wisieć do góry nogami, więc pracujemy w przestrzeni, wykorzystujemy grawitację na różny sposób.

 

T: Tak jak sobie to wszystko wyobrażam, pana Pilatesa, wejść na salę kiedyś i zobaczyć, że on z tą pałką chodzi wśród urządzeń, to można pomyśleć, że to jest sala tortur.

 

A: Wygooglujcie zdjęcie pana Pilatesa w wieku 82 lat, jak stoi na śniegu w białych szortach, jak on wygląda, jaka to jest inspiracja, tacy chcemy być. Jaka jest jeszcze funkcja pilatesu, co nam pilates daje, wrócę jeszcze do tego. Daje nam długie, zdrowe życie. To jest lepsza inwestycja niż pieniądze w banku. Masz 20 lat, 25 lat i bolą plecy, a masz jeszcze 50 lat przed sobą, co masz z tym zrobić, boli cię to – przyjdź, ćwiczymy, wyciągamy, uczymy się swojego ciała, uczymy ciało pracować w konkretny i zdrowy sposób przez wzmacnianie. Równoważymy na zajęciach pracę mięśni.

 

T: Oczywiscie ja się z tym zgadzam. Każdy ruch jest dobry, jeśli jest odpowiednio dobrany do osoby. Tutaj jest jeszcze konkretna strategia, która jest nacelowana na konkretny efekt, to jest przewaga nad każdym innym ruchem. Nie chodzi o to, żeby się sfokusować na jedną wybraną formę, bo każda jest fajna.

 

A: Każda forma ruchu jest fajna i dobra, jeśli robimy ją w odpowiedni sposób. Pilates jest dla wszystkich, bez względu na wiek.

 

T: Z jakimi osobami prowadziłaś zajęcia jeśli chodzi o sam wiek? Dzieci w jakim wieku do ciebie przychodzą?

 

A: Ze starszą młodzieżą, uważam, że dzieci mają swoje tańce, gimnastyki, rytmiki. Najstarsza moja klientka miała 90 lat. Pracowałam też ze sportowcami. Każda forma ruchu jest dobra. Była pandemia i nagle wszyscy zaczęli biegać. Nagle zaczęły się problemy z kolanami. Musimy mieć dobrze przygotowane ciało do treningu, nowej aktywności. Jeśli ktoś lubi surfing czy narty, to dobrze się do tego przygotować, od tego jest pilates. Lubisz pograć w tenisa, to jest jednostronny sport, przyjdź na pilates, naucz się, wzmocnij core, wzmocnij mięśnie głębokie ciała.

 

T: Niektóre gwiazdy, które kojarzymy tylko z jednym sportem też chodzą na pilates.

 

A: Cristiano Ronaldo, jego cały sukces jest oparty na pilatesie. Oczywiście żartuję, ale wielu sportowców ćwiczy pilates. To jest ustawienie, wyśrodkowanie ciała, praca nad oddechem, nad koncentracją. Body-mind connection, czyli umysł i ciało. Pilates wierzył, że umysł kontroluje nasz ruch.

 

T: Nie da się inaczej.

 

A: Tak, ale czasami robimy bezwiednie rzeczy. Skupienie i myśl nad tym, nie powtarzanie po kimś ruchu, co może też być zgubne, pomyślenie i poczucie swojego ciała. Padają pytania na zajęciach pilatesu “jak to czujesz i co myślisz”, dotknij siebie.

 

T: To też dla mnie ciekawa informacja, rozumiem, że nie ma idealnej techniki dla każdego, tylko te ćwiczenia można modyfikować, chodzi mi o jedno konkretne ćwiczenie. Powiedzmy, że jest jakieś ćwiczenie w pilatesie, wymień jakieś ćwiczenie.

 

A: Hundred, najbardziej tradycyjne pilatesowe ćwiczenie. Leżymy na plecach, nogi są podniesione, ręce wysunięte i 5 wydechów i wdechów, 5 z rzędu, powtarzamy razy 10.

 

T: Czyli jest technika wykonania ćwiczenia, czy każdy ma je tak samo robić?

 

A: Oczywiście nie. Tym się różni klasyczny pilates, to czego uczył Joseph Pilates. Każdy ma inne ciało, każdy ma inną historię w ciele. Uczymy się szacunku do swojego ciała i pracujemy z tym co mamy. Pani, która ma 80 lat, będzie wykonywała inaczej ćwiczenie niż ktoś, kto jest młodym sportowcem i ma 30 lat. Modyfikujemy te ćwiczenia, building blocks. To zależy czy ktoś ma problemy z odcinkiem szyjnym, wtedy nie unosimy głowy, wtedy jest na ziemi, na macie albo na platformie. Nie trzymamy wyprostowanych nóg jak mamy problemy z odcinkiem lędźwiowym.

 

T: Żeby za dużej dźwigni nie było.

 

A: Jest dużo modyfikacji, trzeba też zwracać uwagę na bardzo ważną rzecz, żeby też na zajęciach słuchać swojego ciała. Nie na maksa, zawsze oczywiście na maksa ćwiczymy, ale ze zdrowym rozsądkiem. Jak czujesz, że masz ból głowy i męczą cię migreny, to trzymaj głowę na macie, nie podnoś jej, nie podnoś klatki.

 

T: Jak czujesz niepokojące objawy, to tego nie rób.

 

A: To jest bardzo ważne, żeby to powiedzieć. Przychodzimy na zajęcia i włącza nam się tryb ‘muszę być najlepszy, muszę się pokazać’. Sam przed sobą – odpuść. Czysta karta, przychodzimy, oddychamy, uczymy się czegoś nowego.

 

T: Nie ma schematu, każdy jest inny, każdy troszeczkę inaczej anatomicznie jest zbudowany albo zmienił swoją postawę w wyniku pracy jaką wykonywał, sportu czy czegoś innego. Dostosowujemy technikę, nie tylko intensywność, ale też technikę wykonania do każdej osoby. Powiedz mi proszę, prowadzisz zajęcia, masz swoje studio w Warszawie? Od niedawna jesteś w Warszawie?

 

A: Tak, prowadzę, od niedawna jestem w Warszawie. Przeprowadziłam się z Belgii, mieszkałam tam przez 10 lat, a wcześniej studiowałam w Austrii przez 4 lata. Mam historię, uczę się cały czas ludzi. Z każdym inaczej się pracuje. Wracając do tego, co powiedziałeś, technika jest ta sama, tylko jakość i są mniejsze modyfikacje.

Zachęcam, mówię moim klientom “przyjdź, naucz się czegoś nowego”. Wymagane jest na zajęciach pilates, żeby zapamiętać nazwy ćwiczeń. To nie jest takie łatwe, nagle z masy rzeczy którą mamy w głowie mamy zapamiętać 3 ćwiczenia, to nie jest proste, jeszcze do tego ćwiczysz. W pilatesie też jest piękne to, co mówię klientom – ćwiczysz w Warszawie, udoskonalasz się. Jedziesz potem do Nowego Jorku, bierzesz udział w zajęciach i wiesz o co chodzi. To daje satysfakcję i dumę, tak jest z każdym sportem, że się czegoś uczymy nowego, że nasze ciało się zmienia, nasze życie też się zmienia.

 

T: Aniu powiedz mi, jaka jest twoja recepta na ruch?

 

A: Moja recepta… Tu jest tyle rzeczy, o których chcielibyśmy porozmawiać. Wydaje mi się, że receptą jest ‘tu i teraz’. Ostatnio sobie myślałam, że marka sportowa Nike ma piękne hasło, Just Do It, po prostu to zrób. Wyjdź na spacer, zapisz się na pilates, przyjdź, nie czekaj, nie szukaj wymówek: a kiedy schudnę, a bo nie umiem zrobić szpagatu, a bo nie jestem porozciągany, a bo mięśnie brzucha są takie, a bo pokłóciłem się z żoną czy z mężem. Każdy moment jest dobry na ruch.

Zapraszam do spróbowania czym jest pilates, poczucie czym jest pilates. Naprawdę działa fantastycznie i to jest udowodnione, że działa świetnie na kręgosłup, który w większości nam doskwiera. Działa na naszą posturę, zmienia się nasza postawa, daje nam pewność siebie przez to. Uczy koncentracji, uspokaja nas to też, oddech. Nagle odkrywamy nowych siebie i zdrowszych siebie. Powiem ci, że naprawdę to jest satysfakcjonująca praca – pewnie też tak masz – jak możesz komuś pomóc.

 

T: Oczywiście, po to to robimy. Jak się osiąga wyniki, oczywiście nie za wszelką cenę, ale miło jest widzieć, że coś się robi lepiej.

 

A: Bardzo fajnie się czegoś nowego nauczyć w życiu, spróbować czegoś nowego, a jeszcze jak to nam przynosi benefity takie jak zdrowszy kręgosłup, zmiany sylwetki, wiemy jak pracować z kolanami. Rozmawialiśmy wcześniej o tym, że każdy ruch jest dobry, rugby nie jest złe. Oczywiście inaczej czujemy się następnego dnia po treningu rugby a inaczej po pilatesie. Uczy nas zmiany złych nawyków.

 

T: Dobrze Aniu, teraz mi zostało tylko pójść i sprawdzić na sobie jak to działa.

 

A: Zapraszam, wtedy opowiem jakie są pudła, w jakich pozycjach ćwiczymy, zademonstrujemy na Tomaszu.

 

T: Powinienem się jakoś na to przygotować?

 

A: Nie, Just Do It, po prostu to zrób. Umówimy się, przyjdziesz i wtedy mam nadzieję, że bardziej konkretnie zagłębimy się w sam ruch, benefity tego ruchu, połączenia, co z czym pracuje, co z czym się je, jak się czujemy. Tomasz wam o tym opowie potem.

 

T: To już nie mam wyjścia. Dziękuję ci bardzo Aniu.

 

A: Dzięki bardzo.

 

T: Dziękuję również wam, że wysłuchaliście co mieliśmy ciekawego do przekazania. Przypominam, że kolejne odcinki podcastu Recepta na Ruch pojawiają się w każdą środę o 12:00. Zachęcam do komentowania, udostępniania. Dziękuję i do zobaczenia.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *