Dr Paweł Walasek – biegający ortopeda i jego recepta na ruch.

Dr Paweł Walasek – biegający ortopeda i jego recepta na ruch.

Biegający Ortopeda 🏃‍♂️ czyli Dr Paweł Walasek odpowiada na pytania nurtujące nie tylko biegaczy ale również osoby, które z wielu powodów boją się podejmować różnych aktywności sportowych.

Dr Paweł Walasek – Absolwent Akademii Medycznej w Warszawie, od 2000 roku związany z oddziałem Urazowo-Ortopedycznym Szpitala Bielańskiego w Warszawie. Uczestnik wielu kursów krajowych i zagranicznych z zakresu traumatologii narządu ruchu, artroskopii stawu kolanowego i barkowego. Autor artykułów i prezentacji. Jego szczególne zainteresowania to chirurgia artroskopowa i traumatologia narządu ruchu. Sam biega i pomaga biegającym.

Link do bloga Dr Pawła Walaska – https://biegajacyortopeda.pl/

Z Pawłem rozmawiam między innymi o:

✅zdrowym podejściu do biegania

✅sposobach na uniknięcie kontuzji

✅wpływie biegania na stawy i kręgosłup

✅regeneracji i treningu uzupełniającym

✅obuwiu i stroju biegowym

✅tym czy operacja ortopedyczna dyskwalifikuje z biegania

✅tym czy jakakolwiek suplementacja ma sens

Treść całej rozmowy:

T – Tomasz Chomiuk

P – Paweł Walasek

T: Cześć, witam was serdecznie na kolejnym podcaście Recepta na Ruch. Dzisiaj moim gościem jest Paweł Walasek, ortopeda, traumatolog i bloger- Biegający Ortopeda.

P: Dzień dobry, witam wszystkich.

T: Paweł, prowadzisz bloga Biegający Ortopeda. Co to był za pomysł, żeby uruchomić akurat taką formę przekazu i jaki jest cel bloga?

P: Przyznam szczerze, że pomysł nie był mój, bezpośrednio zostałem przekonany przez moich pacjentów. Podszedłem do tego z dużą nieśmiałością, bo nie miałem przekonania do brylowania w mediach, ale dałem się przekonać. Jeden z pacjentów mnie przekonał i pomógł mi na początku założyć stronę internetową. Po pewnym czasie polubiłem to, co robię. Celem strony było dotarcie do pacjentów czy biegaczy, którzy doświadczają problemów z narządem ruchu szeroko pojętym, a ich doświadczenia z wizytą u ortopedy nie były najlepsze.

T: Biegający Ortopeda, osoba, która zajmuje się tematyką układu ruchu i biega to już jest rekomendacja, że bieganie jest dla nas dobre.

P: To nie podlega żadnej wątpliwości, że forma aktywności jaką jest bieganie i ruch to jest postępowanie szeroko pojęte medycyny stylu życia, lubię to określenie. Ruch i aktywność fizyczna jest sposobem na rozwiązywanie bardzo wielu problemów medycznych. Bardzo lubię też takie określenie, że ruch jest w stanie zastąpić każdy lek, a żaden lek nie zastąpi ruchu, to jest to, co najbardziej oddaje sens tego co robię.

T: Całkowicie się zgadzam, dlatego mamy Receptę na Ruch. Warto pamiętać o tym, że każdy lek może pomóc i zaszkodzić, tak samo każdy ruch może pomóc i zaszkodzić, wszystko zależy od dawki i dopasowania tego, jaki jest cel, co chcemy osiągnąć i dostosować to do naszych możliwości. Wracając do bloga, zachęcamy aby tam zajrzeć i odwiedzić blog biegajacyortopeda.pl. Jakie informacje możemy tam znaleźć? Oprócz twoich wyników sportowych, to już widziałem.

P: Chciałem uwiarygodnić swoją osobę tymi wynikami, ale też wiem, że wiele osób mnie obserwuje i porównuje swoje wyniki z moimi, mam nadzieję, że wszyscy mają szansę mnie pokonać. Wracając do twojego pytania, przede wszystkim na swojej stronie omawiam najczęstsze kontuzje osób biegających oraz sposoby ich rozwiązywania. Poruszam też tematy związane ze zdrowym odżywianiem, dietą, wszystkimi sytuacjami związanymi z treningiem. Mam wiedzę i mogę się nią podzielić.

T: Na pewno jest tak, że to bieganie i trenowanie, sprawność naszego układu ruchu, elementy profilaktyki muszą zawierać te elementy o których wspomniałeś, odpowiednie nawodnienie, odżywienie, to poza treningiem.

P: Do wielu rzeczy doszedłem sam. Jak zaczynałem biegać, a było to 15 lat temu popełniłem wiele błędów, na wiele rzeczy nie zwracałem uwagi, one funkcjonowały w szerokim pojęciu, że trzeba się zdrowo odżywiać, że bieganie nie polega na bieganiu. Wiele rzeczy ignorowałem, ale później doświadczyłem jak wielką wagę mają te elementy w treningu, w zdrowym stylu życia i po części jestem praktykiem wszystkich elementów, o których mówię, stąd też o nich piszę.

T: Też sporo się nauczyłem, jednak doświadczenie daje nam dużo informacji. W tej chwili trochę inaczej podchodzę do biegania niż wtedy, kiedy zaczynałem. Może o tym byśmy powiedzieli, jak powinniśmy podejść do biegania i do treningów, tak żeby one były bezpieczne, dawały nam jak najwięcej korzyści zdrowotnych i satysfakcji z samego biegania. Przykładowo, u mnie się zmieniło to, że wcześniej biegałem monotonnie, non stop tylko określone dystanse, oczywiście zwiększając je. W tej chwili trochę inaczej to bieganie wygląda, trochę pracuję z tempem, trochę też interwałami, także dużo się zmieniło. Nauczyłem się, że same bieganie dystansów nie daje takich efektów jak wtedy, kiedy zmodyfikujemy pewne elementy.

P: Myślę, że tutaj mówimy o różnych rzeczach. Mówisz o elementach racjonalnego treningu, po to, żeby osiągnąć cel sportowy, a inną sytuacją jest zupełny początek przygody z bieganiem. Patrząc pod kątem lekarza to wiadomo, że wiele zależy od wieku pacjenta, jego sytuacji zdrowotnej, doświadczenia sportowego, jego masy ciała, chorób towarzyszących, wywiadu medycznego, kardiologicznego. Tutaj jest szereg elementów, które wymagają konsultacji lekarskiej przed ewentualnym rozpoczęciem biegania. Początek biegania powinien być ostrożny, szczególnie dla osób, które do tej pory nie miały doświadczenia sportowego. Często popełnianym błędem jest to, że wyniki czy efekty naszych pierwszych treningów są ośmielające dla początkujących biegaczy, zaczynają sobie stawiać ambitne cele. Na początku barierą jest przebiegnięcie 5 km, z przerwami, potem jest to bieg ciągły, za chwilę pojawia się pomysł, żeby wystartować w biegu. Jak już się przebiegnie 5 km to automatycznie zaraz myślimy o kolejnym biegu 10 km, po 10 km pojawia się słowo półmaraton, słowo maraton jest wielkim wydarzeniem. To jest moment, kiedy pojawiają się pierwsze problemy. Motywowani naszymi pierwszymi sukcesami zapominamy o bardzo ważnych elementach, o ćwiczeniach ogólnych, wzmacniających, o rozciąganiu i rolowaniu. To są wszystkie elementy, które są niezmiernie ważne w profilaktyce kontuzji, ale też są ważne w dalszym progresie biegowym.

T: Jak już zaczynamy to wiele osób zbyt szybko chce osiągnąć cel. Bieganie jest bardzo modne od dłuższego czasu, pewnie każdy z nas zna maratończyka, osobę, która przebiegła maraton. Osoba myśli sobie, że to nie jest nic trudnego, skoro tyle osób przebiegnie maraton to może i ona spróbuje, ale dają sobie zbyt krótki okres na przygotowanie się do tego wyczerpującego wysiłku.

P: Nie tylko zbyt krótki czas jest tutaj elementem, który jest błędem, ale też brak ogólnego przygotowania kondycyjnego, brak ogólnej sprawności fizycznej, nadwaga, brak właściwej regeneracji. Znam takie osoby, które uzależniają się bardzo szybko od treningu biegowego i chcą wyniki osiągać bardzo szybko. Biegają coraz dłuższe dystanse, coraz częściej i zapominają o właściwej regeneracji, odpoczynku. Kumulowanie się tych naprężeń, mikrourazów w którymś momencie skutkuje kontuzją.

T: Co zrobić, żeby tej kontuzji uniknąć? Z codziennej profilaktyki gabinetowej, jakie rady dajesz osobom, które przychodzą?

P: Przede wszystkim racjonalne jest myślenie pacjentów, żeby wspomóc swój organizm środkiem, który pozwoli im żyć zdrowiej i uniknąć kontuzji. Jest to racjonalne i to rozumiem, jednak muszę ich bardzo często rozczarować, że nie ma takiego Złotego Graala, który byłby w stanie zaoferować pacjentom uniknięcie kontuzji. Bardzo lubię określenie, że kontuzje nie biorą się z kosmosu. One mają swoje przyczyny, są to przyczyny zarówno biomechaniczne ale też pewne genetyczne skłonności. Każdy z nas posiada pakiet genów, które determinują, że jeden jest sprinterem a drugi jest wytrzymałościowcem, to są pewne predyspozycje indywidualne związane z budową tkanki mięśniowej, wydolnością. Musimy to wziąć pod uwagę. Są też rzeczy, na które mamy wpływ, jest to ogólna sprawność fizyczna, to jest określenie, które z angielskiego nazewnictwa funkcjonuje jako core stability, wszystkie mięśnie posturalne, które budują naszą postawę ciała i odgrywają kluczową rolę w czasie biegu. Są to mięśnie, które stabilizują miednicę i kręgosłup, to wszystko kiedy my biegniemy ponad godzinę ma wpływ na to, jakie naprężenia powstają w aparacie ruchu. Niestety pewne ułomności czy słabości mięśni powodują, że jesteśmy podatni na kontuzje, dlatego tak często powtarzam, że bieganie nie polega tylko i wyłącznie na bieganiu. W elemencie treningu jest również budowanie ogólnej sprawności fizycznej, a w szczególności praca nad mięśniami core, czyli mięśni posturalnych.

T: Mówisz o tzw. treningu uzupełniającym.

P: Dokładnie. Druga rzecz to właściwa regeneracja. Oczywiście każdy mięsień po wysiłku potrzebuje odpoczynku, przy czym czasami ciężki trening wymaga 3-4 dni odpoczynku, żeby ten mięsień odpoczął. My w naszym planie treningowym nie mamy miejsca na to, żeby mieć 3-4 dni odpoczynku, dlatego musimy pamiętać, jak właściwie regenerować mięśnie. Trzeba też pamiętać o rozciąganiu i rolowaniu. Technika rolowania jest to pewien automasaż dla naszych mięśni. Idealnie byłoby wtedy, kiedy po każdym treningu mógłby nas fizjoterapeuta odpowiednio wymasować, ale wiadomo, że jest to sytuacja niemożliwa dla każdego do zrealizowania, dlatego są te techniki rolowania, czyli użycia wałków do relaksacji, rozluźnienia naszych mięśni.

T: Weszliśmy już troszeczkę w pewne struktury, mięśnie, więzadła, przyczepy mięśniowe to wszystko musi się odpowiednio zregenerować po przyjęciu bodźców, obciążeń. Jak to jest ze stawami? Czy bieganie jest dobre dla naszych stawów? Ktoś ma problem ze stawem, nawet niewielkie zwyrodnienie stawu albo osoby, które w ogóle się boją podejmować takiej formy ruchu, bo boją się, że zniszczą stawy. Chciałbym usłyszeć odpowiedź na pytanie, czy bieganie jest dobre dla naszych stawów?

P: Doświadczenia pacjentów biegających z ortopedami, muszę przyznać, że nie zawsze były pozytywne. Postawiłem sobie za cel, żeby pacjentom doradzać a nie odradzać, to jest moje credo, motto. W żaden sposób nie kwestionuję, że dla stawów obciążonych takich jak biodra czy kolana, to są z angielskiego określone high-impact activity, jest to bezpośrednio związane z obciążeniem stawów, to nie podlega wątpliwości. Nasz narząd ruchu tak jak wszystko podlega procesowi zużywania. Im jesteśmy starsi tym proces będzie coraz bardziej zaawansowany. Są już badania naukowe, które nawet w chorobie zwyrodnieniowej stawów potwierdzonej badaniami udowadniają, że umiarkowany wysiłek fizyczny u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową ma korzystny wpływ na ich stawy. Oczywiście nie mówię o bieganiu maratonów, nie mówię też o wynikach sportowych, że ktoś walczy o złamanie życiówki. Mówię o umiarkowanym wysiłku, w badaniu, na które się powołuje to było określone 200 minut tygodniowo biegania i nie więcej niż 25 mil (badanie amerykańskie). W pełni się zgadzam i powołuje na to badanie, mam też pacjentów, którzy mają radiologiczne cechy choroby zwyrodnieniowej kolan, a dalej startują w biegach ultra z dobrym efektem. Jest to dla mnie kolejny dowód, że każdy przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie. Nie zgodzę się z określeniem jak powiedziałeś, że bieganie może być bardzo złe dla naszych stawów.

T: Chciałem podkreślić to, że bieganie może leczyć nasze stawy.

P: Tak, szczególnie, że staw to nie jest tylko sama chrząstka czy wnętrze stawu. To są również wszystkie tkanki miękkie wokół stawu. Zapewnienie im odpowiedniej elastyczności i siły mięśniowej ma wpływ na jakość życia pacjentów.

T: Też odżywienie tego stawu.

P: Tak, w pełni się zgadzam. Są badania, że powtarzalne obciążanie stawów, czyli sytuacja jaka ma miejsce w czasie biegu ma wpływ na fizjologię chrząstki stawowej. Zachodzą korzystniejsze procesy niż u osoby, która siedzi przed telewizorem w przekonaniu, że lekarz zabroni mu biegać, bo ma chore stawy.

T: Widziałem też badania, które pokazują, że osoby biegające mają dużo lepsze stawy niż osoby, które prowadzą siedzący tryb życia.

P: Też mógłbym polemizować. Celem postępowania w chorobie zwyrodnieniowej stawów nie jest obserwacja jak wygląda staw na zdjęciu radiologicznym po roku, dwóch czy trzech ale raczej jakość życia pacjenta, tym się powinniśmy kierować. Bardzo często się spotykam z określeniem, że mam taki staw a nie inny na zdjęciu, czy mogę biegać. W żaden sposób nie kwestionuję wyników radiologicznych ale mnie interesuje jakość życia pacjenta, czy jest w stanie przebiec pół godziny bez bólu. To jest mój cel, żeby jakość życia chorego była lepsza, a nie bezpośrednio obserwacja zmian na zdjęciach radiologicznych.

T: W pełni się z tobą zgadzam. To zależy od tego jaki jest cel osoby i czy wynik badania daje to co wiemy z badania i wywiadu, czy ten cel który sobie określił jest dla niego właściwy i czy stan organizmu daje mu osiągać wyniki. To też jest naszym zadaniem, żeby dawać informacje co dla osoby jest bezpieczne a co nie do końca.

P: W tej kwestii jest bardzo dużo opinii specjalistów kardiologów, którzy nie kwestionują potrzeby ruchu, wręcz funkcjonuje stwierdzenie, że nie ma przeciwwskazań do ruchu, jest tylko kwestia określenia obciążeń i zakresu ruchu. Myślę, że jeśli chodzi o moją specjalizacją to moje zdanie nie do końca się tak przebija jak zdanie kardiologów. Jest zdecydowanie mniej badań naukowych, które by to potwierdzały, ale takie badania są i ja się z nimi zgadzam.

T: Mówiliśmy o stawach, kręgosłup to też zbiór stawów. Jak bieganie ma się do kręgosłupa? Często słyszymy też takie głosy, że “boli cię kręgosłup to nie biegaj”, albo “nie biegaj bo zniszczysz sobie krążki międzykręgowe”. Badania pokazują, że jest wręcz odwrotnie.

P: Mówiąc o stawach myślałem bardziej o biodrze i kolanie, akurat jeśli chodzi o kręgosłup to jest wpływ gorsetu mięśniowego i mięśni posturalnych związanych z prawidłową postawą ciała. Bardzo często problem z kręgosłupem występuje u osób, które mają problem z tymi mięśniami. To są dwie niezależne sytuacje, nie do końca bym winił bezpośrednio bieganie za ten problem, ale słabość mięśni posturalnych.

T: Znalazłem też badania, które potwierdzają, że w trakcie biegania dochodzi do lepszego odżywienia i uwodnienia krążka międzykręgowego. Osoby, które biegają mają lepszą strukturę krążków międzykręgowych.

P: Jest to kolejny dowód na to, co staram się opowiedzieć wszystkim pacjentom.

T: Kolejna rzecz, która może zainteresować osoby słuchające, to sytuacja, że ktoś miał operację stawu. Oczywiście operacji jest dużo, dotyczą różnych stawów, różne są sposoby operacji, niektóre polegają na tym, że oczyszcza się tylko staw a niektóre polegają na większej ingerencji, gdzie wymienia się dany staw. Jak wygląda powrót do aktywności, jeśli już mieliśmy operację?

P: Nie chciałbym generalizować zdania i opinii, to jest bardzo indywidualna sprawa. To też zależy od rozległości operacji, od samego stawu jaki był operowany. Pojawiają się również doniesienia, w szczególności jeśli chodzi o staw biodrowy, że nawet po operacji wymiany stawu, że taka aktywność może być kontynuowana w jakimś wymiarze. Jeśli coś się tyczy stawu kolanowego to jest troszkę inaczej, aczkolwiek rozwój medycyny powoduje, że zakres oferowanych zabiegów też się zmienia. Zakres jest zminimalizowany jeśli chodzi o wymianę stawów, są stosowane protezy nie całkowicie wymieniające staw a częściowo. Możliwości aktywności w tego typu przypadkach są, jednak nie chciałbym obiecywać pacjentom po operacjach czegokolwiek, raczej sugerowałbym, żeby pozostawali w kontakcie z lekarzem, który wykonywał tę operację i bezpośrednio pytali się o wytyczne i zalecenia lekarza.

T: Tak, to znów kwestia bardzo indywidualna, chciałem tylko uświadomić, że niekoniecznie operacja nas dyskwalifikuje z formy aktywności.

P: Chciałbym też powiedzieć, że w ostatnim Maratonie Warszawskim, który odbył się pomimo epidemii, startował znany zawodnik, biegł z protezą stawu biodrowego. Dla mnie to był najlepszy dowód, że można. Było to bardzo poruszające, że po wymianie stawów również można przebiec maraton.

T: Odnośnie praktycznych rad, jakie moglibyśmy przekazać, jak to jest ze strojem? Czy buty mają znaczenie? Czy odzież ma znaczenie?

P: Mówisz w kontekście zdrowia? Z tych rzeczy to buty są kluczowe dla naszych stawów, mówimy o sytuacji, że jest moment fazy biegu, kiedy jesteśmy obciążeni na jednej kończynie, druga kończyna wykonuje ruch przenoszenia stopy. Jak stopa jest ustawiona determinuje również obciążenia dla naszej stopy, kolana, biodra, miednicy, kręgosłupa. Właściwie dobrane buty, które mogą zminimalizować niewłaściwą biomechanikę w sposób oczywiste minimalizują ryzyko kontuzji. Mówię tutaj o takim określeniu jak pronacja, hiperpronatorzy, nadpronatorzy, jakkolwiek to jest nazwane, naszym kolokwialnym określeniem jest płaskostopie. Jeżeli ktoś ma tendencję do płaskostopia to wiadomo również, że koślawi tyłostopie i to ma wpływ na kolano. Buty to jedyny element, gdzie możemy skorygować oś mechaniczną obciążenia. Właściwie dobrana wkładka i obuwie pozwala zminimalizować tego typu ryzyko. Kolejna rzecz jeśli chodzi o obuwie to jest amortyzacja. W czasie kilometra ileś set tysięcy razy stawiamy stopę, to są bardzo duże obciążenia przekraczające wielokrotnie masę ciała. Jestem zwolennikiem butów z amortyzacją. Kolejna rzecz, są różne wzorce biegowe, to są indywidualne cechy. Jeden biega bardziej stawiając stopę na pięcie i przetacza ją, drugi ląduje bardziej na śródstopiu. Budowa buta czasami faworyzuje jednych bądź drugich. Są buty, które mają specjalny drop, różnicę między piętą a palcami i to też ma wpływ jak stopa będzie w czasie biegu funkcjonować. Właściwy dobór obuwia jest ważny dla biegacza.

T: Czy tylko obuwie ma znaczenie? Biegamy głównie na zewnątrz, ja nie lubię biegać na bieżni w pomieszczeniu zamkniętym, biegam na zewnątrz niezależnie od pory roku i pogody. Na co tutaj powinniśmy zwrócić uwagę? Znalazłem wczoraj badanie, które potwierdza, że niskie temperatury mogą powodować, że ze stawami będzie się działo coś niewłaściwego, częściej występują kontuzje i bóle wtedy, kiedy nie mamy odpowiednio zabezpieczonych stawów pod względem temperatury.

P: Przyznam szczerze, że nie znam takich badań. Jest powszechne stwierdzenie, że zimno to bolą stawy, można złapać reumatyzmu,można też przeziębić stawy, to też jest takie kuriozalne określenie. U osób z chorobą zwyrodnieniową stawów, to jest udowodnione, zmiany temperatury i zmiany ciśnienia atmosferycznego mają wpływ na ewentualne bóle stawów. Co się tyczy temperatury i biegania oraz wpływu na ból stawów to raczej nie znajduję naukowego uzasadnienia tego związku.

T: Mówimy o stawie, też o strukturze dookoła stawu, o tkankach miękkich, rozumiem, że nie ma znaczenia temperatura.

P: Oczywiście do biegania zimą w temperaturach ujemnych trzeba właściwie się ubrać, mówię o warstwowym ubieraniu, o odzieży, która nie tylko będzie nas chronić przed utratą ciepła ale również będzie odprowadzać wilgoć. Mówię również o zewnętrznej warstwie, która będzie nas chronić przed wiatrem i wilgocią. To są rzeczy, których nie wiązałbym bezpośrednio ze stawami, ale mają wpływ na to, jak będziemy biegać, szczególnie w sytuacji epidemii, w której się teraz znajdujemy i narażenia na infekcje. Niewłaściwy ubiór może prowadzić do chwilowego wychłodzenia organizmu, co istotnie zmniejsza naszą odpowiedź immunologiczną w kontakcie z wirusem, mówię tutaj o drogach oddechowych, nosie i ustach. Kiedy organizm jest wychłodzony to odpowiedź naszego organizmu na kontakt z patogenem jest istotnie słabsza. Należy doszukiwać się sytuacji, że bieganie w tego typu warunkach może narażać nas na infekcję, tutaj kluczem jest właściwy ubiór. Przed wychłodzeniem najbardziej kluczowe są te miejsca, które najszybciej tracą ciepło u biegaczy, jest to głowa, czyli zawsze nosimy czapkę i są to ręce, nosimy rękawiczki. Teraz, kiedy mamy epidemię i też ze swojej praktyki ze wcześniejszych lat wiedziałem, że okres jesienno-zimowy to był okres gdzie bardzo łatwo łapałem infekcję, to też wynikało z tego, że nie do końca właściwie się ubierałem. Takim niebezpiecznym momentem jest kiedy biegniemy i jesteśmy bardzo rozgrzani, a w którymś momencie zatrzymujemy się na dłuższą chwilę, albo mamy taki odcinek, gdzie musimy go przejść, nie biegniemy. Wtedy bardzo szybko dochodzi do wychłodzenia i do narażenia nas na infekcję. Moja rada – nie robić takich przerw, kończyć bieg blisko pomieszczenia, w którym możemy się ogrzać.

T: Odnośnie ubrania wyjaśniliśmy sobie, ale są też stosowane przez biegaczy zaopatrzenia nie stricte ortopedyczne, ale takie które w jakimś stopniu stabilizują staw w czasie biegu. Czy to jest dobry pomysł, żeby używać dodatkowych pomocy w czasie biegu?

P: Ja osobiście nie polecam, aczkolwiek są też ku temu badania, które tłumaczą chęć używania przez pacjentów tego typu zaopatrzenia sytuacją, kiedy opaska założona na kolano poprawia właściwości propriocepcji stawu, czyli czucia głębokiego. Pacjent czuje, że kolano jest pewniejsze, stabilniejsze, jest chronione. Tutaj nie chciałbym wchodzić w szczegóły, czy jest to efekt psychologiczny czy faktyczny, bo z punktu widzenia biomechaniki stawu to nie ma istotnego znaczenia.

T: Czyli powinniśmy zadbać o tą propriocepcję treningiem, ćwiczeniami poza bieganiem. Jest dużo takich elementów często związanych z psychiką, które stosują sportowcy po to, żeby np. przyspieszyć regenerację, niekoniecznie okazuje się że taka metoda czy inna daje efekt, bardziej daje efekt dla głowy niż dla rzeczywistych efektów, które możemy zbadać związanych z biomechaniką, biochemią czy z funkcją danego stawu. Tu jest dużo różnych pomysłów, które stosują sportowcy do tego, żeby polepszyć sobie swoją wydajność, poprawić wyniki, ale to rzeczywiście bardziej działa na głowę niż na mierzalne efekty.

P: Może jeszcze dopowiem na temat ortezy kolan, są takie wyjątkowe sytuacje jak zapalenie więzadła, rzepki czy problem ze stawem rzepkowo-udowym, w których dedykowane kortezy mają znaczenie i sens. Nie wszystkie tego typu zastosowania ortez mają tylko psychologiczny efekt.

T: A czy jakieś suplementy zalecasz? Ludzie często szukają najprostszych, najłatwiejszych do zastosowania rozwiązań, łykną tabletkę i coś im się poprawi. Jak to jest rzeczywiście, czy warto stosować dodatkową suplementację?

P: Lubię powoływać się na zdanie profesorów farmakologii, którzy jasno wyjaśnili, że słowo suplement i suplementacja odnosi się do sytuacji, kiedy dostarczamy organizmowi składnika, którego nam brak. Rynek suplementów jest bardzo rozwinięty, to olbrzymi przemysł, który zapełnia półki aptek. To co powiedziałem, racjonalne wydaje się do pacjenta, żeby wspomóc organizm jakąś substancją. Producenci tego typu specyfików wykorzystują pewną naiwność biegaczy, wszystkich sportowców, którzy myślą, że można pewnymi substancjami rozwiązać problem. Oczywiście są pewne substancje, które mają wpływ na poprawę wydolności, funkcjonowania wysiłku, ale to są substancje o udowodnionym działaniu, w badaniach naukowych, których nie można zakwestionować. Jak najbardziej tego typu działanie ma dla wysiłku i zdrowia korzystny wpływ, ale jest też szereg producentów, którzy oferują środki spożywcze, bo to nie są leki, których działanie uważam, za bezpodstawne.

T: Okej, ale dla np. odbudowy stawu, czy coś warto stosować? W aptece mamy setki kolagenów, które możemy wybrać.

P: Bardzo lubię opierać się w tym co piszę, przekazuję na dowodach naukowych, medycynie opartej na faktach, więc jeśli chodzi o zużywanie stawów, niestety chrząstka jest tą tkanką, która nie podlega odbudowie. Może zawiodę wszystkich, że nie ma takiego suplementu, który odbudowuje stawy. Nie rekomenduje żadnych tego typu produktów, aczkolwiek są preparaty, glukozamina, chondroityna, które mają swoje udowodnione działanie w chorobie zwyrodnieniowej stawów, ale nie jest to odbudowywanie stawów.

T: Wskazówki praktyczne, które przekazaliśmy, co warto robić, czego nie warto robić i jak powinna wyglądać recepta na ruch, na co zwrócić uwagę, to przede wszystkim są te elementy związane ze stylem naszego życia. Jak wygląda nasza sprawność, do konkretnych wysiłków musimy się odpowiednio przygotować, odpowiednio zregenerować, nawodnić, odżywiać. Czy coś jeszcze twoim zdaniem powinniśmy powiedzieć, co jest ważne w kontekście uprawiania różnych dyscyplin sportowych i biegania?

P: Racjonalny cel treningowy, plan treningowy. Przestrzegam bardzo moich znajomych przed kompetycją. Musimy pamiętać, że nasze bieganie i nasza aktywność ma służyć zdrowiu. Musimy wiedzieć, że nasz organizm daje nam jasne sygnały, że coś może dzieje się nie tak. To jest sytuacja gdzie pojawia się ból, czujemy się gorzej w czasie biegu, mamy uczucie kołatania serca, słabości, brak oddechu czy zawroty głowy. Bardzo często w czasie tego typu biegów, wyścigów rywalizujemy z kimś. Ta ambicja, chęć pokonania słabości powoduje, że bagatelizujemy te sygnały, co jest powodem czasami tragicznych zdarzeń na biegach masowych, gdzie słyszymy, że ktoś zasłabł, ktoś został odwieziony do szpitala, są też tragiczne sytuacje. Nie zapominajmy o tym, że to ma służyć naszemu zdrowiu. My musimy myśleć w tym kontekście o naszym bieganiu, a nie możemy nigdy bagatelizować takich sygnałów, które dostajemy od naszego organizmu. Jestem czasami bardzo krytyczny wobec opinii trenerów, że ból przemija a ty musisz pokonać słabość, słabość tkwi w głowie. Dla sportowca amatora po 35 roku życia ten sposób motywacji może się skończyć bardzo tragicznie, przed tym bym chciał wszystkich przestrzec, to ma służyć naszemu zdrowiu a nie być ryzykiem i zagrożeniem dla naszego zdrowia.

T: To bardzo ważne, przede wszystkim nie szkodzić sobie czy komuś, chcemy jak najwięcej korzyści zdrowotnych wyciągnąć z uprawiania takiej czy innej dyscypliny sportowej. Okazuje się, że bieganie jest tą dobrą formą, już nie mówię o takich dużych badaniach, które pokazują, że żyjemy dłużej przez to, że uprawiamy tę formę ruchu. Minimalizujemy ryzyko wystąpienia przewlekłych chorób, ale nie tylko. Opowiedzieliśmy o tym, przy jakich dolegliwościach można sobie pozwolić na bieganie, najlepiej oczywiście w umiarkowany sposób, dopasowany do siebie i do swoich możliwości, trzeba obserwować siebie. Dziękuję Paweł, że przyszedłeś i opowiedziałeś z punktu widzenia ortopedy jak to wygląda, jak podejść do tego ruchu, tworzymy receptę na ruch. Dziękuję ci bardzo.

P: Również dziękuję za zaproszenie i dziękuję za uwagę.

T: Dziękuję i zapraszam na kolejne odcinki Recepty na Ruch, przypominam, w każdą środę o 12:00 jest następny odcinek. Zapraszam i do zobaczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *