Jan Banaśkiewicz – golf czyli niedrogi sport dla każdego.

Jan Banaśkiewicz – golf czyli niedrogi sport dla każdego.

W tym odcinku Recepty na Ruch z Jankiem Banaśkiewiczem rozmawiamy o grze w golfa.

Janek Banaśkiewicz jest młodym, wnikliwym fizjoterapeutą, absolwentem Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i entuzjastą golfa od najmłodszych lat. Promuje tę dyscyplinę sportu wskazując na jej złożony biomechanicznie ruch, angażujący mięśnie praktycznie całego ciała, rozłożony w czasie bezpieczny wysiłek na świeżym powietrzu. Jako fizjoterapeuta szczególnie zainteresował się tematyką biomechaniki swingu golfowego oraz prewencji i leczenia urazów w tej dyscyplinie ze względu na swe nieustające od ponad 18 lat zamiłowanie do tego sportu. W latach juniorskich jako zawodnik rywalizował i odnosił sukcesy w turniejach rangi ogólnopolskiej, jak i międzynarodowej. Swoją pasję kontynuuje do dziś i wykorzystuje każdą okazję, by zarażać nią innych, rozwiewając mity i stereotypy, które narosły przez lata wokół tej dyscypliny oraz wskazując, że golf może być sportem dla każdego.

Z Jankiem rozmawiamy między innymi o:

✅ popularności tej dyscypliny sportowej w Polsce i na świecie

✅ korzyściach zdrowotnych jakie daje gra w golfa

✅ stereotypach i mitach związanych z tym sportem

✅ kosztach jakie trzeba uwzględnić jeśli chcielibyśmy grać w golfa

✅ tym jak wygląda runda (rozgrywka) golfowa i ile czasu trwa

✅ specyfice ruchu i zdolnościach motorycznych rozwijanych dzięki tej grze

✅ tym komu szczególnie polecany jest ten sport

 

Treść całej rozmowy:

T – Tomasz Chomiuk

J – Janek Banaśkiewicz

T: Witam w kolejnym odcinku Recepty na Ruch. Zaprosiłem dzisiaj mojego byłego studenta, teraz już kolegę, Janek Banaśkiewicz, fizjoterapeuta, golfista od 16 lat. O tym chcieliśmy porozmawiać w dzisiejszym odcinku, co fajnego jest w golfie, że go trenujesz od 16 lat? Powiedz mi Janku jak to się zaczęło, dlaczego wybrałeś akurat golf? Próbowałeś innych dyscyplin?

 

J: Tak, od 3 roku życia moi rodzice zawsze zwracali uwagę na to, żebyśmy się dużo ruszali i uprawiali dużo aktywności. Byłem dzieckiem, któremu szybko się nudzą rzeczy, wszystko chciałem sprawdzić, wybrać sobie to co najbardziej mi przypasuje. Od 3 roku życia grałem w tenisa i siatkówkę, uprawiałem aikido, grałem w unihokeja. To były głównie sporty gdzie dominuje koordynacja ręka-oko.

Około 8 roku życia pojechaliśmy z tatą spróbować golfa, wydało nam się to podobne do tenisa. Od tego momentu okazało się, że to jest sport, który mi stawia najwięcej wyzwań i jak widać do dzisiaj- nie znudził mi się tak szybko jak inne sporty, dlatego że nigdy nie ma górnej granicy, kiedy można powiedzieć ‘już nauczyłem się grać w golfa i więcej nie zrobię”. Przez całe życie nam się to kształtuje i całe życie jest to wyzwanie. Kolejną zaletą golfa jest to, że każde pole golfowe jest inne. Tak jak są te wszystkie inne sporty gdzie boiska na całym świecie wyglądają tak samo, tak w golfie każde pole jest inne, gdzie nie pojedziemy to golf stawia przed nami nowe wyzwania.

 

T: 16 lat temu, ciekawy jestem jak 16 lat temu wyglądała infrastruktura golfowa w Polsce, ale zaraz do tego dojdziemy. Jak to wyglądało wtedy i jak wygląda teraz? Opowiedz zarówno o świecie jak i o Polsce.

 

J: Jak zaczynałem grać w golfa, to wszystko wyglądało bardzo ubogo w Polsce. Było zaledwie kilkanaście obiektów golfowych, kilkanaście pól, do tego może kilka akademii golfowych. Od około 10 lat bardzo dynamicznie zaczęło się zmieniać, co roku przybywa nam około 1000 lub więcej nowych golfistów. W tym momencie zarejestrowanych w Polskim Związku Golfa jest kilkanaście tysięcy osób. Dużo młodych ludzi, juniorów zaczyna grać, co daje nadzieję dla tego sportu, że on się będzie rozwijał w Polsce. Mamy pierwsze sukcesy na arenie międzynarodowej.

Jak miałbym porównać do kilkunastu obiektów z moich początków, tak teraz jest kilkadziesiąt takich miejsc, co roku przynajmniej kilka przybywa. Jest bardzo znacząca różnica. Jako Polska trochę jeszcze odstajemy, ale gonimy inne kraje. Świetnym przykładem są Czechy, to jest kraj 3 razy mniejszy od Polski, a pól golfowych jest ponad 200, w Polsce około 80.

 

T: Jest jeszcze dużo do zrobienia. Wiesz może jaka jest przyczyna tego, że w Polsce wolniej to się rozwija? Nie mamy świadomości jak w ogóle ten golf wygląda? Często kojarzymy golf z tym, że to jest droga dyscyplina. Opowiedz jak to wygląda z tego punktu widzenia. Rozmawiałem z różnymi osobami, porównywaliśmy golfa do innych dyscyplin i wcale nie jest tak drogo. Porównując do sportów wodnych, jazdy konnej czy innych to nie jest tak źle, jeśli chodzi o zakup sprzętu. O stroju też może powiedz, nie musi być specjalny, ale jest pewna etykieta stroju do gry w golfa. Jak się trzeba przygotować? Jakie warunki trzeba spełnić, żeby grać w golfa?

 

J: Zaczynając od tego, dlaczego golf w Polsce nadal nie jest popularny – główną przyczyną są utrzymujące się stereotypy na temat tego sportu. On zawsze był kojarzony ze sportem dla ludzi bogatych, starszych. Ludzie myślą, że to nie jest sport dynamiczny, w ogóle nie jest męczący. To przez lata funkcjonowało i skutecznie odstraszało ludzi od spróbowania golfa. Prawda jest taka, że koszt sprzętu golfowego zestawu początkujących kosztuje około 600-800 zł. Zestaw kijów i piłeczek pozwala nam na kilka lat gry.

 

T: Podejrzewam, że biegając więcej wydamy na buty, które trzeba co jakiś czas zmieniać, też nie są tanie, a koszty porównywalne. Wychodzę biegać to wychodzę na zewnątrz i zaczynam, a tutaj jest jeszcze kwestia pola golfowego, opowiedz o tym.

 

J: Jeśli chodzi o grę na polu, można grać w golfa na akademiach golfowych, strzelnicach tzw. driving range, to są miejsca gdzie uderzamy z jednego miejsca i ćwiczymy technikę. Są też pola golfowe pełnowymiarowe, gdzie gra się rundy. Za wejście na akademię się nie płaci, płaci się za koszyk piłek, który się wybija, to jest koszt około 20 złotych. Jeden koszyk starcza nam na około pół godziny, więc 40 zł i mamy godzinę treningu. Za grę na polu trwającą 4-4,5 godziny, w zależności od naszego tempa, płaci się od 80 zł do 200 zł, są pola, gdzie za 80 zł możemy zagrać przez 4 godziny pełną rundę golfa.

Można też wykupić sobie członkostwo na cały rok na jednym polu i wtedy można grać ile się chce na danym polu. Ceny wahają się od 1000 zł do 2500 zł na cały rok, a to jest koszt porównywalny z karnetem na siłownie czy z wyjazdem na narty w zimę, gdzie na narty jedziemy na tydzień lub dwa tygodnie, a tu możemy grać przy naszym klimacie 9-10 miesięcy w roku. Koszty może przerażają na wstępie, ale kiedy je sobie przeliczymy to naprawdę to są pieniądze, które wydajemy też na inne aktywności.

 

T: A powiedz mi, to też mnie zaciekawiło, jest etykieta golfowa. Żeby wejść na pole to musimy się odpowiednio przygotować, czyli mieć odpowiedni strój. Jak to wygląda?

 

J: Jest tak, że nie w każdym stroju nas wpuszczą na pole golfowe. Nie można przyjść w stroju sportowym w dresie, ani w jeansach. Jeśli chodzi o spodnie, to muszą być spodnie materiałowe. U amatorów to mogą być zarówno długie spodnie jak i szorty, ale profesjonalni golfiści w swojej etykiecie mają tak, że nie mogą założyć krótkich spodni, na żadnym turnieju, nawet jak jest 30 parę stopni. Taka jest tradycja golfowa.

Jeśli chodzi o koszulki to nie można grać w t-shirtach, obowiązuje koszulka z kołnierzykiem, tak jak ja na golfa się ubieram. Ten kołnierzyk to też jest część tradycji. Jeśli chodzi o buty, to tutaj też można być spokojnym, nie trzeba mieć butów specjalnych, wystarczą wygodne buty sportowe, takie jak do biegania, do innych aktywności sportowych. Są specjalne buty do golfa, ale nie są one konieczne. One na bardzo wysokim poziomie mają znaczenie, mają spike, taki odpowiednik korków w piłce nożnej. Zapewniają nam lepszą stabilność stóp, wyglądają jak takie pajączki, wkręcają się w trawę podczas ruchu, uniemożliwiają obrót stóp, trzymają nasze stopy na podłożu.

 

T: Trochę jak korki u piłkarzy. Wspomniałeś, że zaczynałeś jak byłeś młody, ile miałeś lat?

 

J: Miałem 8 lat.

 

T: Czy to jest odpowiedni wiek, żeby zacząć grę w golfa? Nie wspomniałeś o tym, ale masz pewne sukcesy jeśli chodzi o juniorów, byłeś mistrzem polski w golfa.

 

J: Im wcześniej zaczynamy uprawiać daną dyscyplinę tym lepiej. Myślę, że taki wiek w okolicach 7-8 roku życia jest bardzo dobrą porą do rozpoczęcia gry w golfa. Jest to o tyle ważne, że to jest bardzo skomplikowany ruch i długo nam zajmuje ułożenie wszystkich elementów, a dzieci bardzo szybko się uczą, jest o wiele łatwiej zacząć dzieciom, co nie jest obowiązkiem. Zacząłem grać dzięki mojemu tacie, który zaczął uprawiać tę dyscyplinę około 40 roku życia, dzisiaj konkurujemy na podobnym poziomie do siebie, mamy dodatkowy element rywalizacji co jeszcze bardziej nam się podoba i powoduje większą ekscytację podczas gry w golfa. Udawało mi się w tych czasach juniorskich kiedy grałem najintensywniej, wygrywałem cykle dla juniorów, tzw. Junior Tour w Polsce, wygrywałem nawet eliminacje polskie i grałem w finale europejskim gdzie zająłem 3 miejsce we Włoszech. Trochę tego było, próbowałem sportowego trybu gry, a nie jestem zawodowcem, jestem mocno zaawansowanym amatorem.

 

T: Czym się różni amator od zawodowca w golfie?

 

J: Rozgraniczenie jest duże. Profesjonalista w golfie to jest osoba, która utrzymuje się z golfa, zarabia na tym sporcie. Amator to jest osoba, która może grać nawet na poziomie profesjonalistów, jednakże ona to robi dla sportu. Granicą nagród dla amatorów jest równowartość 500 funtów, tak jest na całym świecie, tym to się głównie różni.

 

T: Nie trzeba zarobić bardzo dużo żeby zostać profesjonalistą.

 

J: Żeby zostać profesjonalistą trzeba się też zrzec statusu amatora, nie można brać udziału w turniejach amatorskich, których jest mnóstwo. Jeśli chce się być profesjonalistą i trenerem golfa to trzeba ukończyć specjalny kurs, są to studia organizowane przez towarzystwo golfowe (każdy kraj ma swoje). Kurs trwa od 3 do 5 lat.

 

T: Golf podobnie jak tenis jest dyscypliną asymetryczną, trenujemy jedną stronę ciała bardziej, jest mocniej zaangażowana jedna ręka. Co z punktu widzenia fizjoterapeuty zrobić, żeby nie było dysbalansu mięśniowego i żeby nie obciążać za bardzo jednej strony?

 

J: W golfie jest to jeszcze silniej wyrażone niż w tenisie. W tenisie mamy forehand i backhand, strony nam się wymieniają. W golfie jest tak, że zawsze uderzamy w jedną stronę. Dla praworęcznych zawodników, zamach bierzemy w prawą stronę a uderzenie wykonujemy uderzając piłkę w lewo, stojąc do piłki bokiem. To rzeczywiście powoduje pewnego rodzaju większe zaangażowanie jednej strony ciała. Oczywiście to nie zawsze powoduje dysbalans, nie należy się tym przesadnie martwić, bo to wszystko też zależy od tego jak często gramy w golfa. Jeśli to jest typowo rekreacyjna ilość gry w golfa, czyli np. raz na tydzień czy na dwa tygodnie, to nie musimy się tym przejmować, natomiast przy intensywnej grze w golfa od młodych lat trzeba zwracać na to uwagę.

Co prawda skręt ciała występuje w obydwie strony, więc angażujemy jedną i drugą stronę ciała, jednakże mięśnie po dwóch stronach wykonują inny rodzaj pracy, aktywności. Dobrze jest szukać aktywności oprócz golfa, które bardziej symetrycznie angażują nasze ciało, np. nordic walking, pływanie, rower, bieganie. Tego rodzaju aktywności to świetne uzupełnienie dla golfa. Jeśli zauważymy mocniejsze różnice w aktywności prawej i lewej strony ciała, to warto zastanowić się nad treningiem siłowym drugiej strony, dla zrównoważenia siły mięśni. Jeśli ktoś ćwiczy w domu, to wtedy staramy się odwrócić ten ruch, stosować ćwiczenia, które w przeciwną stronę będą powodowały skręty tułowia i angażowały drugą stronę. Trening na siłowni, dużo ruchów skrętnych w stronę przeciwną, niż nasz zamach golfowy.

 

T: Mniej więcej wiemy jak wygląda strój, gra w golfa. Wspomniałeś o uderzeniach, ale golf to przecież nie tylko uderzenia. Czym się charakteryzuje ten rodzaj gry? Jest tam na pewno wysiłek wytrzymałościowy. Ile czasu się spędza na polu golfowym? Pewnie też w zależności od wielkości tego pola. Jakim rodzajem wysiłku jest gra w golfa? Jakie cechy motoryczne mogą być kształtowane w czasie gry w golfa?

 

J: Pełna runda gry w golfa trwa około 4-4,5 godziny, jeśli gramy na osiemnastodołkowym polu. Są też mniejsze pola, dziewięciodołkowe. Oczywiście na osiemnastodołkowym możemy zagrać połowę, wtedy mamy 9 dołków, czas skraca się o połowę, około 2 godzin trwa wysiłek. Najczęściej gramy pełną rundę, jeśli gramy turnieje to też jest 18 dołków.

To jest wysiłek typowo aerobowy, wytrzymałościowy. Dzięki temu, że jest tak rozłożony w czasie, robimy to w 4 godziny, a to jest ważne, że nie mamy dużych przyrostów tętna i ciśnienia, dużych zmian i wahań parametrów, dzięki czemu sport jest dość bezpieczny, ale nie jest statyczny i mało męczący jak się ludziom wydaje. Mniej więcej wydatek energetyczny jest porównywalny do około godziny czy półtorej godziny gry w tenisa. To jest dość spory wysiłek, bo w trakcie rundy uderzamy piłkę i musimy się do niej przemieścić, musimy przejść najczęściej z torbą golfową, która waży około 15 kg, mamy tam piłeczki i najczęściej 14 kijów, to jest górna granica ile można mieć kijów w torbie.

 

T: Niektórzy wożą torbę, albo ktoś im wozi.

 

J: Są też inne opcje, oprócz tego, że można nosić torbę na plecach są też wózki ręczne na kółkach, które się ciągnie. Można też jeździć na meleksie, czyli wózku elektrycznym, ale tu też jest uwaga – meleksów można tylko używać w trakcie rekreacyjnych rund, na turniejach golfowych jest obowiązek noszenia kijów albo ciągnięcia ich na wózku ręcznym, niedozwolone są wózki elektryczne, bo to jest pewnego rodzaju doping dla golfistów. W trakcie takiej rundy pokonuje się od 8 do 10 kilometrów razem z obciążeniem 15 kg, które ciągniemy za sobą albo nosimy na plecach, mamy obraz dość wymagającej i męczącej dyscypliny wbrew pozorom.

 

T: Wytrzymałość, szybkość, koordynacja.

 

J: Głównie koordynacja ręka-oko, ale też bardzo ważny jest timing, zgranie w czasie, odpowiednia aktywacja mięśni. Uczymy się świadomości ruchów swojego ciała. Na swoim przykładzie jako fizjoterapeuty mogę powiedzieć, że golf nauczył mnie bardzo świadomości swojego ciała, odpowiedniego ustawiania swojego ciała w przestrzeni i kombinacji ruchów w odpowiednim czasie. To się przekłada też na inne aspekty w innych aktywnościach fizycznych.

 

T: Być może tą świadomość ciała też podniosły ci badania, które robiłeś do swojej pracy. Badałeś jak poszczególne mięśnie się włączają podczas swingu, dobrze mówię?

 

J: Tak. Swing to jest międzynarodowa nazwa na zamach golfowy. Badałem grupę golfistów pod tym kątem, rzeczywiście mięśnie aktywują się w różnym czasie i selektywność ruchów przekłada się na późniejsze efekty sportowe, lepszy wynik.

 

T: Czyli troszeczkę wykorzystałeś te badania do tego, żeby lepiej samemu grać w golfa, bo wiesz, jak to się wszystko dzieje w środku i ewentualnie też doradzać innym.

 

J: Zagłębienie się w biomechanikę ruchu pozwala mi lepiej wytłumaczyć sobie i innym jak należy wykonywać ruch, jak poszczególne części ciała względem siebie mają być ustawione. Oprócz koordynacji na pewno trenujemy też siłę eksplozywną, to jest ten moment kiedy na końcu zamachu, chwilę przed uderzeniem piłki musimy całą energię przenieść z ciała przez kijek na piłkę. To jest moment, kiedy kij przyspiesza i osiąga bardzo duże prędkości, często powyżej 100 km/h, a piłeczka przy starcie może osiągać ponad 200 km/h. Nie polecam stać w zasięgu strzału, to są duże prędkości.

 

T: Ile waży taka piłeczka?

 

J: Jest mała i ciężka, często ludzie ją porównują do piłeczki pingpongowej a tutaj waga jest zdecydowanie większa. Piłeczka golfowa waży mniej więcej tyle, co piłeczka tenisowa albo nawet więcej.

 

T: A średnica jest o wiele mniejsza.

 

J: Te piłeczki rzeczywiście są twarde, muszą wytrzymać te co najmniej 70 uderzeń na rundę kijem metalowym, to muszą być odporne piłki, one też spadają twardo na ziemię, muszą być wytrzymałe.

 

T: Kije są różne, w zależności od tego co nim chcemy zrobić – dopchnąć piłeczkę, uderzyć jak mamy małą odległość od dołka czy uderzyć na duże odległości. Jakie to są odległości? Mamy wersję dźwiękową i wersję wideo, wytłumacz opisowo jak to wygląda.

 

J: Właśnie dlatego w torbie golfowej mamy około 14 kijów, w zależności od sytuacji w której się znajdziemy, gdzie nasza piłeczka wyląduje i jaki rodzaj uderzenia mamy wykonać mamy różne kije. Są 4 rodzaje kijów, jest kij który nazywa się putter, jest podobny do tego, który wykorzystuje się przy minigolfie, nim toczy się piłkę po ziemi, wtedy kiedy znajdujemy się od 30 metrów i bliżej do dołka, na tzw. greenie, to jest obszar bliżej dołka. Piłeczka ma średnicę mniej więcej 4 cm, dołek około 12 cm, trzeba w jak najmniejszej liczbie uderzeń trafić do dołka i bardzo liczy się precyzja, zwłaszcza przy uderzeniach putterem. Ważne, żeby to był bardzo dobrze wyważony kij.

Kolejnym utrudnieniem jest to, że pola golfowe nie są idealnie płaskie, są specjalnie pofałdowane i trzeba uwzględniać te pochyłości. Następnym rodzajem kijów są wedge metalowe, o dużym kącie nachylenia i tutaj piłkę gra się krótko ale wysoko, np. kiedy musimy nad przeszkodą zagrać piłkę – krzak, drzewo, jeziorko, strumyk, bunkier czyli dół wypełniony piachem też jest utrudnieniem, jeśli piłka wpadnie nam do piasku to o wiele trudniej jest ją wybić, niż uderzając z trawy, trzeba ją uderzyć idealnie od spodu, a na trawie wybaczalność jest większa. Wedge’ami uderzamy na odległości krótkie.

Są jeszcze irony, czyli kije, które najbardziej kojarzą się z golfem. W amerykańskich filmach widać tego rodzaju kije, ich jest w torbie najwięcej. Najczęściej od numeru 9 do numeru 4. Numerki są po to, żeby je odróżniać bo każdy ma inny kąt nachylenia i wystarcza nam to na inne odległości. Dziewiątką uderzymy 130 metrów, a czwórką 180 metrów. Ostatnim rodzajem kijów są woody, największe kije z największą główką. Nimi najczęściej wykonujemy pierwsze uderzenie na każdym dołku, jak mówiłem dołków jest 18 i one mają różne odległości, są zaplanowane od miejsca startu, który nazywa się tee do dołka w ziemi i mają różne długości, czasami to są dołki po 100 metrów, a czasami nawet 500 metrów, wtedy przydają się najdłuższe kije woody, którymi można zagrać nawet 300 metrów.

 

T: Potężne uderzenie, trzeba mieć odpowiednią siłę.

 

J: Siła to jest jedno, ale tak naprawdę najważniejsza jest prędkość kija, którą przekazujemy piłce. To jest ciekawe w golfie, że nie trzeba być bardzo silnym, ale jeśli dobrze skoordynujemy w czasie te wszystkie ruchy naszego ciała, osiągniemy dużą prędkość to nawet osoba, która nie jest super silna jest w stanie zagrać na 250 metrów, wszystko zależy od koordynacji, którą ćwiczymy przez całe lata gry.

 

T: Dla kogoś, kto nigdy nie grał w golfa, nie oglądał zawodów to wszystko wydaje się skomplikowane, ale fajnie to przedstawiłeś w prosty sposób. Mówiliśmy o badaniach, które robiłeś, są różne inne badania, które pokazują korzyści wynikające z gry w golfa. Znasz na pewnie badania, które były realizowane niedawno, prosiłem cię żebyś na nie spojrzał.

 

J: Tak, już wcześniej patrzyłem na te badania, bo mnie to interesowało i chciałem to sprawdzić, mieć obiektywny argument dla ludzi, którzy pytali mnie o golfa albo rozmawiałem z nimi o golfie, kiedy mówili, że przecież to jest sport, który nic nie daje i jest statyczny. Jest badanie, w którym brało udział ponad 100 osób, około 50 golfistów i była grupa kontrolna 50 osób, które nie uprawiały żadnej aktywności.

Osoby przystępując do badania przez ponad pół roku miały siedzący tryb życia, nie ruszały się. Przez kolejne 20 tygodni jedna połowa osób grała w golfa 2-3 razy w tygodniu, a druga nie uprawiała żadnej aktywności. Przed rozpoczęciem badania i po 20 tygodniach przebadano te osoby, były w wieku od 45 do 65 lat czyli średnia wieku około 55 lat, zbadano je pod kątem wagi, parametrów takich jak BMI związanych z wagą i wzrostem, a także zrobiono badania krwi, czyli głównie cholesterol i trójglicerydy.

W grupie golfistów zauważono istotne zmiany na korzyść zdrowia. Golfiści zredukowali swoją wagę, średnio o 1,5 kg przez te 20 tygodni, zmniejszył im się obwód w pasie o ponad 2 cm. W badaniu krwi parametry się poprawiły, zarówno cholesterol całkowity jak i trójglicerydy spadły o kilkanaście procent. Obniżył się zły cholesterol LDL, a u ponad 5% osób podwyższył się dobry cholesterol HDL. Golf przynosi wymierne, obiektywne korzyści zdrowotne.

 

T: Jest to sport wytrzymałościowy. Jeśli będziemy stosowali sporty wytrzymałościowe, to zawsze podobne rezultaty osiągniemy, szczególnie jeśli chodzi o parametry kardiologiczne, obniżenie ciśnienia, tętna wysiłkowego i spoczynkowego. To jest typowo sport wytrzymałościowy. Tak jak wspomniałeś, warto powiedzieć o tym, że tam nie ma spadków i wzrostu tętna, czyli jest to sport bardzo bezpieczny nawet u osób, które są obciążone chorobami np. kardiologicznymi.

 

J: Ta długość gry w golfa, czyli rozłożenie wysiłku w czasie sprawia, że golf jest bardzo bezpiecznym sportem dla ludzi, którzy zmagają się z problemami kardiologicznymi. Golf jest nawet zapisany na drugim miejscu w światowych rekomendacjach aktywności dla ludzi z problemami kardiologicznymi. Dla osób po zawale jest to jedna z pierwszych aktywności, którą rekomendują nam specjaliści z WHO i nawet w polskich wytycznych kardiologicznych golf też jest zapisany.

 

T: Oprócz jazdy na rowerze, którą najczęściej kojarzymy z rehabilitacją kardiologiczną, oprócz nordic walking, który też jest wykorzystywany to mamy grę w golfa, która jest czymś bardziej ciekawym. Oprócz tego, że mamy aktywność, to jeszcze zwiedzamy różne pola golfowe. Nawiązując do tego, pól golfowych na świecie jest bardzo dużo, w Polsce jeszcze nie tak wiele. Golf kojarzy się z turystyką, ludzie grają w golfa, żeby zwiedzać pola, a właściwie szukają miejsc gdzie są fajne pola i tam udają się na wakacje. Dużo pól golfowych widziałeś?

 

J: Tak, troszkę świata i troszkę pól zjeździłem. Dzięki temu, że gram w golfa to miałem motywację, żeby pojechać w pewne rejony świata, o których bym nie pomyślał. Tak jak wspominałem golf wyróżnia się na tle innych sportów, każde pole golfowe jest inne. Jest nawet specjalny zawód, projektant pól golfowych, gdzie specjaliści je rozplanowują pod kątem stopnia trudności. Wpasowują pola też w naturalny krajobraz, często to są piękne, malownicze miejsca. Prężnym działem turystyki jest właśnie turystyka golfowa. Jeszcze nie wspomniałem o tym, jak dużo ludzi gra w golfa na świecie, w Polsce się o tym nie mówi, a w golfa gra ponad 60 milionów ludzi na 6 kontynentach i to jest sport porównywalny popularnością z takimi sportami jak koszykówka czy tenis.

 

T: Mamy sporo do nadrobienia.

 

J: Dokładnie, golf się wydaje sportem niszowym, a tymczasem na świecie w golfa gra ogrom ludzi. W innych krajach golf nie wydaje się być sportem niszowym i dla elity, bo tak nie jest. Całe szczęście w Polsce też już się to zmienia, ja wszystkich też oczywiście zachęcam i zawsze jak mam okazję to wyjaśniam, jak bardzo dostępny jest ten sport i nie należy się bać próbować.

 

T: Dzięki grze w golfa zwiedzamy, spotykamy się z różnymi osobami. Janku, pewnie poznałeś sporo ciekawych osób przez to, że nie da się grać samemu w golfa, oczywiście można trenować samemu, ale rozgrywka odbywa się z kimś w parze.

 

J: Jeśli gramy rundę rekreacyjną to rzeczywiście można iść na pole samemu, ale to jest rzadkość. Na pole wychodzi się w flightach, grupach od 2 do 4 osób. To sprzyja poznawaniu nowych ludzi. Na turniejach często jest tak, że jesteśmy przydzielani do flightów przez organizatorów, nie mamy na to wpływu, więc poznajemy nowych ludzi. Przez 4,5 godziny można powiedzieć, że jesteśmy skazani na swoje towarzystwo, co bardzo sprzyja poznawaniu się podczas spaceru, czyli przejścia od jednego uderzenia do drugiego, można wtedy swobodnie porozmawiać.

W golfa gra wielu ludzi, można porozmawiać z wieloma osobami, z którymi nigdy nie pomyślelibyśmy żeby porozmawiać na ulicy. Są to często znani sportowcy, znani aktorzy, ludzie świata biznesu czy showbiznesu. W momencie kiedy idziemy na pole golfowe znikają bariery, stajemy się współgraczami, współzawodnikami. W golfie etykieta wskazuje na to, żeby swobodnie przedstawiać się po imieniu, unika się sformułowań ‘proszę pana’, tutaj każdy jest na równi. Z tymi osobami można nawiązać znajomości, porozmawiać na równym poziomie, bez żadnych uprzedzeń. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, to często są przemiłe i otwarte osoby, które są bardzo chętne do rozmowy i wspólnej gry.

 

T: Wiemy już o wielu korzyściach wynikających z gry w golfa. Mówiliśmy jaki to jest rodzaj wysiłku. Co byś polecił osobom, które grają w golfa? Jakie ćwiczenia uzupełniające sam wykonujesz przez to, że grasz więcej, czy polecasz osobom, które są bardziej zaangażowane w tę dyscyplinę?

 

J: Przez specyfikę ruchu golfowego, przez to, że to jest bardzo obszerny ruch, podczas zamachu golfowego angażujemy ponad 120 mięśni naszego ciała, musimy zaangażować mięśnie od stóp do szyi. To jest ruch całego ciała w wielu płaszczyznach, często w dużych zakresach ruchu w stawach. Bardzo ważne jest, żeby zadbać o odpowiednie rozciągnięcie mięśni, żeby móc osiągnąć te zakresy ruchów i żeby nasz zamach był jak najbardziej obszerny, ale jednocześnie z racji tego, że przybieramy skrajne pozycje, to ważne są mięśnie, które stabilizują stawy i trzeba je wzmacniać.

Po pierwsze elastyczność, tutaj bym polecał dużo ćwiczeń rozciągających dla golfistów, trzeba zadbać o odpowiedni stan elastyczności, rozciągnięcia mięśni. Bardzo często sam stosuję i polecam innym golfistom rolowanie na rolerze piankowym. W trakcie mojego badania, o którym rozmawialiśmy badałem wpływ rolowania na napięcie mięśni. Co prawda efekt jest krótkotrwały, ale pomaga nam zachować odpowiednią przesuwalność i elastyczność mięśni. Oprócz tego bardzo ważne są mięśnie dookoła barku, dlatego że wykonujemy dużo ruchów rotacyjnych, jest dużo sił ścinających. Trzeba zadbać, żeby nasze barki były stabilne, im będą bardziej mobilne, nawet można przy tak często powtarzających się ruchach tę mobilność nadwyraz zwiększyć, hipermobilność może wystąpić. Hipermobilność zwiększa ryzyko urazu.

Mógłbym polecić wszystkie ćwiczenia, które zwiększają nam aktywność mięśni dookoła barku, mięśni stożka rotatorów, czyli wykonywanie ruchów rotacji zewnętrznej i wewnętrznej przy każdej rozgrzewce, przed nawet ćwiczeniem na strzelnicy golfowej, a zwłaszcza przed pełną rundą golfa. Warto najpierw zaktywizować mięśnie na zmianę rotatory zewnętrzne i wewnętrzne stawu. Oprócz tego dużo ruchów, które wykonujemy bez kija, bez obciążenia dodatkowego dla naszego ciała, dużo ruchów skrętnych, skręty tułowia, ruchy rotacyjne zarówno w ramieniu jak i w biodrach obydwu, w stawach skokowych, w nadgarstkach, wszystkie te stawy gdzie występuje możliwość rotacji, odwracania i nawracania.

 

T: W wersji wideo odcinka pokażemy te ćwiczenia, fajnie opowiedziałeś, ale będzie też można zobaczyć jak to wygląda, albo tutaj w studiu zrobimy ćwiczenia albo umówimy się gdzieś, gdzie będzie można poćwiczyć uderzenia. Powiedz mi jeszcze, wspominaliśmy o pewnych grupach osób, mówimy tutaj cały czas o recepcie na ruch. Janku, jaka jest twoja recepta na ruch, a właściwie komu poleciłbyś grę w golfa, aby osiągnąć korzyści zdrowotne? Pewnie wszystkim możemy zalecić, ale są szczególne grupy osób, które mają obciążenia związane ze swoim zdrowiem, komu najbardziej byś polecał?

 

J: Grupą, która od razu nasuwa się na myśl to grupa pacjentów i osób z problemami kardiologicznymi, z racji że jest to sport bezpieczny dla układu naczyniowego, to tutaj zdecydowanie polecam to dla tych osób. Świetnie pozwala utrzymać lub zredukować wagę, poprawić nasze parametry. Nie ma gwałtownych przyrostów i zmian w parametrach typu ciśnienie i tętno. To też jest sport bardzo mało urazowy, z racji tego, że jest bezkontaktowy i tak naprawdę wykonujemy zamachy samemu, ryzyko urazu jest niskie.

Golf jest sportem bezpiecznym ze względu na zachowanie dystansu, co też jest ważne w dzisiejszych czasach. Jest to też bardzo wskazany i bezpieczny sport dla ludzi np. po operacjach ortopedycznych, w związku z którymi pacjenci mają ograniczenia co do wykonywania sportów, które uprawiali wcześniej, a nadal chcieliby być aktywni, tutaj golf jest świetną alternatywą, ponieważ można go uprawiać po operacjach kolana, po rekonstrukcjach np. więzadeł. Można też po wielu urazach, które teoretycznie z większości sportów nas dyskwalifikują, tak tutaj w golfie nadal można utrzymywać tą aktywność.

 

T: Polecamy golf nie tylko pacjentom, można to potraktować jako profilaktykę pierwotną. Nawet jak nie mamy jeszcze zdiagnozowanej choroby to grając w golfa, chociażby z tych badań, o których wspominałeś, mamy lepsze parametry jeśli chodzi o cholesterol, utrzymanie wagi ciała, dbanie o odpowiednie ciśnienie, żeby nie dochodziło do wzrostów ciśnienia i żeby nie mieć nadciśnienia, także jako profilaktyka, ale też u wielu pacjentów, którzy mogą być po operacjach, są obciążeni różnymi chorobami, mają zmiany zwyrodnieniowe, pooperacyjne sytuacje czy mają chorobę pulmonologiczną lub chorobę kardiologiczną, dla każdego będzie jakaś korzyść.

Sam miałem pacjentów, którym np. po endoprotezoplastyce stawu biodrowego świetnie im golf pomagał, wszystko dzieje się powoli, jest bezpiecznie i chętnie korzystali z tej dyscypliny. Czy jeszcze o czymś wartoby było powiedzieć, jeśli chodzi o grę w golfa? Czy masz Janku coś jeszcze ciekawego do powiedzenia, może często ktoś cię o coś pyta związanego z golfem?

 

J: Golf jest o tyle ciekawszą formą aktywności, do której chętniej przekonamy ludzi, którzy nie ruszali się wcześniej, a chcą zacząć być bardziej aktywnymi od spacerowania czy biegania, bo tutaj mamy te elementy spaceru, treningu wytrzymałościowego, aerobowego ale jednocześnie mamy cel do spełnienia. Mamy piłeczkę, mamy chorągiewkę, chcemy osiągnąć cel czyli trafić do dołka w jak najmniejszej ilości uderzeń. Do tego jeśli gramy w większej liczbie osób, to dodatkowo mamy osoby, które nas motywują do tego, żeby jak najlepiej wypaść. Moim zdaniem to jest podstawowa przewaga golfa nad tymi aktywnościami, które oczywiście są równie zdrowe, ale golf dodaje dodatkowe znaczenie, cel chwilowy dla tej aktywności.

 

T: Podsumowując, mamy grę która nie jest wymagająca, przynajmniej na początku jeśli nie mamy planów zostać mistrzami świata, to nie jest to sport wymagający. Możemy go polecić każdemu. Mamy cele, które chcemy osiągnąć, czyli trafić do dołka w najmniejszej liczbie uderzeń. Zwiedzamy różne fajne miejsca, mamy pola, które możemy sobie wymieniać, jednego dnia ćwiczyć na jednym polu, drugiego dnia na innym, możemy też wybrać się na wakacje i spędzić aktywnie czas grając w golfa. Jest to sport towarzyski, możemy grać rodzinnie albo poznawać nowe osoby.

Naszą dzisiejszą receptą na ruch właściwie dla wszystkich, jest gra w golfa. Nie trzeba dużo, tak jak wspomniałeś, nie jest to wielka inwestycja, porównywalna z innymi popularnymi dyscyplinami sportowymi. Mam nadzieję, że ten sport będzie w niedługim czasie chociaż tak popularny, jak jest w Czechach, a może też w innych krajach, w których to jest jedna z najbardziej popularnych dyscyplin sportowych. Tego wszystkim życzę, żeby być jak najbardziej aktywnym. Tobie Janku bardzo dziękuję za rozmowę, dowiedziałem się ciekawych rzeczy. Mam nadzieję, że zabierzesz mnie na pole i w praktyce pokażesz, jak to wszystko wygląda. Oczywiście ja próbowałem trochę samodzielnie, ale to na pewno nie tak jak z mistrzem juniorskim, chętnie nauczę się czegoś od ciebie w praktyce.

 

J: Bardzo dziękuję, zawsze wszystkim polecam golfa, odkąd zacząłem grać to naprawdę ten sport mnie urzekł. Nie nudzi się, zawsze stawia nam wyzwania, możemy go uprawiać do późnych lat życia, dzięki temu możemy być sprawni i aktywni, a jednocześnie aktywni społecznie przez długi czas. Wszystkim bardzo polecam. Cieszę się, że mogłem też rozwiać pewne wątpliwości, obalić mity na temat golfa. Bardzo polecam go każdemu, kto chce się zdrowo i bezpiecznie ruszać, być aktywnym.

 

T: Jeszcze raz dziękuję.

 

J: Dziękuję bardzo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *