Dr hab. prof. AWF Edyta Smolis-Bąk – seks receptą na zdrowie.

Dr hab. prof. AWF Edyta Smolis-Bąk – seks receptą na zdrowie.

Seks to ruch a ruch to lek, ale to nie jedyny powód dla którego wpływa na nasze zdrowie. Temat aktywności seksualnej jest dość złożony a zarazem bardzo interesujący, bo nie chodzi w nim tylko o wymiar fizyczny. W tym odcinku podcastu wspólnie z Prof. Edytą Smolis-Bąk rozmawiamy o seksie i jego korzyściach zdrowotnych. Poruszamy kwestie związane z aktywnością seksualną osób zdrowych i tych które mają pewne ograniczenia wynikające z chorób.

Dr hab. prof. AWF Edyta Smolis-Bąk – absolwentka Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, doktor habilitowany nauk kultury fizycznej w zakresie rehabilitacji ruchowej, specjalista II stopnia rehabilitacji ruchowej. Jest pracownikiem Instytutu Kardiologii w Warszawie od 25 lat. Profesor Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Członek Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego i Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Z Edytą rozmawiamy między innymi o :

Z Edytą rozmawiamy między innymi o :

✅zaleceniach związanych z aktywnością seksualną

✅tym czy seks może zastąpić spacer

✅kaloriach spalanych w czasie seksu

✅tym czy są jakieś przeciwskazania do aktywności seksualnej

✅korzyściach jakie daje seks

✅tym czy choroby kardiologiczne wpływają na erekcję

Treść całej rozmowy:

T – Tomasz Chomiuk

E – Edyta Smolis-Bąk

T: Cześć, witam was w kolejnym odcinku Recepty na Ruch. Dzisiaj moim gościem jest profesor AWF Edyta Smolis-Bąk, fizjoterapeutka, która zajmuje się głównie edukacją w kierunku rehabilitacji kardiologicznej.

E: Dzień dobry.

T: Dzisiaj temat wyjątkowy, widzę, że odpowiednio przygotowałaś się do odcinka strojem. Wyczytałem z różnych artykułów, doniesienia cały czas płyną od nas, że seks powinien być przepisywany na receptę. Powiedz proszę, jakie są korzyści z tego, że jesteśmy aktywni seksualnie, co nam to daje?

E: Korzyści jest bardzo wiele, zaraz się o tym przekonasz. Myślę, że nikogo nie muszę zachęcać do aktywności seksualnej, bo jest to wyjątkowo przyjemna aktywność i wszystkie badania naukowe, jakie są prowadzone potwierdzają to. Uczestnicy twierdzą, że jest to dużo przyjemniejsza aktywność niż chodzenie po bieżni albo jazda rowerem. Wracając do twojego pytania, jakie korzyści zdrowotne nam przynosi? Po pierwsze zwiększa wydzielanie serotoniny, naszego hormonu szczęścia, więc mamy dużo lepszy nastrój. Zwiększa ilość endorfin, które są naszymi środkami przeciwbólowymi, badania mówią, że np. zmniejszają dolegliwości bólowe dotyczące migren. Zmniejsza się poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu, mówimy tutaj o odstresowaniu, rozluźnieniu. W czasie aktywności seksualnej, zwłaszcza w trakcie orgazmu zwiększa się wydzielanie oksytocyny, prolaktyny, co również redukuje stres, powoduje uspokojenie. Aktywność seksualna zwiększa także naszą odporność co jest bardzo ważne, mamy szczyt zachorowań jeśli chodzi o grypę, covid, więc może warto taki środek zastosować w celu zapobiegania zachorowaniu. Poprawia również pamięć, samoocenę. Naukowcy udowadniają, że jeżeli aktywność seksualna jest co najmniej 3 razy w tygodniu to o połowę redukuje ilość zawałów i udarów mózgu. Myślę, że cię zachęciłam, a do tego powiem, że podczas aktywności seksualnej oczywiście spalamy sporą ilość kalorii, więc ona wspomaga odchudzanie.

T: Mamy różną aktywność seksualną w różnej dawce. Jak w ogóle tą dawkę sobie policzyć? Te korzyści zdrowotne to jasne, wszystko się zgadza, ale jeśli chodzi o odporność to też musi być systematycznie, minimum 3 razy w tygodniu, żeby odporność nabyć. Mówiąc o dawce, mamy receptę na ruch, ruch podczas aktywności seksualnej może być bardziej lub mniej intensywny, to zależy też od naszych upodobań i mamy dużo innych jeszcze związanych z seksem warunków. Jak określić dawkę? Kalorie można spalać w różny sposób, podczas seksu można mniej bądź więcej. Jak zbadać, jak ta dawka wygląda?

E: Najprostszy sposób na zbadanie, najbardziej przystępny dla nas wszystkich to otwarcie strony, gdzie mamy specjalny kalkulator, w którym musimy wpisać swoją masę ciała, masę ciała swojej partnerki czy partnera, dodatkowo mamy całą listę pozycji seksualnych, wybieramy jedną z nich i czas trwania aktywności seksualnej. Kalkulator sam nam dokładnie przelicza ile w tej pozycji spalił kalorii mężczyzna, a ile kobieta, a dodatkowo pokazuje nam, które mięśnie pracowały u mężczyzny i kobiety, więc można to potraktować jako trening wzmacniający. Oczywiście to zależy od tego, jak ta pozycja jest dla nas obciążająca, jak długo aktywność seksualna trwa, bo wiadomo, jeżeli będzie krótko, jeżeli to będzie na przykład własna stymulacja to spalanie kalorii będzie dużo mniejsze. Możemy to sobie odpowiednio dobrać jeżeli chcemy spalić więcej kalorii i wspomóc odchudzanie. Naszym pacjentom mówimy, że jeżeli szybko wejdą na pierwsze piętro w ciągu 10 sekund, albo przejdą półtora kilometra w ciągu 20 minut, albo umyją okna to jest to mniej więcej takie samo obciążenie, jak aktywność seksualna. Ważne jest, żeby aktywność seksualna była regularna. Jeżeli występuje ona raz w tygodniu albo 2 razy w miesiącu to wiadomo, że takich korzyści, o których mówiłam nie będzie przynosiła, to zupełnie tak samo, jak z aktywnością fizyczną. Mówimy, że musi być regularna, to jest takie minimum 3 razy w tygodniu jeżeli chodzi o aktywność fizyczną, więc tutaj też wydaje się, że powinna być przynajmniej taka częstotliwość. Możemy oszacować intensywność tej aktywności seksualnej również w inny sposób. Każda czynność, jaką wykonujemy ma swoją intensywność, która jest wyrażana równoważnikiem metabolicznym MET. Jest to bardzo mądre stwierdzenie, natomiast mamy tabelę w internecie i możemy sprawdzić, że np. wolny spacer, poniżej 3 km/h to jest 2,5 MET. Jazda na rowerze rekreacyjna 4 MET. Jogging 8 MET, pompki podobnie. Jeżeli wykonujemy takie czynności, a wiemy, że aktywność seksualna to jest w granicach 4-5 MET, więc jeżeli jeździmy swobodnie rowerem albo robimy pompki i się przy tym nie męczymy, to wiemy, że aktywność seksualna nie będzie dla nas dużym wyzwaniem. Natomiast może się tak zdarzyć, że ktoś z nas idąc na wolny spacer już się męczy, ma zadyszkę i jest to np. 2,5 MET, w związku z tym wiemy, że aktywność seksualna może być zbyt dużym wyzwaniem. My jako fizjoterapeuci doradzamy naszym pacjentom w jakiej formie aktywność seksualną prowadzić, żeby wystarczyło nam tolerancji wysiłku. Możemy powiedzieć, że jeżeli to jest przytulanie, pieszczoty, to jest tylko 1,5 MET. Jeśli to jest stymulacja wykonywana przez partnera, to jest 1,7 MET, jeżeli własna – 1,8 MET. Jak nasz pacjent nie ma możliwości, żeby aktywność seksualna była pełna, to możemy zaproponować inne możliwości, żeby jednak ta osoba miała przyjemność.

T: Wracając do kalkulatora, to jest bardzo ciekawe. Na pewno podlinkujemy ten kalkulator, osoby, które nas słuchają będą mogły policzyć. Pytanie jeszcze tylko, czy robić to przed czy po, bo to różnie może wyglądać. Myślę, że to bardziej w kierunku takim, że mniej więcej podobne mamy zachowania seksualne, możemy uśrednić i zobaczyć jak to wygląda.

E: Trzeba oszacować czas dokładnie. W tym kalkulatorze oprócz tego, że pokazuje się ilość spalanych kalorii to pokazuje nam się np. czy w związku z tym, że spaliliśmy np. 50 kcal czy możemy zjeść małe opakowanie frytek albo loda i od razu widzimy, że nie, czyli trzeba więcej.

T: Tak, tam jest porównanie, w zależności od tego, jak wygląda nasz seks to na ile możemy sobie pozwolić jeśli chodzi o jedzenie.

E: Skoro spaliliśmy, no chyba, że się chcemy odchudzić, pracujemy na deficyt a nie na zjadanie słodyczy i frytek.

T: To ciekawe, trzeba będzie pokombinować z kalkulatorem, czy przed czy po, także ciekawe rozwiązanie.

E: Co prawda tych pozycji nie jest tam bardzo dużo, myślę, że pewnie nie więcej niż 20, także wszystkiego nam ten kalkulator nie obliczy. Niektórzy może korzystają z kilku albo z jednej, na pewno te wszystkie podstawowe pozycje są.

T: Tutaj jeszcze do tych kalorii, do wysiłku, do dawki, to wszystko można sobie policzyć, kwestia tego, czy podchodzimy na spontanicznie czy raczej planujemy, żeby to było 3 razy w tygodniu, to czasami ciężko zaplanować. Są też takie dowcipy, że święta zdarzają się częściej niż seks. Wracając do dawki aktywności fizycznej – czasami można mieć problem kardiologiczny. Czy w takim razie seks dla każdego jest bezpieczny? Jak to wygląda właśnie u osób, które mają problemy kardiologiczne? Na co uważać?

E: To jest bardzo dobre pytanie, bo pacjentów kardiologicznych mamy bardzo wielu, ze względu na to, że choroby układu krążenia dominują, są epidemią. Rzeczywiście możemy powiedzieć, że aktywność seksualna jest bezpieczna, jeżeli spełniamy pewne zasady i reguły. Patrząc na badania, człowiek który jest zupełnie zdrowy, ryzyko zgonu sercowego w czasie aktywności seksualnej to jest 1,01%, natomiast u pacjenta z chorobami układu krążenia to jest 1,2%, mamy podobne zagrożenie zgonem, jeśli chodzi o stronę sercową, zarówno osoby zdrowe, jak i nasi pacjenci. Pod tym kątem możemy powiedzieć, że jest bezpieczna, natomiast na pewno naszym pacjentom musimy dać parę wskazówek, które muszą spełnić, żeby nie doszło do niepożądanych skutków, np. zaburzeń rytmu serca, niedokrwienia mięśnia sercowego w czasie aktywności seksualnej. Warto jest zaznaczyć, pacjenci w szpitalu już leżąc po zawale, po operacji kardiochirurgicznej, nim jeszcze wyjdą do domu zawsze pytają o aktywność seksualną. Zawsze mnie zastanawia, dlaczego nigdy nie zapytała mnie kobieta o to, zawsze pytają mężczyźni. Wiem, że kobiety jeśli chodzi o choroby układu krążenia są starsze, aktywność jest pewnie mniejsza, natomiast nigdy żadna kobieta mnie nie zapytała kiedy może wrócić do aktywności seksualnej i jak to ma wyglądać, a panowie zawsze. Załączymy też książeczkę, którą kilka lat temu przygotowałam dla pacjentów, gdzie są właśnie wskazówki. Wracając do tematu, pacjent po zawale powinien powstrzymać się od aktywności seksualnej w granicach 4-6 tygodni. Co prawda, kiedyś powiedziałam to 40 latkowi, który leżał na OIOMie, to odpowiedział „4 tygodnie? To tak jak bym nie jadł przez 4 tygodnie”. Okazuje się, że dla niektórych te 4 tygodnie są bardzo dużym wyzwaniem. Jeśli chodzi o pacjentów po zabiegach kardiochirurgicznych to około 8 tygodni. Mamy też pacjentów po wszczepieniu stymulatorów, tutaj tylko tydzień, w zasadzie jak pacjent wychodzi do domu to jest tylko tych kilka dni, kiedy zagoi się rana i można do aktywności seksualnej bezpiecznie wrócić.
Nasi pacjenci kardiologiczni są podzieleni na grupy niskiego, średniego i wysokiego ryzyka zdarzeń sercowych. Wiadomo, że im więcej nasz pacjent ma dodatkowych obciążeń, im jest ciężej chory tym bardziej musi uważać i ryzyko jest większe. Do grupy z dużym ryzykiem należą głównie pacjenci, którzy są w niestabilnym stanie, pacjenci z zaawansowaną niewydolnością serca w klasie NYHA III, pacjenci z niekontrolowanym nadciśnieniem, z groźnymi dla życia zaburzeniami rytmu. To jest ta grupa, która ma wysokie ryzyko. Mówi się, że jeżeli pacjent znajduje się w tej grupie to nie powinien uprawiać aktywności seksualnej. Należą też do niej pacjenci po zawale do 2 tygodnia. Z drugiej strony ta grupa jest płynna, jeżeli uregulujemy ciśnienie farmakologicznie bądź w inny sposób, zmniejszymy  te zaburzenia rytmu czy czas od zawału będzie płynął dalej to wychodzimy z tej grupy wysokiego ryzyka. Generalnie pacjenci kardiologiczni nie mają przeciwwskazań do leków, które wspomagają erekcję, ale też warto powiedzieć, że to mają być leki przepisane na receptę przez kardiologa, a nie kupowane bez recepty. Pamiętajmy też, że te leki, które są reklamowane i są bez recepty są w dużo mniejszych dawkach i nie działają w taki sposób jak leki, które są przepisane przez kardiologa i są bezpieczne dla pacjentów.

 

W zależności od stanu pacjenta są różne zalecenia, ale musimy pamiętać, że jeżeli podstawowe czynności jak szybkie wejście na 1 piętro czy spacer 1,5 km w 20 minut nie męczy, nie daje żadnych objawów, bólu w klatce piersiowej, duszności, kołatania serca to można domniemywać, że aktywność seksualna nie będzie zbyt dużym wyzwaniem i można do niej spokojnie wrócić. Jeżeli pacjent ma jakiś niepokój, bo nie czuje się najlepiej to warto pójść do kardiologa, czasami lekarz może zlecić test wysiłkowy, żeby sprawdzić czy w czasie aktywności fizycznej nie ma zaburzeń rytmu, niedokrwienia, czy wszystko jest w porządku.
Pacjenci pytają czy seks jest niebezpieczny – może być niebezpieczny, my zalecamy naszym pacjentom, żeby wracali do aktywności seksualnej z własną partnerką i to często budzi ich sprzeciw.

T: Często jest na filmach, że jest zdrada i podczas stosunku dochodzi do zawału, żeby to bardziej dramatycznie wyglądało, gdzieś takie obrazki czasami widzimy, że podczas stosunku dochodzi do zawału. Coś w tym jest.

E: No właśnie, i różne dowcipy krążą na ten temat. Oczywiście, że jest, dlatego zalecamy pacjentom powrót do aktywności seksualnej z własnym partnerem, własną partnerką, a pacjenci pytają dlaczego. Kiedyś pacjent mi powiedział, że to jest głupia porada, bo z własną żoną strasznie się namęczy i to będzie ogromne obciążenie wysiłkiem fizycznym, a gdyby miał młodą partnerkę 20 letnią (mówił to pacjent lat 60), to przecież wszystko by załatwił w 5 minut, nie zmęczyłby się i nic mu by nie groziło. Dlaczego ta młoda albo dużo młodsza partnerka lub zupełnie nowa może tutaj stwarzać zagrożenie? Po pierwsze dlatego, że jest dużo więcej emocji, plus dochodzi stres. Jeżeli jesteśmy w związku to mamy ograniczone godziny spotkania, spieszymy się, żona dzwoni akurat wtedy, więc jest dodatkowy stres. Często takie spotkanie jest poprzedzone ciężkostrawnym posiłkiem, alkoholem, a wiemy, że przed aktywnością fizyczną, przed pójściem na ściankę czy na siłownię nie zjemy golonki i nie napijemy się pół litra piwa, zawsze musimy odpocząć. Tutaj jest dokładnie tak samo, i jedzenie i picie alkoholu przed aktywnością seksualną nie jest wskazane ani dla osób zdrowych (chociaż nam raczej to nie zaszkodzi), ale na pewno dla naszych pacjentów tak. Dodatkowo wyobraź sobie, że mamy naszego pacjenta, który ma 10 lat młodszą partnerkę i nagle w czasie aktywności seksualnej dostaje bólu wieńcowego. Czy myślisz, że powie jej „kochanie przepraszam, ale mam tabletki na rozszerzenie naczyń wieńcowych w torbie”? Wiadomo, że nie, więc często to jest lekceważenie objawów oraz chęć pokazania partnerowi jakim to jestem wspaniałym, silnym i co mogę, to wszystko przeszacowuje nasze możliwości, może doprowadzić do niedokrwienia i zawału. Zdecydowanie polecamy własnego partnera, partnerkę, zwłaszcza, że było robione bardzo wiele badań w wielu krajach, badano wszystkie nagłe zgony, w tym wyszczególniono zgony z powodów sercowych i okazało się, że 80% tych zgonów z powodów sercowych to byli mężczyźni w trakcie, przed bądź po stosunkach pozamałżeńskich. Przestrzegam, koniecznie z własnym partnerem. Dużo się też mówi o tym, żeby zapewnić sobie miłą, relaksującą atmosferę w sypialni, odpowiednią temperaturę, żeby nie było za gorąco, za zimno, żeby było komfortowo i romantycznie. Jest też uwaga, jeżeli wiemy, że aktywność seksualna jest dla nas dużym wyzwaniem, warto swojemu partnerowi pozwolić na przejęcie inicjatywy, też będzie przyjemnie a zmęczenie będzie mniejsze.

T: Zwracamy uwagę nie tylko jak, ale też i z kim. Tak jak wiemy doskonale, aktywność seksualna u pacjentów nawet z chorobami kardiologicznymi jest bardzo zalecana, bo zmniejsza ryzyko przedwczesnego zgonu.

E: Tak, jest zalecana tak samo jak aktywność fizyczna. Kiedyś pokusiłam się na europejskiej konferencji, poszłam na sesję, która miała temat „czy aktywność seksualna może zastąpić regularną aktywność fizyczną”, rozmawialiśmy też o tym, czy może zastąpić spacer. Okazuje się, że badania które są prowadzone, mówią, że spacer zdecydowanie tak, natomiast jogging już nie, bo jest to dużo większe obciążenie, natomiast musiałaby być wykonywana regularnie tak jak mówimy, przynajmniej 3 razy w tygodniu, a europejczycy powiedzieli, że 2 razy dziennie byłoby jeszcze lepiej. Nie wiem, czy dalibyśmy wszyscy radę.

T: Tam jest czas określony pojedynczego aktu?

E: W tych badaniach, o których mówię rzeczywiście badani mieli zrobiony najpierw trening na bieżni ruchomej, zobaczono ile spalają kalorii, jakie to jest dla nich obciążenie. Badano ich również podczas aktywności seksualnej, która trwała około 25 minut. Trening na bieżni trwał 30 minut i porównywano go do aktywności seksualnej 30 minutowej.

T: To nieźle, rozumiem, że to była próba ergospirometryczna czy samo EKG, holter?

E: W trakcie? Oni wyliczali w jakiś sposób pochłanianie tlenu, dokładnie nie pamiętam. To było wyliczane na podstawie wzorów, może tego kalkulatora, ale to były dokładnie te same pary, kobiety i mężczyźni, było zbadane obciążenie w czasie aktywności, w czasie treningu, ale przypominam, że to było 25 minut, więc nie możemy powiedzieć, że 3 minutowa aktywność zastąpi nam spacer, musimy włożyć w to więcej energii.

T: Czyli może też u pacjentów kardiologicznych nie intensywnie, krótko tylko troszkę mniej intensywnie a dłużej.

E: Przytulanie, pieszczoty. Jeżeli doradzamy pacjentom to też się mówi o eksperymentowaniu, szukaniu miejsc na ciele pacjenta, w których być może pieszczoty czy pocałunki będą sprawiały większą przyjemność, może coś nowego odkryjemy.

T: To dobry pretekst, np. pacjent wychodzi ze szpitala i mówi żonie, że dostał zalecenia od lekarza i musi trochę sprawdzić.

E: Właśnie, to jest dobre. Często tak jest, jeżeli przychodzi żona i odbiera swojego męża ze szpitala to zaczyna się od tego, że mówi „kochanie, aktywności seksualnej to już teraz nie”. Ja sobie zawsze wtedy myślę, że nie będzie musiała używać argumentu, że ją boli głowa, tylko teraz będzie mówić, że nie, bo mąż jest chory, po zawale. A to nieprawda, aktywność seksualna jest bardzo ważna. Poprawi nam to nastrój i jakość życia. Ostatnio się przekonałam, że czasami wydawało mi się, że nasi pacjenci są zbyt chory, żeby w ogóle myśleć o seksie, że jak ktoś jest chory to jest jego ostatnia potrzeba. W tej chwili realizujemy projekt, do którego zaprosiłam pana profesora Starowicza i dotyczy on naszych pacjentów kardiologicznych, którzy mają wszczepione mechaniczne pompy wspomagające pracę serca. Pacjent z taką pompą wychodzi do domu, jest to pacjent z bardzo zaawansowaną niewydolnością serca czekający na przeszczep serca. Zastanawiałam się, czy taki pacjent będzie chciał z nami rozmawiać o aktywności seksualnej. Zapytaliśmy około 60 pacjentów, wszystkich, którzy w instytucie kardiologii mieli wszczepioną tę pompę. Około 5 czy 6 osób tylko nam odmówiło, dlatego, że nie uprawiali aktywności seksualnej, są samotni, nie mają partnera czy partnerki i nie są tym zainteresowani. Wszystkie pozostałe osoby powiedziały, że bardzo chętnie porozmawiają z panem profesorem, bardzo chętnie posłuchają informacji edukacyjnych od fizjoterapeuty. Musieliśmy się zastanowić jakie pozycje seksualne dobrać pacjentowi, który ma tę pompę i przypominam, że z tej pompy przez powłoki brzuszne wychodzi kabel do sterownika i sterownik pacjent ma w torebce, która jest z nim cały czas, więc trzeba uważać na ten kabel, na sterownik, to jest spore utrudnienie ale wszystko się da wymyślić. Wymyślaliśmy pozycje dla naszych pacjentów.

T: Ciekawy jestem jak to wyglądało w praktyce.

E: Nie wiem czy wszyscy pacjenci skorzystali z naszych rad, jeszcze do końca tego nie wiem, natomiast pozycje były takie, które nie doprowadzą do zniszczenia urządzenia.

T: Różne sytuacje różni pacjenci mają, związane ze swoimi chorobami i też się zastanawiam, mamy oprócz największej grupy z problemami kardiologicznymi też innych pacjentów, którym doradzamy w zakresie aktywności seksualnej. Jak to jest np. u osób z chorobami pulmonologicznymi?

E: Część zaleceń jest podobnych jak dla pacjentów kardiologicznych czyli nie objadanie się, nie picie alkoholu, miła, relaksująca atmosfera. Część zaleceń jest specjalnych, po pierwsze: możemy mieć pacjenta, który jest na tlenoterapii, jeżeli on w czasie dnia codziennie korzysta z tlenu, mamy takie przeświadczenie, że będzie z tej tlenoterapii korzystał w czasie aktywności seksualnej, to nie znaczy, że nie może uprawiać seksu. Zalecenie jest takie, żeby zaopatrzył się w dłuższe przewody, żeby mieć większą swobodę ruchu. Czasami pacjenci nawet nie wiedzą, że mogą mieć dłuższe przewody i wtedy będą bardziej swobodni. Zalecenia mówią też, że należy z sypialni usunąć wszystkie alergeny, wszystkie środki drażniące – sierść, środki zapachowe, kurz, sypialnia powinna być trochę bardziej sterylna. Zaleca się kupienie oczyszczacza powietrza. Jeśli chodzi o pacjentów z chorobami układu oddechowego raczej się zaleca chłodniejszą temperaturę w sypialni. Jeżeli jest bardzo ciepło a ciało dodatkowo się rozgrzewa podczas aktywności seksualnej to może nasilić duszność. Ważne jest to, żeby pacjent był wypoczęty, być może również po drzemce. Zwracamy uwagę na to, że pacjenci z chorobami układu oddechowego mają kaszel, dużo odkrztuszają, czasami mają obawy jeżeli chodzi o akceptację swojego partnera, jeżeli w czasie aktywności seksualnej pacjent dostaje duszności albo kaszle, musi odkrztusić wydzielinę, to nawet jeśli to jest własny partner to może być krępujące. Zaleca się, żeby przed aktywnością seksualną oczyścić sobie drogi oddechowe, pacjenci świetnie wiedzą jak to robić, postawić sobie blisko chusteczki gdyby trzeba było odpluć wydzielinę. Jeżeli jest to konieczne to też zaleca się żeby pacjent wziął leki rozszerzające oskrzela 15-20 minut przed aktywnością seksualną.

T: A jak z tlenem? Nie trzeba sobie troszeczkę podkręcić?

E: Może być potrzebne, to wtedy już pacjent wie, ile tlenu musi mieć. Jeżeli jest taka konieczność, to oczywiście tak.

T: Rozumiem, saturację dość ciężko mierzyć w trakcie. Chociaż są teraz urządzenia na palec, w zegarkach czasami też są takie opcje.

E: Właśnie, nie będę mówiła w jakiej firmie zegarka, ale tam jest już saturacja oprócz EKG, więc można też z tego skorzystać. Jest ogromna rola partnera, który dopasuje się do możliwości tej drugiej osoby. Może być tak, że ta osoba się gorzej czuje rano, po południu, akurat dzisiaj ma więcej wydzieliny do odkrztuszania, nie ma ochoty na aktywność seksualną. Na to wszystko trzeba zwrócić uwagę, partner musi pokazać akceptację, że akceptuje tę chorobę, że rozumie, to jest naprawdę trudne. Większość naszych pacjentów cierpi na depresję z powodu choroby. U pacjentów kardiologicznych to jest około 30%, a w pozostałych chorobach na pewno też sporo.

T: Praca też czasami jest z psychologiem czy nawet z seksuologiem, pewnie też się zajmują tym, żeby doradzać pacjentom z różnymi chorobami i obciążeniami. Chciałem zapytać, mamy osoby które mają problemy kardiologiczne, choroby związane z układem oddechowym, jeszcze jakieś choroby przewlekłe, do których warto udzielić wskazówek?

E: Wydaje się, że choroby przewlekłe to są bardzo ciężkie stany pacjentów. Cukrzyca, choroby onkologiczne, choroby reumatyczne. Osoba chorująca ma problem z akceptacją swojego ciała i zmian, czy po chemioterapii czy zniekształceń, które się pojawiają w czasie choroby. Ma ogromne dolegliwości bólowe, jest osłabiona, ma złe samopoczucie. Nigdy nie możemy powiedzieć, że ktoś jest zbyt chory na aktywność seksualną bo czasami nawet pacjenci onkologiczni, z przerzutami, którzy leżą w hospicjum też jeszcze mają ochotę i potrzebę na aktywność seksualną. Realizacja tej potrzeby powoduje poprawę nastroju, zwiększoną dawkę energii, podnosi odporność, więc poprawia możliwości walki z chorobą. Nawet ten poprawiony nastrój to już jest bardzo dużo. To, że osoba wie, że jest chora, ma świadomość, że umiera to również ta przyjemność nie musi być zabierana, jeżeli ktoś ma na nią ochotę i ma partnera, który jest w stanie dopasować się do tych wszystkich niedogodności. Każdemu życzymy takich partnerów. Jeżeli mamy dolegliwości bólowe i one by przeszkadzały to doradzamy pacjentowi żeby wziął lek przeciwbólowy pół godziny przed aktywnością seksualną, żeby miał przygotowane poduszki, żeby podeprzeć pewne części ciała, czasami jest to konieczne żeby było wygodniej i komfortowo. Dużo się mówi o eksperymentowaniu, o pieszczotach, dotyku terapeutycznym. Nie wiem czy oglądałeś ostatnio program Martyny Wojciechowskiej o paniach w Czechach, które można by było nazwać asystentkami seksualnymi.

T: Tak, przypadkowo obejrzałem fragment. Słyszałem też, że to w Skandynawii bardzo dobrze funkcjonuje.

E: Oglądałam program właśnie o tych paniach ze Skandynawii i rzeczywiście, okazuje się, że osoby, które są porażone czterokończynowo, w ogóle nie siadają, nie wstają, to właśnie taki dotyk, atmosfera, pieszczoty w tych miejscach, gdzie mają czucie sprawiają ogromną przyjemność. Ludzie się szykują na te spotkania, są bardzo zadowoleni z takich spotkań. Nikomu nie można tego odbierać.

T: Nawet u tych pacjentów w chorobach psychicznych te asystentki często pomagają, te osoby tak samo mają swoje potrzeby seksualne, które chciałyby zaspokajać. Może to lepiej żeby było kontrolowane, niż żeby wyszło poza strefę bezpieczeństwa.

E: Właśnie tutaj jest ogromna rola partnera w tym, żeby stworzył odpowiednią atmosferę, żeby się dopasował do możliwości pacjenta. Jeżeli pacjent czuje się lepiej rano a później dolegliwości się nasilają to warto tą aktywność seksualną zaplanować na rano, a nie na wieczór, kiedy nasz pacjent się gorzej czuje. Zalecenia wszędzie są podobne i jest ogromna rola partnera. Mówi się, że jeżeli nasz pacjent nie ma takich możliwości jeżeli chodzi o tolerancję wysiłku to partner powinien przejąć inicjatywę, wziąć wszystko w swoje ręce żeby zapewnić szczęście swojemu choremu partnerowi.

T: Myślę, że ważne żebyśmy z góry nie oceniali, że mamy np. chorych rodziców i że oni nie mają potrzeb seksualnych, bo się okazuje, że nawet osoby, które mają bardzo duże problemy, mówiłaś o pacjencie który leżał na OIOMie i pytał, kiedy będzie mógł uprawiać seks po wyjściu ze szpitala. Ważne, żebyśmy o tym pamiętali, wydaje nam się, że np. osoba starsza to ona nie ma takich potrzeb.

E: Żebyśmy nie oceniali, że ktoś jest chory, stary, nie. Każdy z nas jest inny i każdy ma inne potrzeby, inne preferencje i należy je też dopasować. Wracając do zaleceń, przypomniało mi się, a propos pozycji seksualnych. My jako fizjoterapeuci jesteśmy jedną z lepiej przygotowanych grup do takiego doradzania. Wyobraźmy sobie pacjenta po endoprotezie stawu biodrowego czy stawu kolanowego. My świetnie wiemy jaka pozycja jest przeciwwskazana, kiedy może dojść do wyłamania endoprotezy. Teraz są różne endoprotezy, z dostępu przedniego, tylnego i tutaj są inne zalecenia i my to doskonale wiemy, znamy się na tolerancji wysiłku i bardzo często jeżeli chodzi o pacjentów z chorobami układu krążenia, oddechowego, przewlekłymi mówi się o tym, żeby dobrać pacjentowi odpowiednie pozycje. My musimy się sugerować też preferencjami pacjenta. Zawsze się z tego śmieję, bo kardiolodzy mówią, że dla pacjenta kardiologicznego najlepsza pozycja to jest na boku i jak to mówię pacjentowi to mówi „łee na boku to ja nie lubię” i wtedy musimy powiedzieć co jest ważne – żeby klatka piersiowa nie była nadmiernie uciskana, bo wtedy stwarza ograniczenie oddychania. Żeby nie było długotrwałego wysiłku statycznego, podporu na rękach, więc możemy dobierać pozycje, np. może to być pozycja stojąca. Czasami pacjent nas pyta o konkret, więc musimy konkretną pozycję dobrać. A jeśli chodzi o pacjentów z chorobami układu oddechowego to nie zaleca się długich pocałunków, bo to utrudnia oddychanie. Nie zaleca się seksu oralnego, bo to też będzie utrudniało oddychanie. Musimy też pacjentowi powiedzieć, że w takiej sytuacji może być utrudnione oddychanie, musi na to zwrócić uwagę. Pacjent kardiochirurgiczny, który ma przecięty mostek, jasno musimy powiedzieć, że pozycja musi być taka, żeby partnerka nie uciskała na klatkę piersiową. Panowie najczęściej od razu wiedzą co im sprawia największą przyjemność, więc szybko znajdują rozwiązanie tego problemu. Rzeczywiście tutaj też jesteśmy w stanie doradzić i powiedzieć jaka pozycja będzie bezpieczna ze względu na układ ruchu, układ oddechowy i układ krążenia.

T: Pamiętajcie, pytajcie fizjoterapeutów jakie pozycje wybierać, jak aktywność seksualna powinna wyglądać, oczywiście uwzględniając preferencje, żeby to sprawiało jak najwięcej przyjemności. Receptę na ten specyficzny ruch, który daje przyjemność będziemy starali się wspólnie dopasowywać. Wracając do pacjentów kardiologicznych – pewnie sporo panów będzie zainteresowanych. Jest też tak, że nie tylko choroby kardiologiczne, a cukrzyca pewnie tak samo, pewne choroby wpływają na erekcję, powodują zaburzenia erekcji. Czy masz jakieś rady, co możemy jak to wygląda, żeby też trochę przestraszyć i żebyśmy byli bardziej aktywni fizycznie? Żeby recepta na ruch była stosowana, żebyśmy nie mieli takich problemów.

E: Jeżeli młody człowiek, 30-40 letni ma zaburzenia erekcji, to najczęściej zrzuca to na zmęczenie, niewyspanie, stres, stan psychiczny i mówi, że prawdopodobnie dlatego ma problemy z erekcją.

T: Są badania, które pokazują, że jak jest problem z erekcją to można prognozować, że jest zwiększone ryzyko pewnej choroby.

E: Rozwijając to ciut naukowo, blaszki miażdżycowe, które odkładają się w np. naczyniach wieńcowych, odkładają się w różnych naczyniach, również w tych doprowadzających krew do prącia. Różnica jest ogromna jeśli chodzi o średnicę tych naczyń, naczynia wieńcowe mają średnicę 1,5-2 mm, a naczynia w prąciu to będzie 0,5 mm. W związku z tym, jeżeli blaszki miażdżycowe się odkładają to dużo wcześniej efekty gorszego przepływu krwi przez to naczynie będzie właśnie podczas erekcji, niż pokażą się zaburzenia w większych naczyniach. Mówi się, że jeżeli zaburzenia erekcji pojawiają się u młodego człowieka to warto, żeby się skontrolował u kardiologa i też traktujemy go jako osobę, która ma zwiększone ryzyko zachorowania na choroby układu krążenia. Nie zwalajmy wszystkiego na stres, lepiej to sprawdzić.

T: Zanim te leki zacznie się brać, troszkę temat już poruszyliśmy, brania leków żeby wzmocnić erekcję, niekoniecznie takie postępowanie jest wskazane, że pójdziemy i będziemy kupować leki z apteki, tylko powinniśmy poszukać przyczyn zaburzeń erekcji.

E: Tak, to tylko nam poprawi działanie chwilowe, natomiast przyczyny nie zlikwidujemy. Miażdżyca rozwija się już u dzieci szkolnych. Aktywność fizyczna jest bardzo ważna. Dzieci, które siedzą przed komputerami, jedzą chipsy itd. to wiadomo, że w wieku 30 lat jest taka możliwość, że zmiany miażdżycowe będą spore. Młodzi ludzie często mówią „po co mam być aktywny, skoro i tak jestem zdrowy, o czym mówicie”, natomiast ten zdrowy tryb życia i odpowiednia dieta, dawka ruchu powoduje to, że być może wcale nie zachorujemy na choroby układu krążenia.

T: Użyję porównania na papierosach, tam jest rozszerzenie, można mieć chorobę nowotworową itd., ale to nie straszy mężczyzn tak bardzo jak to, że można mieć zaburzenia erekcji. Pamiętajmy o tym, że aktywność fizyczna działa profilaktycznie, żeby tych zaburzeń erekcji nie mieć. Działamy też protekcyjnie jeżeli chodzi o choroby układu krążenia.

E: Wszystkie używki, nie tylko papierosy ale też alkohol, narkotyki, wpływają bardzo negatywnie jeżeli chodzi o erekcję. Panowie niech się potem nie dziwią, że pojawiają się kłopoty, skoro nie dbają o siebie.

T: Myślę, że to był bardzo fajny temat i mam nadzieję, że sporo osób zainteresuje. Dziękuję ci bardzo.

E: Dziękuję, myślę, że wszyscy jesteśmy zainteresowani aktywnością seksualną, tylko warto wiedzieć, że wszyscy, nawet jak jesteśmy chorzy, możemy z niej korzystać i ona nam daje bardzo dużo siły i energii.

T: Pamiętajmy, recepta na ruch to też recepta na seks. Dziękuję, że byłaś i w fajny sposób mogliśmy porozmawiać na bardzo ciekawy temat. Przypominam jeszcze raz, że kolejne odcinki Recepty na Ruch pojawiają się w połowie tygodnia, w środę o 12:00 co tydzień. Dziękuję i do zobaczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *